polecamy

niedziela, 18 października 2026

Ciasto salceson – kultowe ciasto z jabłkami z czasów PRL-u


 Ciasto salceson to jeden z tych domowych wypieków, które pamiętamy z dawnych lat. Królowało na stołach w czasach PRL-u, kiedy z prostych, łatwo dostępnych składników wyczarowywało się pyszne ciasta dla całej rodziny. Nazwa może trochę zaskakiwać, ale wystarczy je przekroić, żeby zobaczyć, skąd się wzięła – kawałki jabłek i orzechów zatopione w ciemnym, kakaowym cieście przypominają nieco przekrój swojskiego salcesonu. To ciasto wilgotne, pachnące cynamonem, proste w przygotowaniu i idealne do popołudniowej kawy. W naszej wersji polewamy je jeszcze czekoladą, żeby było bardziej odświętnie.

Składniki:

Ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 jajka w temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanki oleju, np. rzepakowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 1 duże jabłko
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 garść orzechów włoskich

Polewa czekoladowa:

  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (do 74% kakao)
  • 5 łyżek mleka
  • 1 łyżka oleju

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Keksówkę o wymiarach około 30 × 12 cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 180°C, grzanie góra–dół, bez termoobiegu.

Mąkę przesiewamy do miski razem z kakao, proszkiem do pieczenia i sodą. Dodajemy cynamon, cukier waniliowy i dokładnie mieszamy.

Jajka wbijamy do dużej miski, dodajemy szczyptę soli i cukier. Mieszamy rózgą kuchenną, aż składniki się połączą, a następnie wlewamy mleko i olej. Ponownie mieszamy.

Do mokrych składników stopniowo dodajemy suche, mieszając rózgą tylko do uzyskania jednolitego ciasta. Nie mieszamy zbyt długo.

Jabłko obieramy, usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w niewielką kostkę. Skrapiamy sokiem z cytryny. Orzechy włoskie grubo siekamy. Jabłko i orzechy dodajemy do ciasta i delikatnie mieszamy.


Masę przekładamy do przygotowanej keksówki i wyrównujemy powierzchnię. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 45 minut. Sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest upieczone – po wyjęciu powinien być suchy, bez śladów surowego ciasta.


Czekoladę łamiemy na kawałki i umieszczamy w miseczce nad garnkiem z delikatnie gotującą się wodą. Dodajemy mleko i olej. Podgrzewamy, mieszając, aż polewa będzie gładka i lśniąca.

Upieczone ciasto pozostawiamy na kilka minut w formie, następnie wyjmujemy i studzimy na kratce. Przestudzone polewamy czekoladą. Odstawiamy, aż polewa zastygnie, po czym kroimy na grube kromki.

Nasze rady:

  • Jakie jabłka wybrać? Najlepsze będą lekko kwaskowe i jędrne odmiany, które zachowają swój smak podczas pieczenia.
  • Nie pomijajmy cynamonu. To właśnie on w połączeniu z kakao i jabłkami nadaje ciastu charakterystyczny, domowy aromat.
  • Kiedy kroić salceson? Najlepiej po całkowitym wystudzeniu, gdy miękisz się ustabilizuje, a polewa zastygnie. Na drugi dzień ciasto jest równie smaczne, a nawet bardziej wilgotne.

Smacznego! Niech pachnie jak w dawnej, babcinej kuchni.

Owsianka z suszonymi owocami


 Proste, smaczne i pożywne śniadanie. Tym razem z suszonymi owocami.

Składniki:

  • 2 szklanki napoju owsianego
  • 2/3 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
  • szczypta soli
  • łyżka miodu lub cukru
  • szklanka owoców suszonych (morele, śliwki, rodzynki, żurawina)

Sposób wykonania:

Napój owsiany wlewamy do rondelka, wsypujemy płatki owsiane, dodajemy szczyptę soli i wstawiamy całość na ogień.

