polecamy

środa, 21 października 2026

Kartoflanka zabielana – prosta, wiejska zupa

Dawniej w wiejskiej kuchni gotowało się przede wszystkim z tego, co było pod ręką. Ziemniaków nigdy nie brakowało, kawałek kiełbasy można było znaleźć w domowej spiżarni, a śmietana czekała w chłodnym miejscu. Z takich prostych produktów powstawał porządny garnek gorącej zupy, która wystarczała na obiad dla całej rodziny. Gotowana z sercem i konkretnym smakiem!

Naszą kartoflankę przygotowujemy na bulionie mięsnym, z kawałkami rumianej kiełbasy i marchewką. Zupę zagęszczamy odrobiną mąki, a na koniec zabielamy kwaśną śmietaną. Kartoflanka najlepiej smakuje podana z posiekaną natką pietruszki i kromką świeżego chleba. Taki obiad niejednemu przypomni kuchnię babci!

Składniki:

  • 1 litr bulionu mięsnego
  • 4 duże ziemniaki
  • 2 duże marchewki
  • 1 duża cebula
  • 300 g dobrej, podwędzanej kiełbasy
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej
  • 2 łyżki smalcu
  • 200 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18%
  • 3 ząbki czosnku – opcjonalnie
  • sól i pieprz do smaku
  • 1/2 pęczka natki pietruszki

Sposób przygotowania:

Ziemniaki i marchewki obieramy, myjemy i kroimy w niezbyt dużą kostkę. Bulion mięsny zagotowujemy w garnku, wrzucamy marchewkę i gotujemy przez około 5 minut. Następnie dodajemy ziemniaki i gotujemy na niewielkim ogniu, aż warzywa będą miękkie, ale nie zaczną się rozpadać.


Kiełbasę kroimy w większą kostkę. Cebulę obieramy i drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy smalec, wrzucamy kiełbasę i smażymy, aż lekko się przyrumieni i wytopi trochę aromatycznego tłuszczu. Dodajemy cebulę i smażymy razem, aż zmięknie i się zeszkli.


Jeśli chcemy wzbogacić smak zupy, obieramy 3 ząbki czosnku i drobno je siekamy lub przeciskamy przez praskę. Dodajemy do kiełbasy i cebuli pod koniec smażenia, na około 30 sekund. Nie smażymy go zbyt długo, żeby nie zgorzkniał.


Do kiełbasy z cebulą wsypujemy czubatą łyżkę mąki i energicznie mieszamy. Podsmażamy krótko, aby mąka połączyła się z tłuszczem. Następnie wlewamy na patelnię chochelkę gorącego bulionu z garnka i dokładnie rozprowadzamy zasmażkę. Całą zawartość patelni przekładamy do garnka z ziemniakami i marchewką. Mieszamy i gotujemy jeszcze kilka minut, aby zupa lekko zgęstniała.


Śmietanę przekładamy do miseczki i dokładnie mieszamy z kilkoma łyżkami gorącej zupy. Dzięki temu ją zahartujemy i unikniemy zwarzenia. Następnie powoli wlewamy śmietanę do garnka, cały czas mieszając. Podgrzewamy na małym ogniu, ale nie doprowadzamy już do mocnego wrzenia.


Kartoflankę doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Pamiętajmy, że bulion i kiełbasa mogą być już słone, dlatego najlepiej doprawiać stopniowo. Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

Nasza wiejska kartoflanka zabielana gotowa!

Nasze rady:

  • Wybierzmy dobrą kiełbasę. Najlepiej sprawdzi się porządna, podwędzana kiełbasa o wyrazistym smaku. Warto ją dobrze przyrumienić, zanim dodamy cebulę.

  • Czosnek dodajemy z umiarem i podsmażamy go krótko, dopiero pod koniec przygotowywania kiełbasy.

  • Hartowanie śmietany kwaśnej to ważny krok, dzięki któremu zupa pozostanie gładka i kremowa. Po zabieleniu nie gotujemy jej gwałtownie.

  • Bulion robi różnicę. Najlepszy będzie domowy wywar mięsny lub drobiowy. Jeśli jest już mocno doprawiony, sól dodajemy dopiero na samym końcu.

Smacznego! Niech pachnie w kuchni jak u babci – kiełbasą, czosnkiem i porządną, domową zupą.

 

Placki ziemniaczane „słomiane”


 Nasze ulubione placki ziemniaczane, po poznańsku „plendze” serwujemy z kwaśną, gęstą śmietaną i cukrem. Plendze są chrupiące, rumiane i słodkie. Chociaż czasami mamy apetyt na placki wytrawne, na przykład po węgiersku lub z sosem grzybowym, to te ze śmietaną są i tak najczęściej przez nas smażone. Takie najbardziej lubimy – na słodko!

