Barszcz ukraiński
Pożywna
zupa z buraków, kapusty i fasoli, na kawałku wieprzowiny. W naszym
domu przyprawiana na słodko – kwaśno i zabielana kwaśną
śmietaną. Jest tak gęsta i treściwa, że może służyć za danie
jednogarnkowe. Jedna z najlepszych zup gotowanych przez naszą babcię
Ksenię. Trochę pracochłonna, ale warto zadać sobie trudu, rodzina
będzie wdzięczna!
Składniki
na duży garnek (5 l):
- 80-90
dkg łopatki lub biodrówki wieprzowej – z kością
- włoszczyzna
(2 marchewki, 1 seler, pietruszka, por, cebula w łupince)
- 3
liście laurowe, 6 ziaren ziela angielskiego
- ćwiartka
kapusty białej
- 2
średnie buraki
- 1
szklanka fasoli białej
- 5
dużych ziemniaków
- 4
ząbki czosnku
- 2
łyżki koncentratu pomidorowego lub szklanka gęstego soku z
pomidorów
- sok
z jednej cytryny lub 2 łyżki octu spirytusowego
- szklanka
kwaśnej śmietany
- 2
czubate łyżki mąki
- pęczek
koperku
- sól,
pieprz, cukier do smaku
Sposób
wykonania:
Do
garnka 5 l dajemy umyte mięso i obraną włoszczyznę, liście
laurowe i ziele angielskie. Zalewamy zimną wodą, ok. 3 l i
wstawiamy na ogień. Wywar powinien gotować się półtorej godziny
(aż mięso będzie miękkie). Po godzinie przyprawiamy wywar łyżką
soli. Równocześnie w drugim garnku gotujemy buraki całe, nie
obrane ( można je upiec w piekarniku). W trzecim garnku gotujemy
fasolę, aż będzie miękka. Fasolę można zamoczyć kilka godzin
wcześniej i potem w tej samej wodzie gotować.
Ziemniaki
obieramy i kroimy w kostkę (niezbyt drobną), kapustę szatkujemy.
Buraczki ugotowane i obrane trzemy na tarce o grubych oczkach. Gotowy
wywar przecedzamy i wrzucamy do niego ziemniaki, kapustę i fasolę
razem z wodą, w której się gotowała. Całość gotujemy do
miękkości, jeszcze 15 – 20 minut. Mięso z wywaru kroimy lub
szarpiemy na kawałki a marchewkę trzemy tak jak buraczki.
Teraz
wrzucamy buraki, marchew i mięso do barszczu. Dodajemy koncentrat
pomidorowy i zmiażdżony czosnek. Przyprawiamy solą, pieprzem,
cukrem i cytryną lub octem do smaku. Mąkę łączymy ze śmietaną,
hartujemy i zaciągamy zupę. Zdejmujemy zupę z ognia i posypujemy
ją posiekanym koperkiem.
Zupa gotowa!
Nasze
rady:
Nigdy
nie wlewamy kwaśnej śmietany bezpośrednio do gorącej zupy bo się zwarzy.
Najpierw wlewamy trochę gorącej zupy do kubka ze śmietaną,
mieszamy i powoli łączymy z zupą.
Nasza
babcia na sam koniec dodawała do zupy 2 łyżki masła i to masło
niesamowicie podbijało jej smak. Mało dietetyczne, ale jakie
genialne!