Doprowadzamy do wrzenia mieszając od czasu do czasu. Gotujemy płatki 3 minuty.

Jeśli są za gęste możemy dodać trochę więcej napoju owsianego. Zestawiamy z ognia gotowe płatki i doprawiamy je miodem lub cukrem.


Morele i śliwki kroimy na mniejsze części i razem z rodzynkami i żurawiną wrzucamy do gorących płatków owsianych. Mieszamy całość.

Owsianka z suszonymi owocami gotowa!

sobota, 17 października 2026

Surówka z selera konserwowego z jabłkiem i rodzynkami


 Surówka z selera konserwowego z jabłkiem i rodzynkami to prosty, tradycyjny dodatek do obiadu, który łączy delikatną kwaskowość selera ze słodyczą owoców. Przygotowujemy ją z kilku składników, bez długiego stania w kuchni, a efekt jest naprawdę smaczny. Kremowy sos z majonezu i gęstej śmietany łagodnie otula wszystkie składniki, a rodzynki dodają całości słodkiego, swojskiego charakteru.

W naszej kuchni taka surówka gości już od dawna. Pamiętamy ją u babci i mamy serwowaną do obiadu. Zawsze nam smakowała i do tej pory ją podajemy do drugiego dania.

Składniki:

  • 1 słoiczek selera konserwowego
  • 1 duże jabłko
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 łyżki gęstej śmietany 18%
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

    Seler konserwowy dokładnie odsączamy z zalewy. Jeśli wiórki są bardzo długie, możemy je nieco skrócić nożem, aby surówkę wygodniej się jadło.

    Rodzynki zalewamy na kilka minut ciepłą wodą, aby zmiękły i stały się bardziej soczyste. Następnie dokładnie je odsączamy. Jeśli są miękkie, możemy pominąć ten etap.

    Jabłko myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Od razu skrapiamy sokiem z cytryny, żeby nie ściemniało.

    Do miski przekładamy odsączony seler, starte jabłko i rodzynki. Delikatnie mieszamy.

    Majonez łączymy z gęstą śmietaną, doprawiamy odrobiną soli i pieprzu, a następnie dodajemy do surówki. Wszystko dokładnie, ale delikatnie mieszamy.

    Gotową surówkę wstawiamy do lodówki na około 30 minut. Przed podaniem próbujemy i w razie potrzeby doprawiamy. Podajemy schłodzoną jako dodatek do obiadu.

Nasze rady:

  • Wybieramy odpowiednie jabłko. Najlepiej sprawdzi się odmiana lekko kwaskowa i chrupiąca, która przełamie słodycz rodzynek.
  • Nie przesadzamy z solą. Surówka powinna mieć delikatny, słodko-kwaśny smak, dlatego przyprawy dodajemy oszczędnie.
  • Dajemy jej odpocząć. Po schłodzeniu smaki lepiej się połączą, a surówka nabierze pełniejszego aromatu. Najlepiej przygotować ją niedługo przed podaniem i przechowywać w lodówce.

Smacznego!

Barszcz czerwony zabielany z ziemniakami


 Tak się kiedyś jadało, prosto i smacznie. Ten barszcz zabielony kwaśną śmietaną plus ziemniaki podsmażane na boczku to obiad naszego dzieciństwa. Nie można go zapomnieć. Dzisiaj wśród dań wyszukanych, często egzotycznych babciny barszczyk z pyrkami zawsze będzie mile widziany na naszych stołach tak jak pierogi, bigos czy żurek.