Tym razem zetrzemy je na tarce o oczkach drobnych jarzynowych, aby były jeszcze bardziej chrupiące. Przepis i nazwę zaczerpnęłyśmy od naszego ulubionego kucharza ze Śląska.

Składniki:

  • 70 dag ziemniaków
  • 1 jajko (rozmiar L)
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • olej rzepakowy do smażenia

Do podania:

  • 200–300 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18%
  • cukier do posypywania placków

Sposób przygotowania:

    Ziemniaki obieramy, dokładnie myjemy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach jarzynowych. Powinny powstać cienkie ziemniaczane wiórki, które po usmażeniu nadadzą plackom charakterystyczną, chrupiącą strukturę.



    Do startych ziemniaków dodajemy jajko, mąkę pszenną i sól. Wszystko dokładnie mieszamy. Ziemniaków nie odciskamy z soku – dzięki temu placki nie będą suche. Zaczynamy od 3 łyżek mąki, a jeśli masa okaże się wyjątkowo wodnista, dodajemy jeszcze jedną. Nie przesadzamy jednak z ilością mąki, żeby placki nie wyszły twarde.

    Na dużą patelnię wlewamy sporą ilość oleju rzepakowego i porządnie go rozgrzewamy. Tłuszcz powinien być gorący, ale nie może dymić. Dzięki temu placki szybko się zetną, ładnie zrumienią i nie wchłoną nadmiernej ilości oleju.

    Łyżką nakładamy porcje masy na patelnię, po jednej pełnej łyżce na placek. Rozprowadzamy je na cienkie, niezbyt grube placuszki. Smażymy na średnio dużym ogniu przez około 2–3 minuty, aż spód będzie złocisty i chrupiący. Następnie ostrożnie przewracamy placki na drugą stronę i smażymy jeszcze przez 2–3 minuty.

    Gotowe placki podajemy od razu, jeszcze gorące i chrupiące. Każdy placek posypujemy cukrem i nakładamy na niego kleks kwaśnej śmietany.

Nasze placki ziemniaczane słomiane gotowe!

Najlepiej smakują prosto z patelni, kiedy brzegi są jeszcze chrupiące, a śmietana przyjemnie chłodzi gorące, rumiane plendze.

Nasze rady:

  • Wybierajmy ziemniaki mączyste. Zawierają więcej skrobi i dobrze nadają się na placki ziemniaczane. Masa będzie odpowiednio związana, a placki ładnie się usmażą.
  • Nie żałujmy miejsca na patelni. Smażymy placki partiami i nie układamy ich zbyt ciasno. Zbyt duża ilość masy na patelni obniża temperaturę oleju, przez co placki mogą nasiąkać tłuszczem.
  • Podajemy od razu. Placki słomiane są najsmaczniejsze świeżo usmażone.

Proziaki – tradycyjne wiejskie bułeczki z patelni


 Proziaki zawsze pachną dawną, wiejską, prostą kuchnią naszych babć. Wywodzą się z Podkarpacia, szczególnie z okolic Rzeszowa, gdzie od pokoleń przygotowywano je w wiejskich domach z kilku podstawowych składników. Ich nazwa pochodzi od prozy, czyli regionalnego określenia sody oczyszczonej, która zastępowała drożdże i pozwalała szybko przygotować pieczywo.

Dawniej proziaki pieczono na blasze kuchennego pieca, najczęściej wtedy, gdy w domu zabrakło chleba albo trzeba było naprędce przygotować coś do jedzenia dla całej rodziny. Nie wymagały długiego wyrabiania ani czasu potrzebnego na wyrastanie ciasta drożdżowego. Wystarczała mąka, kwaśne mleko lub maślanka, odrobina sody i sól. Tak powstawały pulchne, lekko rumiane placki, które smakowały najlepiej jeszcze ciepłe, prosto z pieca.

My przygotowujemy proziaki na kefirze lub jogurcie naturalnym i smażymy je na patelni. Są miękkie w środku, delikatnie chrupiące na zewnątrz i mają ten swojski, domowy charakter, który tak lubimy w tradycyjnych przepisach. Doskonale smakują posmarowane masłem, ale można podawać je również z twarogiem, miodem, dżemem albo wytrawnymi dodatkami.

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej typ 550
  • 1 szklanka kefiru lub jogurtu naturalnego
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru

Sposób wykonania:

    Do miski wsypujemy mąkę, sodę oczyszczoną, sól i cukier. Dodajemy kefir lub jogurt naturalny, a następnie mieszamy składniki i wyrabiamy ciasto, aż stanie się jednolite i miękkie. Jeśli mocno klei się do dłoni, dosypujemy niewielką ilość mąki, uważając, aby nie było jej za dużo, bo proziaki mogą wyjść twarde.

    Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 15 minut, aby odpoczęło. Nie musi wyrastać jak ciasto drożdżowe, ponieważ za jego spulchnienie odpowiada soda oczyszczona.

    Blat posypujemy mąką i wykładamy na niego ciasto. Rozwałkowujemy je na grubość około 1 cm. Szklanką lub okrągłą foremką wykrawamy niewielkie placuszki. Pozostałe skrawki ponownie zagniatamy, rozwałkowujemy i wycinamy kolejne proziaki.

    Rozgrzewamy suchą patelnię z grubszym dnem. Układamy na niej proziaki i smażymy na średnim lub średnio małym ogniu przez około 10 minut, obracając je kilka razy na drugą stronę. Nie zwiększamy zbyt mocno ognia, ponieważ placki szybko zrumienią się na zewnątrz, a w środku pozostaną surowe. W razie potrzeby nieco zmniejszamy temperaturę i wydłużamy smażenie, aby dobrze dopiekły się w środku.


    Gotowe proziaki powinny być rumiane z obu stron, miękkie i puszyste w środku. Podajemy je od razu, najlepiej jeszcze ciepłe. Same z masłem smakują wyśmienicie, ale równie dobrze pasują do słodkich i słonych dodatków.

Nasze rady:

  • Kefir czy jogurt? Najlepiej sprawdzi się kefir, maślanka lub jogurt naturalny o gęstości pozwalającej zagnieść miękkie ciasto. Jeśli używamy bardzo gęstego jogurtu, możemy potrzebować odrobiny więcej płynu.
  • Pilnujemy ognia. To najważniejszy sekret udanych proziaków. Smażymy je powoli, na umiarkowanym ogniu, aby zdążyły upiec się w środku, zanim skórka stanie się zbyt ciemna.
  • Nie przesadzamy z mąką. Ciasto powinno być miękkie i delikatne. Zbyt duża ilość mąki sprawi, że bułeczki będą zbite i twarde.
  • Podajemy na wiele sposobów. Proziaki lubią masło, miód, konfitury i domowy dżem. W wersji wytrawnej możemy podać je z twarożkiem, pastą jajeczną lub serem. Najlepsze są świeże, jeszcze ciepłe, kiedy ich wnętrze pozostaje miękkie i przyjemnie sprężyste.

wtorek, 20 października 2026

Szybka sałatka z jajkiem i szynką konserwową – sycąca i bardzo chrupiąca

Są takie sałatki, które robi się niemal w ostatniej chwili, z kilku prostych składników, a potem znikają ze stołu szybciej niż te przygotowywane na specjalne okazje. Nasza sałatka z jajkiem, szynką konserwową, ogórkami konserwowymi i jabłkiem właśnie do takich należy. Jest pożywna, przyjemnie chrupiąca i pełna smaku, a delikatny sos majonezowo-jogurtowy łączy wszystkie składniki w pyszną całość.

To doskonała propozycja na kolację, śniadanie, spotkanie z rodziną czy szybką przekąskę dla niespodziewanych gości. Nie wymaga długiego przygotowania ani trudno dostępnych produktów. Wystarczy ugotować jajka, pokroić resztę składników, wymieszać sos i gotowe. Taka domowa sałatka, swojska i bez zbędnych udziwnień, zawsze się przydaje!

Składniki:

  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • 3 duże ogórki konserwowe
  • 20 dkg szynki konserwowej
  • 1 duże, jędrne jabłko
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej
  • 1 garść posiekanej natki pietruszki

Sos

  • 2 czubate łyżki majonezu
  • 1 czubata łyżka gęstego jogurtu naturalnego
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Przygotowanie:

Jajka gotujemy na twardo, studzimy w zimnej wodzie, obieramy ze skorupek i kroimy w średnią kostkę. Nie rozdrabniajmy ich zbyt mocno, aby w sałatce zachowały swój kształt.

Ogórki konserwowe kroimy w drobną kostkę. Jeśli są bardzo wodniste, lekko odsączamy je na sitku. Jabłko myjemy, usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w kostkę podobnej wielkości. Możemy obrać je ze skórki, ale jeśli jest cienka i delikatna, warto ją pozostawić. Jabłko ze skórką będzie wyglądało apetyczniej i zachowa więcej swojej chrupkości.
Kukurydzę przekładamy na sitko i dokładnie odsączamy z zalewy. To ważne, ponieważ nadmiar płynu mógłby niepotrzebnie rozrzedzić sos i sprawić, że sałatka stanie się wodnista.
W małej miseczce mieszamy majonez z gęstym jogurtem naturalnym. Doprawiamy solą i pieprzem. Sos powinien być kremowy, delikatny i wyrazisty w smaku, ale nie może zdominować pozostałych składników.