Składniki:

  • 60 dkg żeberek
  • 4 średnie buraki podłużne-opolskie
  • włoszczyzna (marchew, seler, pietruszka, por)
  • 2 łyżki octu spirytusowego
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki maggi
  • 1/2 szklanki koncentratu buraczanego
  • 1 łyżka cukru
  • 2 grzybki suszone
  • 2 liście laurowe
  • 4-5 ziarenek ziela angielskiego
  • 1 czubata łyżka majeranku suszonego
  • 200 ml kremówki 30%
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 20 dkg boczku wędzonego
  • 1 czubata łyżka smalcu
  • 1 kg ziemniaków

Sposób wykonania:

Umyte żeberka wkładamy do garnka, zalewamy 2 l wody, zagotowujemy, w trakcie gotowania szumujemy wywar i zmniejszamy ogień. Dodajemy obraną i umytą włoszczyznę, skórkę z boczku i grzybki. Solimy zupę, wrzucamy liście laurowe i ziele angielskie. Gotujemy zupę pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie. Pokrywka ma być uchylona, a zupa ma tylko mrugać. Ugotowane żeberka wyjmujemy z garnka i dokładamy buraczki ( obrane i pokrojone w plasterki ).


 Kiedy warzywa są już miękkie wlewamy do barszczu koncentrat buraczany. Barszcz w tym momencie uzyska głęboki, buraczkowy kolor. Zmniejszamy mocno ogień, aby nie gotować intensywnie barszczu, bo straci kolor. 

Przyprawiamy zupę – dodajemy zmiażdżony czosnek, majeranek, ocet, cukier, doprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz maggi. Na koniec przecedzamy barszcz i zabielamy go kremówką. Podgrzewamy barszcz tak, żeby się nie zagotował. Posypujemy posiekaną natką.

Ziemniaki obrane gotujemy do miękkości . Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, wytapiamy na nim boczek pokrojony w kostkę, aż się przyrumieni. Dorzucamy na patelnię ugotowane i utłuczone ziemniaki. Lekko podsmażamy. Podajemy z barszczem zabielanym tak jak lubimy, czyli osobno lub w zupie.

Barszcz czerwony zabielany z ziemniakami gotowy!

czwartek, 15 października 2026

Racuchy drożdżowe z jabłkami – puszyste, rumiane, jak u mamy


 Są takie smaki, do których wracamy przez całe życie. U nas w domu należały do nich właśnie racuchy drożdżowe z jabłkami, takie, jakie robiła nasza mama. Puszyste, rumiane, mięciutkie w środku, z kawałkami lekko kwaskowych jabłek. Posypane cukrem pudrem, jeszcze ciepłe, znikały z talerza szybciej, niż zdążyły porządnie przestygnąć.

To były prawdziwe racuchy, na drożdżach, a nie żadne tam szybkie placuszki na proszku do pieczenia. Wymagały trochę cierpliwości, bo ciasto musiało swoje odstać i porządnie wyrosnąć. Ale przecież w dawnej kuchni nikt się tak bardzo nie spieszył. Mama nastawiała rozczyn, obierała jabłka, a potem już tylko pilnowała patelni. W całym domu pachniało smażonym ciastem, a my kręciliśmy się w pobliżu, czekając na pierwszą porcję.

Składniki:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej tortowej (około 240 g)
  • 1 szklanka pełnotłustego mleka (250 ml)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 jajko
  • 20 g świeżych drożdży
  • szczypta soli
  • 1 duże, najlepiej lekko kwaskowe jabłko
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania

Szklanka o pojemności 250 ml.

Sposób wykonania:

Mleko lekko podgrzewamy. Powinno być letnie, a nie gorące, ponieważ zbyt wysoka temperatura może zaszkodzić drożdżom. Odlewamy połowę mleka do niedużej miski, wkruszamy drożdże, dodajemy cukier oraz czubatą łyżkę mąki. Całość dokładnie mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą.

Przykrywamy miskę ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 10–15 minut. Rozczyn powinien się spienić i wyraźnie zwiększyć objętość. To znak, że drożdże zaczęły pracować.

Do dużej miski przesiewamy pozostałą mąkę. Dodajemy jajko, resztę letniego mleka, szczyptę soli oraz wyrośnięty rozczyn. Wszystko dokładnie mieszamy łyżką, aż powstanie jednolite, dość gęste ciasto bez grudek.

Ciasto drożdżowe na racuchy powinno być gęstsze niż naleśnikowe, ale na tyle miękkie, aby dało się je swobodnie nabierać łyżką. Przykrywamy miskę i odstawiamy na około 20–30 minut, a w razie potrzeby nieco dłużej. Ciasto powinno wyraźnie zwiększyć objętość, najlepiej mniej więcej dwukrotnie.

Jabłko obieramy, usuwamy gniazdo nasienne i kroimy miąższ w drobną kostkę. Skrapiamy sokiem z cytryny, aby nie ściemniało i zachowało przyjemną, lekko kwaskową nutę.

Do wyrośniętego ciasta dodajemy pokrojone jabłko i delikatnie mieszamy łyżką. Ciasto nieco opadnie, ale nie ma powodu do obaw. Podczas smażenia racuchy ponownie urosną i będą puszyste.

Na patelnię wlewamy olej, tak aby pokrywał całe dno dość grubą warstwą. Rozgrzewamy go na średnim ogniu. Olej nie może być zbyt zimny, bo racuchy nasiąkną tłuszczem, ani zbyt gorący, ponieważ szybko zrumienią się z zewnątrz, pozostając surowe w środku.

Ciasto nabieramy łyżką i wykładamy niewielkie porcje na rozgrzany olej. Zachowujemy odstępy, ponieważ racuchy podczas smażenia rosną. Smażymy partiami, na średnim ogniu, po kilka minut z każdej strony, aż będą pięknie rumiane i dobrze wypieczone w środku.



Gotowe racuchy przekładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem.

Racuchy drożdżowe z jabłkiem gotowe!

Podajemy od razu, póki są ciepłe, mięciutkie i pachnące. Do szklanki mleka, kakao albo zwykłej herbaty pasują doskonale. Z podanej porcji otrzymamy około 20 niedużych racuszków, w sam raz na rodzinny podwieczorek.

Nasze rady:

  • Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Mleko lekko podgrzewamy, ale nie przegrzewamy. Zimne jajko czy mleko prosto z lodówki mogą spowolnić wyrastanie ciasta.
  • Drożdże muszą być świeże i aktywne. Dobry rozczyn powinien się spienić. Jeśli po 15 minutach nic się z nim nie dzieje, drożdże mogą być nieaktywne i racuchy nie wyrosną tak, jak powinny.
  • Nie przyspieszamy wyrastania na siłę. Najlepiej postawić miskę w ciepłym, osłoniętym miejscu. Możemy też skorzystać z piekarnika ustawionego na około 25–30°C, o ile temperatura jest stabilna i nie za wysoka.
  • Nie robimy zbyt dużych placuszków. Mniejsze racuchy łatwiej równomiernie usmażyć, a przy tym ładnie wyrastają i pozostają puszyste.
  • Wybieramy jabłko o wyrazistym smaku. Lekko kwaskowe odmiany świetnie równoważą słodycz ciasta. Jeśli jabłko jest bardzo soczyste, kroimy je w drobną kostkę i nie dodajemy nadmiaru soku, który mógłby rozrzedzić ciasto.

Smacznego! Niech pachnie w kuchni jak za dawnych lat, kiedy mama smażyła racuchy, a wszyscy czekali przy stole na swoją porcję.

środa, 14 października 2026

Żeberka duszone w tłuszczu


 To jest obiad, który przypomina dawną, babciną kuchnię. Na piecu albo w piekarniku powoli dochodziło mięso, cebulka miękła w tłuszczu, a po całym domu roznosił się zapach majeranku, czosnku i przypraw. Takie właśnie są nasze żeberka duszone w smalcu – swojskie, porządne i bez udawania, że to kuchnia dietetyczna!