Do większej miski przekładamy pokrojone jajka, ogórki, jabłko i odsączoną kukurydzę. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki, a następnie sos. Całość delikatnie mieszamy, aby składniki równomiernie pokryły się dressingiem, ale nie rozpadły.

Sałatkę wstawiamy do lodówki na około 15–20 minut, aby smaki się połączyły. Przed podaniem próbujemy i w razie potrzeby dodajemy odrobinę soli lub pieprzu.

Nasze rady:

  • Wybierzmy odpowiednie jabłko. Najlepsze będzie twarde, soczyste i lekko kwaskowe. Dzięki niemu sałatka będzie świeża i przyjemnie chrupiąca, a nie przesadnie słodka.
  • Nie przesadzajmy z sosem. Trzy łyżki majonezu i jogurtu wystarczą, aby połączyć składniki, nie odbierając im naturalnej chrupkości. Jeśli ogórki są wyjątkowo soczyste, warto zacząć od nieco mniejszej ilości sosu.
  • Przygotujmy ją z wyprzedzeniem. Sałatka najlepiej smakuje po krótkim schłodzeniu. Możemy ugotować jajka wcześniej, ale jabłko najlepiej pokroić tuż przed wymieszaniem, aby nie ściemniało.

Smacznego! Niech na naszym stole królują proste, domowe smaki – takie, do których zawsze chętnie wracamy.

 

Żur zabielany


W naszym domu nic z niedzielnego obiadu nie mogło się zmarnować. Rosół gotowało się porządny – na kawałku kurczaka, wieprzowinie, z dużą ilością warzyw – a potem w poniedziałek trzeba było tylko pomyśleć, co z niego zrobić. Najczęściej była pomidorowa, wiadomo. Ale czasem mama robiła nieco treściwszą zupę, która z pajdą chleba nasyciła na cały dzień.

To jest właśnie ta nasza stara, wielkopolska gospodarność – co zostało z niedzieli, tego nie wyrzucamy. Z rosołu robimy kolejną zupę, z ziemniaków i kawałka kiełbasy porządny obiad, a wszystko doprawiamy tak, żeby smakowało jak należy.

Składniki:

  • 700 ml rosołu drobiowo-wieprzowego
  • 300 ml zakwasu żurkowego
  • 200 g kiełbasy podwędzanej, np. wiejskiej lub chłopskiej
  • 3 duże ziemniaki
  • 1 duża marchew
  • 1 duża cebula
  • 50 g smalcu
  • 2 ząbki czosnku
  • 150 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18%
  • 1 garść suszonego majeranku
  • sól i pieprz do smaku
  • szczypta cukru
  • 2 łyżki maggi – opcjonalnie

Sposób przygotowania:

    Ziemniaki oraz marchew obieramy i kroimy w niewielką kostkę. Przekładamy do garnka, zalewamy gorącym rosołem i gotujemy na małym ogniu, aż warzywa będą miękkie.

    Kiełbasę kroimy w kostkę, a cebulę drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy smalec, dodajemy kiełbasę i smażymy, aż lekko się przyrumieni. Następnie wsypujemy cebulę i smażymy, aż się zeszkli.

    Do kiełbasy z cebulą dodajemy przeciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek. Smażymy jeszcze przez chwilę, uważając, aby się nie przypalił.

    Zawartość patelni przekładamy do garnka z rosołem i warzywami. Gotujemy kilka minut, aby smaki dobrze się połączyły.

    Zakwas dokładnie mieszamy, ponieważ mąka często osiada na dnie butelki. Wlewamy go stopniowo do zupy, cały czas mieszając. Zaczynamy od około 250 ml, a następnie próbujemy i w razie potrzeby dolewamy pozostałą część. Wszystko zależy od kwaśności zakwasu i naszych upodobań.

    Żur zagotowujemy i gotujemy na małym ogniu przez około 5–10 minut. Doprawiamy solą, pieprzem i szczyptą cukru. Jeśli lubimy, dodajemy również maggi.

    Śmietanę przekładamy do miseczki i stopniowo mieszamy z kilkoma łyżkami gorącej zupy. Tak zahartowaną wlewamy do garnka, dokładnie mieszając. Podgrzewamy jeszcze przez chwilę, ale nie doprowadzamy do gwałtownego wrzenia. Na koniec rozcieramy w dłoniach majeranek i wsypujemy go do żuru.