To nie jest danie na liczenie kalorii, ale przecież od czasu do czasu można sobie pozwolić na prawdziwą ucztę. Zwłaszcza gdy na stole czekają takie żeberka, podane z ziemniakami, kluskami śląskimi albo kromką świeżego chleba do wybierania pysznego sosu. Po takim obiedzie niejeden domownik poprosi o dokładkę!

Składniki:

Żeberka:

  • 1 kg żeberek wieprzowych
  • 1 duża cebula
  • 2 liście laurowe
  • 4–5 kulek ziela angielskiego
  • kilka świeżych grzybów lub garść suszonych grzybków
  • 100 g smalcu

Marynata:

  • 3 czubate łyżki ketchupu
  • 1 czubata łyżka musztardy sarepskiej
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • ½ łyżeczki mielonej kolendry
  • ½ łyżeczki soli
  • ½ łyżeczki grubo mielonego pieprzu
  • 2 duże ząbki czosnku

Sposób przygotowania:

W misce mieszamy ketchup, musztardę sarepską, sos sojowy, majeranek, pieprz ziołowy, kolendrę, sól i grubo mielony pieprz. Czosnek obieramy, przeciskamy przez praskę i dodajemy do marynaty. Wszystko dokładnie mieszamy.

Żeberka kroimy na mniejsze porcje, myjemy w razie potrzeby i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. Każdy kawałek starannie obtaczamy w marynacie. Przykrywamy naczynie i wstawiamy do lodówki na minimum kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Dzięki temu mięso nabierze aromatu przypraw.

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C, najlepiej w trybie góra-dół. Połowę smalcu kroimy na kawałki i rozkładamy na dnie naczynia żaroodpornego. Układamy na nim zamarynowane żeberka wraz z całą pozostałą marynatą.

Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Rozkładamy ją na żeberkach. Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie oraz grzyby. Suszone grzyby wcześniej płuczemy i namaczamy, a następnie odcedzamy. Na wierzchu rozkładamy pozostały smalec.

Naczynie przykrywamy pokrywką lub szczelnie folią aluminiową. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 2 godziny. W tym czasie mięso powoli mięknie, a smalec, cebula i marynata tworzą aromatyczny sos.

Po 2 godzinach ostrożnie zdejmujemy przykrycie i zmniejszamy temperaturę do 150°C. Pieczemy jeszcze od 30 do 60 minut, aż żeberka będą bardzo miękkie, a ich wierzch ładnie się przyrumieni. Czas zależy od grubości kawałków i rodzaju mięsa. Jeśli wierzch rumieni się zbyt szybko, ponownie przykrywamy naczynie.

Gotowe żeberka wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy na kilka minut, żeby soki w mięsie się uspokoiły. Podajemy gorące, polane cebulowo-grzybowym sosem. Najlepiej smakują z ziemniakami, kluskami śląskimi, kopytkami albo pajdą wiejskiego chleba.

Żeberka duszone w tłuszczu gotowe!

Nasze rady:

  • Marynata potrzebuje czasu. Jeśli możemy, zostawmy żeberka w lodówce na całą noc. Przyprawy lepiej wnikną w mięso, a gotowe danie będzie bardziej aromatyczne.
  • Grzybki robią swoje. Suszone grzyby nadadzą sosowi głębszy, leśny aromat. Wodę z ich moczenia można dodać w niewielkiej ilości po przecedzeniu przez drobne sitko.
  • Nie spieszmy się z pieczeniem. Żeberka powinny być miękkie i łatwo odchodzić od kości. Jeśli po wyznaczonym czasie nadal są twardawe, pieczemy je dłużej pod przykryciem.
  • Uważajmy z solą. Sos sojowy, ketchup i musztarda już zawierają sól, dlatego przed pieczeniem nie warto przesadzać z jej ilością.