Gorącą zupę nalewamy do talerzy. Podajemy z kromką świeżego, wiejskiego chleba.

Żur zabielany na rosole gotowy!

Nasze rady:

  • Dobry zakwas to podstawa. Wybierajmy naturalny zakwas żurkowy, przygotowany z mąki żytniej i wody. Powinien mieć przyjemny, kwaśny zapach, bez ostrej, nieprzyjemnej nuty.
  • Zakwas dodajemy stopniowo. Różne zakwasy mają różną kwaśność, dlatego nie zawsze trzeba wlać całą odmierzoną porcję. Najlepiej dopasować smak żuru do własnych upodobań.
  • Nie żałujmy majeranku. To właśnie on nadaje zupie charakterystyczny, swojski aromat. Najlepiej rozetrzeć suszone zioła w dłoniach tuż przed dodaniem do garnka.
  • Rosół powinien być esencjonalny. Im bardziej aromatyczna baza, tym smaczniejszy żur. Jeśli rosół jest już słony, z solą poczekajmy do końca gotowania.


 

poniedziałek, 19 października 2026

Sałatka z selerem konserwowym i szynką


 Sałatka z selerem konserwowym, szynką, jajkami i chrupiącymi warzywami to jedna z tych domowych propozycji, które sprawdzają się na wiele okazji. Robimy ją szybko, z prostych składników, które często mamy pod ręką. Jest kolorowa, pożywna i przyjemnie kremowa dzięki sosowi z majonezu i gęstej śmietany.

Taka sałatka doskonale pasuje na rodzinne spotkania, święta, imieniny czy kolację. Możemy przygotować ją wcześniej i schłodzić w lodówce, aby smaki dobrze się połączyły. Seler konserwowy nadaje jej delikatnej kwaskowości, kukurydza przyjemnej słodyczy, a ogórki konserwowe i czerwona papryka dodają chrupkości. To swojska, sprawdzona sałatka, która szybko znika z półmiska.

Składniki:

  • 1 słoiczek selera konserwowego
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 4 ogórki konserwowe
  • 1 mała puszka kukurydzy konserwowej
  • 300 g szynki konserwowej
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 3 łyżki majonezu
  • 2 łyżki gęstej śmietany 18%
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

    Seler konserwowy odsączamy z zalewy i, jeśli jest bardzo długi, kroimy na krótsze kawałki. Kukurydzę również dokładnie odsączamy.

    Ogórki konserwowe kroimy w drobną kostkę. Paprykę oczyszczamy z gniazda nasiennego i kroimy w niewielkie kawałki. Szynkę konserwową kroimy w kostkę podobnej wielkości.

    Ugotowane na twardo i wystudzone jajka obieramy ze skorupek, a następnie kroimy w kostkę. Natkę pietruszki drobno siekamy.

    Do dużej miski przekładamy seler, kukurydzę, ogórki, paprykę, szynkę i jajka. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

    Majonez mieszamy z gęstą śmietaną. Sos doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem, a następnie dodajemy do składników sałatki.

    Całość delikatnie mieszamy, aby sos dokładnie pokrył wszystkie składniki. Próbujemy i w razie potrzeby doprawiamy. Sałatkę przykrywamy i wstawiamy do lodówki na co najmniej 30 minut.

Nasze rady:

  • Dobrze odsączamy seler i kukurydzę. Dzięki temu sałatka nie będzie wodnista, a sos zachowa odpowiednią konsystencję.
  • Z solą ostrożnie. Szynka konserwowa, ogórki i majonez są już słone, dlatego najlepiej doprawić sałatkę dopiero po wymieszaniu wszystkich składników.
  • Dajemy jej czas. Sałatka najlepiej smakuje po schłodzeniu, kiedy składniki połączą się z kremowym sosem. Możemy przygotować ją kilka godzin przed podaniem i przechowywać w lodówce.
Smacznego!

Surówka z białej kapusty z marchewką, papryką i koperkiem


Prosta, chrupiąca i pełna świeżości surówka z białej kapusty, marchewki, czerwonej papryki i aromatycznego koperku.

W naszej kuchni cenimy takie proste, domowe przepisy, które nie wymagają wielu składników ani długiego przygotowania. Odrobina soku z cytryny nadaje surówce przyjemnej kwaskowatości, cukier łagodzi smak, a olej sprawia, że wszystkie składniki dobrze się łączą.

To doskonała propozycja na codzienny obiad.