Kluski śląskie grzybki


 Kluski śląskie z charakterystyczną dziurką to klasyka domowej kuchni. Robimy je z ugotowanych ziemniaków i mąki ziemniaczanej, pilnując odpowiednich proporcji, dzięki którym wychodzą miękkie, delikatne i sprężyste. Pasują do sosu pieczeniowego, gulaszu i tradycyjnych zrazów wołowych, ale smakują również polane masłem lub podane na słodko.

Tym razem przygotowujemy kluski śląskie w nieco innej odsłonie. Dodajemy do nich puder z suszonych podgrzybków, który nadaje im piękny grzybowy aromat i sprawia, że zwykły dodatek do obiadu zamienia się w coś wyjątkowego. Formujemy je w małe kuleczki, a zamiast palcem robimy wgłębienia nakrętką od butelki. Dzięki temu nasze kluski przypominają małe grzybki i pięknie prezentują się na talerzu.

To prosty, swojski przepis, który warto zachować w domowym zeszycie. Przyda się szczególnie jesienią, kiedy w kuchni pachnie suszonymi grzybami, ale takie kluski możemy przygotowywać przez cały rok.

Składniki:

  • 500 g obranych ziemniaków
  • około 125 g mąki ziemniaczanej (kartoflanki), czyli mniej więcej 1/2 szklanki
  • 1 jajko
  • 1 łyżka pudru z suszonych podgrzybków
  • szczypta soli do ciasta
  • sól do osolenia wody

Sposób wykonania:

    Niedużą garść suszonych podgrzybków mielimy w młynku na drobny puder. Następnie przesiewamy go przez sitko, aby pozbyć się większych kawałków. Odmierzamy 1 łyżkę.

    Ziemniaki obieramy, gotujemy w osolonej wodzie do miękkości, a następnie dokładnie odcedzamy. Jeszcze ciepłe przeciskamy przez praskę lub bardzo starannie tłuczemy, aby nie pozostały grudki.

    Ziemniaki przekładamy do miski i wyrównujemy ich powierzchnię. Dzielimy masę na cztery równe części. Jedną część wyjmujemy, a w powstałe miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną. Następnie dokładamy odłożone ziemniaki. To tradycyjny sposób odmierzania mąki do klusek śląskich.

    Dodajemy puder z suszonych podgrzybków, jajko i szczyptę soli. Krótko wyrabiamy ręką, tylko do połączenia składników. Ciasto powinno być miękkie, jednolite i plastyczne. Nie wyrabiamy go zbyt długo, aby kluski nie stały się twarde.

    Z ciasta odrywamy małe porcje i toczymy w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego. Układamy je na desce lub stolnicy lekko oprószonej mąką ziemniaczaną. Za pomocą czystej nakrętki od małej butelki delikatnie robimy wgłębienie w każdej kulce, nadając kluseczkom kształt małych grzybków.

    W dużym garnku zagotowujemy wodę i solimy ją. Kluski wkładamy partiami do wrzątku, delikatnie mieszamy lub lekko potrząsamy garnkiem, aby nie przywarły do dna. Gdy wypłyną na powierzchnię, zmniejszamy ogień i gotujemy je jeszcze około 3–5 minut, zależnie od wielkości. Woda powinna tylko lekko mrugać, a nie gwałtownie wrzeć.

    Ugotowane kluski wyjmujemy łyżką cedzakową lub ostrożnie odcedzamy. Podajemy od razu, najlepiej z gorącym sosem pieczeniowym, gulaszem albo duszonym mięsem.

    Kluski śląskie grzybki gotowe!

Z 500 g ziemniaków otrzymamy około 35–40 małych klusek, w zależności od wielkości.

Z czym podawać kluski śląskie grzybki?

Najlepiej smakują z sosem pieczeniowym, sosem grzybowym lub gulaszem wołowym. Możemy podać je również do zrazów wołowych i modrej kapusty, tworząc obiad inspirowany tradycyjną kuchnią śląską. Grzybowy aromat klusek świetnie komponuje się z duszonym mięsem i ciemnymi, esencjonalnymi sosami.