Składniki:

  • 1/4 niedużej główki białej kapusty
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1 średnia marchewka
  • 3 cebule dymki
  • 3 łyżki posiekanego świeżego koperku
  • 2 łyżeczki cukru
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 6 łyżek oleju rzepakowego
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Sposób wykonania:

    Z kapusty usuwamy wierzchnie liście, wycinamy głąb i drobno szatkujemy. Przekładamy do miski, oprószamy solą i dokładnie ugniatamy dłońmi, aż lekko zmięknie i puści odrobinę soku.

    Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Paprykę myjemy, usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w drobną kostkę. Dymkę i koperek drobno siekamy. Wszystkie składniki dodajemy do kapusty.


    Do miski wlewamy sok z cytryny i olej rzepakowy. Dodajemy cukier oraz pieprz. Całość dokładnie mieszamy, aby sos równomiernie pokrył warzywa.

    Próbujemy i w razie potrzeby dodajemy jeszcze trochę soli, cukru lub soku z cytryny, dopasowując smak do własnych upodobań. Miskę przykrywamy i wstawiamy do lodówki na około 15–20 minut, aby składniki dobrze się przegryzły.

    Przed podaniem jeszcze raz mieszamy. Gotowa surówka powinna być soczysta, lekko kwaskowa i przyjemnie chrupiąca.

Nasze rady:

  • Jaką kapustę wybrać? Najlepsza będzie świeża, jędrna biała kapusta. Jeśli jest wyjątkowo twarda, po poszatkowaniu warto ją nieco dłużej pougniatać.

  • Jak wyregulować smak? Jeśli kapusta jest mało słodka, możemy dodać odrobinę cukru. Gdy wolimy bardziej wyrazisty smak, dolewamy nieco soku z cytryny.

  • Kiedy przygotować surówkę? Najlepiej smakuje po krótkim schłodzeniu, ale nie warto przygotowywać jej zbyt wcześnie, jeśli zależy nam na chrupkości warzyw.

Smacznego! Niech ta prosta, domowa surówka będzie kolorowym i pełnym smaku dodatkiem do naszego codziennego obiadu.


 

Polędwiczki z kurczaka w majonezowej panierce

Małe, złociste kotleciki z kurczaka, chrupiące z wierzchu, a w środku mięciutkie i pełne soczystości. Majonez dodany do jajka sprawia, że panierka dobrze przylega do mięsa, a usmażone polędwiczki są wyjątkowo delikatne.

Polędwiczki możemy podać z ziemniakami, frytkami, ulubioną surówką. Sprawdzą się również jako ciepła przekąska na rodzinne spotkanie.

Składniki:

  • 30 dag polędwiczek z kurczaka
  • 1 jajko rozmiar L
  • 2 łyżki majonezu
  • 1/2 szklanki bułki tartej
  • sól i pieprz do smaku
  • pieprz ziołowy do smaku
  • 5 łyżek oleju rzepakowego
  • 1 łyżka masła

Sposób przygotowania:

    Polędwiczki z kurczaka oczyszczamy z błonek, jeśli jest taka potrzeba i osuszamy papierowym ręcznikiem. Oprószamy solą, pieprzem oraz pieprzem ziołowym. Odstawiamy na kilka minut, aby mięso nabrało aromatu przypraw.

    W miseczce roztrzepujemy jajko z majonezem na jednolitą masę. Delikatnie solimy. Do drugiej miseczki wsypujemy bułkę tartą.

    Każdy kawałek mięsa dokładnie zanurzamy w jajku wymieszanym z majonezem, a następnie obtaczamy w bułce tartej, lekko dociskając panierkę, aby dobrze przylegała do mięsa.

    Na patelni rozgrzewamy olej. Układamy polędwiczki i smażymy z jednej strony, aż panierka ładnie się zarumieni. Następnie ostrożnie odwracamy kawałki na drugą stronę, zmniejszamy ogień do średniego i dodajemy masło.

    Smażymy jeszcze kilka minut, aż panierka będzie rumiana, a mięso całkowicie usmażone w środku. Czas zależy od grubości kawałków. Nie smażymy na zbyt dużym ogniu przez cały czas, ponieważ panierka mogłaby się przypalić, zanim mięso będzie gotowe.

    Gotowe polędwiczki przekładamy na talerz i serwujemy na gorąco, kiedy panierka jest najbardziej chrupiąca, a mięso pozostaje soczyste.

Nasze rady:

  • Nie pomijajmy osuszania mięsa. Dzięki temu panierka będzie lepiej przylegać, a na patelni łatwiej uzyskamy apetyczną, rumianą skórkę.
  • Pilnujmy temperatury smażenia. Najpierw pozwólmy panierce się przyrumienić, a potem zmniejszmy ogień, aby polędwiczki usmażyły się również w środku.
  • Z czym podawać? Nam smakują z ziemniakami z koperkiem i surówką z białej kapusty, ale równie dobrze pasują do frytek i domowego sosu czosnkowego.