Nasze rady:

  • Proporcje ziemniaków i mąki. Tradycyjnie stosujemy zasadę trzech części ziemniaków na jedną część mąki ziemniaczanej, licząc objętość masy ziemniaczanej. To dobry punkt wyjścia, ale wilgotność ziemniaków może się różnić. Ważne, aby ziemniaki były dobrze odcedzone.
  • Jakie ziemniaki wybrać? Najlepiej sprawdzają się ziemniaki mączyste, które po ugotowaniu nie są wodniste. Dzięki nim ciasto łatwiej się formuje, a kluski zachowują kształt.
  • Nie wyrabiajmy ciasta na zapas. Kluski najlepiej formować i gotować niedługo po przygotowaniu masy. Jeśli ciasto zbyt długo stoi, może stać się wilgotne i trudniejsze do obró.bki.
  • Jak przygotować kluski wcześniej? Jeśli chcemy zrobić je 1–2 godziny przed obiadem, układamy surowe kluski pojedynczą warstwą na tacy lekko oprószonej mąką ziemniaczaną. Przykrywamy je czystą, lekko wilgotną ściereczką i przechowujemy w chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce.

Surówka z kiszonej kapusty z jabłkiem


 Surówka z kiszonej kapusty z jabłkiem, marchewką i szczypiorkiem najlepiej smakuje jesienią i zimą. Kwaśna kapusta, słodkawe jabłko i chrupiąca marchewka tworzą prostą, ale bardzo udaną kompozycję. Taką surówkę robiło się w domach od pokoleń, bo składniki były łatwo dostępne, a smak pasował niemal do każdego obiadu.

W naszej kuchni lubimy takie babcine przepisy, bez udziwnień i długiego stania przy blacie. Wystarczy kilka składników ze spiżarni, odrobina oleju i przyprawy, żeby przygotować pyszny dodatek do schabowego, mielonych, pieczonego mięsa czy ryby. Szczypiorek dodaje świeżości, a szczypta kminku podkreśla tradycyjny charakter surówki.

Składniki:

  • 30 dag kiszonej kapusty
  • 1 średnia marchewka
  • 1 duże jabłko
  • 5–6 łyżek oleju słonecznikowego lub rzepakowego
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • 2 łyżeczki cukru
  • szczypta mielonego pieprzu
  • szczypta mielonego kminku

Sposób wykonania:

    Kiszona kapusta powinna być soczysta i przyjemnie kwaśna. Jeśli jest bardzo kwaśna lub słona, możemy ją delikatnie odcisnąć. W razie potrzeby siekamy ją na mniejsze kawałki, aby wygodniej jadło się ją w surówce.

    Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Jabłko dokładnie myjemy, usuwamy gniazdo nasienne i ścieramy na tarce o grubych oczkach razem ze skórką. Dzięki temu surówka będzie miała przyjemną strukturę, a jabłko nie rozpadnie się całkowicie.

    Szczypiorek płuczemy, osuszamy i drobno siekamy.

    Kapustę, marchewkę, jabłko i szczypiorek przekładamy do dużej miski. Dodajemy olej, cukier, pieprz oraz szczyptę mielonego kminku.

    Wszystko dokładnie mieszamy, aby olej i przyprawy równomiernie pokryły składniki. Próbujemy surówki i w razie potrzeby dodajemy odrobinę cukru lub pieprzu, dostosowując smak do własnych upodobań.

    Surówkę najlepiej pozostawić na 15–20 minut przed podaniem. W tym czasie smaki się połączą, a kapusta nabierze aromatu jabłka i przypraw.

Nasza domowa surówka z kiszonej kapusty z jabłkiem gotowa!