Pasta z wędzonego pstrąga


 Pasta z wędzonego pstrąga to jedna z naszych ulubionych propozycji na śniadanie, kolację lub przekąskę. Delikatne mięso ryby, jajka oraz świeże zioła tworzą wyjątkowo smaczną kompozycję, którą możemy podać na chrupiącym pieczywie lub z ulubionymi warzywami.

Składniki:

  • 1 wędzony pstrąg (około 300 g)
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 2 garści kiełków brokuła
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 2–3 łyżki majonezu
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Najpierw dokładnie obieramy wędzonego pstrąga ze skóry i bardzo starannie usuwamy wszystkie ości. Mięso rozdrabniamy widelcem i przekładamy do miski.

Jajka obieramy ze skorupek i kroimy w drobną kostkę lub rozgniatamy widelcem, w zależności od tego, jaką konsystencję pasty chcemy uzyskać. Dodajemy je do ryby.

Natkę pietruszki dokładnie myjemy, osuszamy i drobno siekamy. Kiełki brokuła również delikatnie siekamy, dzięki czemu lepiej połączą się z pozostałymi składnikami. Wszystko przekładamy do miski.

Dodajemy majonez i dokładnie mieszamy, aż składniki połączą się w jednolitą, kremową pastę. Doprawiamy solą oraz świeżo mielonym czarnym pieprzem. Na końcu ponownie mieszamy i odstawiamy pastę na około 15–20 minut do lodówki, aby smaki dobrze się przegryzły.

Gotową pastę podajemy na świeżym pieczywie, grzankach lub chrupiących tostach. Doskonale smakuje również z pomidorem, rzodkiewką czy ogórkiem.

Pasta z wędzonego pstrąga na pyszne kanapki gotowa!

Nasze rady:

  • Możemy dodać garść startego na grubych oczkach żółtego sera, który sprawi, że pasta będzie jeszcze bardziej kremowa.
  • Świetnym dodatkiem będzie również drobno pokrojony ogórek konserwowy, który nada paście przyjemnej chrupkości i delikatnej kwasowości.
  • Jeśli lubimy bardziej wyrazisty smak, dodajmy około pół łyżeczki ulubionej musztardy.
  • Pastę najlepiej przechowywać w lodówce i spożyć w ciągu 2 dni.

niedziela, 18 października 2026

Ciasto salceson – kultowe ciasto z jabłkami z czasów PRL-u


 Ciasto salceson to jeden z tych domowych wypieków, które pamiętamy z dawnych lat. Królowało na stołach w czasach PRL-u, kiedy z prostych, łatwo dostępnych składników wyczarowywało się pyszne ciasta dla całej rodziny. Nazwa może trochę zaskakiwać, ale wystarczy je przekroić, żeby zobaczyć, skąd się wzięła – kawałki jabłek i orzechów zatopione w ciemnym, kakaowym cieście przypominają nieco przekrój swojskiego salcesonu. To ciasto wilgotne, pachnące cynamonem, proste w przygotowaniu i idealne do popołudniowej kawy. W naszej wersji polewamy je jeszcze czekoladą, żeby było bardziej odświętnie.

Składniki:

Ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 jajka w temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanki oleju, np. rzepakowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 1 duże jabłko
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 garść orzechów włoskich

Polewa czekoladowa:

  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (do 74% kakao)
  • 5 łyżek mleka
  • 1 łyżka oleju

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Keksówkę o wymiarach około 30 × 12 cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 180°C, grzanie góra–dół, bez termoobiegu.

Mąkę przesiewamy do miski razem z kakao, proszkiem do pieczenia i sodą. Dodajemy cynamon, cukier waniliowy i dokładnie mieszamy.

Jajka wbijamy do dużej miski, dodajemy szczyptę soli i cukier. Mieszamy rózgą kuchenną, aż składniki się połączą, a następnie wlewamy mleko i olej. Ponownie mieszamy.

Do mokrych składników stopniowo dodajemy suche, mieszając rózgą tylko do uzyskania jednolitego ciasta. Nie mieszamy zbyt długo.

Jabłko obieramy, usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w niewielką kostkę. Skrapiamy sokiem z cytryny. Orzechy włoskie grubo siekamy. Jabłko i orzechy dodajemy do ciasta i delikatnie mieszamy.


Masę przekładamy do przygotowanej keksówki i wyrównujemy powierzchnię. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 45 minut. Sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest upieczone – po wyjęciu powinien być suchy, bez śladów surowego ciasta.


Czekoladę łamiemy na kawałki i umieszczamy w miseczce nad garnkiem z delikatnie gotującą się wodą. Dodajemy mleko i olej. Podgrzewamy, mieszając, aż polewa będzie gładka i lśniąca.

Upieczone ciasto pozostawiamy na kilka minut w formie, następnie wyjmujemy i studzimy na kratce. Przestudzone polewamy czekoladą. Odstawiamy, aż polewa zastygnie, po czym kroimy na grube kromki.

Nasze rady:

  • Jakie jabłka wybrać? Najlepsze będą lekko kwaskowe i jędrne odmiany, które zachowają swój smak podczas pieczenia.
  • Nie pomijajmy cynamonu. To właśnie on w połączeniu z kakao i jabłkami nadaje ciastu charakterystyczny, domowy aromat.
  • Kiedy kroić salceson? Najlepiej po całkowitym wystudzeniu, gdy miękisz się ustabilizuje, a polewa zastygnie. Na drugi dzień ciasto jest równie smaczne, a nawet bardziej wilgotne.

Smacznego! Niech pachnie jak w dawnej, babcinej kuchni.

Owsianka z suszonymi owocami


 Proste, smaczne i pożywne śniadanie. Tym razem z suszonymi owocami.

Składniki:

  • 2 szklanki napoju owsianego
  • 2/3 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
  • szczypta soli
  • łyżka miodu lub cukru
  • szklanka owoców suszonych (morele, śliwki, rodzynki, żurawina)

Sposób wykonania:

Napój owsiany wlewamy do rondelka, wsypujemy płatki owsiane, dodajemy szczyptę soli i wstawiamy całość na ogień.

Doprowadzamy do wrzenia mieszając od czasu do czasu. Gotujemy płatki 3 minuty.

Jeśli są za gęste możemy dodać trochę więcej napoju owsianego. Zestawiamy z ognia gotowe płatki i doprawiamy je miodem lub cukrem.


Morele i śliwki kroimy na mniejsze części i razem z rodzynkami i żurawiną wrzucamy do gorących płatków owsianych. Mieszamy całość.

Owsianka z suszonymi owocami gotowa!

sobota, 17 października 2026

Surówka z selera konserwowego z jabłkiem i rodzynkami


 Surówka z selera konserwowego z jabłkiem i rodzynkami to prosty, tradycyjny dodatek do obiadu, który łączy delikatną kwaskowość selera ze słodyczą owoców. Przygotowujemy ją z kilku składników, bez długiego stania w kuchni, a efekt jest naprawdę smaczny. Kremowy sos z majonezu i gęstej śmietany łagodnie otula wszystkie składniki, a rodzynki dodają całości słodkiego, swojskiego charakteru.

W naszej kuchni taka surówka gości już od dawna. Pamiętamy ją u babci i mamy serwowaną do obiadu. Zawsze nam smakowała i do tej pory ją podajemy do drugiego dania.

Składniki:

  • 1 słoiczek selera konserwowego
  • 1 duże jabłko
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 łyżki gęstej śmietany 18%
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

    Seler konserwowy dokładnie odsączamy z zalewy. Jeśli wiórki są bardzo długie, możemy je nieco skrócić nożem, aby surówkę wygodniej się jadło.

    Rodzynki zalewamy na kilka minut ciepłą wodą, aby zmiękły i stały się bardziej soczyste. Następnie dokładnie je odsączamy. Jeśli są miękkie, możemy pominąć ten etap.

    Jabłko myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Od razu skrapiamy sokiem z cytryny, żeby nie ściemniało.

    Do miski przekładamy odsączony seler, starte jabłko i rodzynki. Delikatnie mieszamy.

    Majonez łączymy z gęstą śmietaną, doprawiamy odrobiną soli i pieprzu, a następnie dodajemy do surówki. Wszystko dokładnie, ale delikatnie mieszamy.

    Gotową surówkę wstawiamy do lodówki na około 30 minut. Przed podaniem próbujemy i w razie potrzeby doprawiamy. Podajemy schłodzoną jako dodatek do obiadu.

Nasze rady:

  • Wybieramy odpowiednie jabłko. Najlepiej sprawdzi się odmiana lekko kwaskowa i chrupiąca, która przełamie słodycz rodzynek.
  • Nie przesadzamy z solą. Surówka powinna mieć delikatny, słodko-kwaśny smak, dlatego przyprawy dodajemy oszczędnie.
  • Dajemy jej odpocząć. Po schłodzeniu smaki lepiej się połączą, a surówka nabierze pełniejszego aromatu. Najlepiej przygotować ją niedługo przed podaniem i przechowywać w lodówce.

Smacznego!