Nasze rady:

  • Jaką kapustę wybrać? Najlepsza będzie naturalnie kiszona kapusta, niezbyt kwaśna i niezbyt słona. Nie płuczmy jej bez potrzeby, ponieważ straci część smaku.
  • Jak uzyskać łagodniejszy smak? Jeśli kapusta jest mocno kwaśna, dodajmy nieco więcej startego jabłka lub odrobinę cukru. Warto doprawiać stopniowo i próbować.
  • Kiedy dodać szczypiorek? Jeśli surówkę przygotowujemy wcześniej, szczypiorek możemy dodać tuż przed podaniem. Pozostanie świeży i zachowa ładny kolor.


wtorek, 13 października 2026

Steki mielone z cebulą


 Są takie obiady, które od razu przypominają domową kuchnię naszych mam i babć. Słuszna porcja mięsa, cebulka porządnie przysmażona na patelni i zapach, który szybko przyciąga wszystkich do kuchni. Nasze steki mielone to swojska, tradycyjna propozycja na rodzinny obiad. Przygotowujemy je z mielonej wieprzowiny, doprawiamy czosnkiem i aromatycznymi przyprawami, a na koniec podajemy z dużą ilością złocistej cebuli, przełamanej odrobiną octu balsamicznego.

Składniki:

  • 500 g mielonej wieprzowiny z łopatki lub szynki
  • 1 jajko
  • 2 ząbki czosnku
  • 2–3 łyżki bułki tartej do masy mięsnej
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki słodkiej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 1/2 łyżeczki kuminu lub curry
  • sól i pieprz czarny do smaku
  • bułka tarta do obtaczania kotletów
  • 2 łyżki masła
  • 4 łyżki oleju
  • 2–3 duże cebule
  • 1 łyżka octu balsamicznego

Sposób wykonania:

    Mielone mięso przekładamy do miski. Dodajemy jajko, 2–3 łyżki bułki tartej, przeciśnięty przez praskę czosnek, wędzoną paprykę, pieprz ziołowy, kumin lub curry oraz sól i pieprz. Wszystko dokładnie wyrabiamy, aż składniki dobrze się połączą.

    Z przygotowanej masy formujemy 6–7 płaskich kotletów. Każdy delikatnie obtaczamy w bułce tartej, strzepując jej nadmiar.

    Na dużej patelni rozgrzewamy olej z masłem. Układamy steki i smażymy na dość mocnym ogniu, aż spód ładnie się przyrumieni. Następnie ostrożnie odwracamy kotlety, zmniejszamy ogień do średniego i smażymy z drugiej strony. Mięso powinno być dobrze wysmażone również w środku.

    Cebule obieramy i kroimy w piórka. Przekładamy do miski, lekko solimy i ugniatamy rękami, aż zmiękną i puszczą sok (morzymy je).

    Cebulę dodajemy na patelnię między kotlety. Smażymy na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając cebulę i delikatnie obracając steki, aby mięso doszło w środku. Jeśli cebula zacznie się zbyt mocno rumienić, zmniejszamy ogień. Pod koniec smażenia dodajemy łyżeczkę octu balsamicznego i mieszamy z cebulą.

    Podajemy. Gotowe steki układamy na talerzach i obficie przykrywamy miękką, złocistą cebulą. Podajemy od razu, najlepiej z ziemniakami i ulubioną surówką.

    Steki mielone z cebulą gotowe!


    Nasze rady:

  • Nie wyrabiajmy mięsa zbyt długo. Wystarczy dokładnie połączyć składniki. Dzięki temu steki pozostaną delikatne i soczyste.
  • Nie żałujmy cebuli. Podczas smażenia wyraźnie zmniejsza objętość, dlatego warto wybrać duże sztuki. Ocet balsamiczny dodajemy pod koniec, aby podkreślił słodycz cebuli i nadał jej lekko wyrazisty smak.


Surówka z buraków z jabłkiem i cebulką


 Są takie dodatki do obiadu, które od lat goszczą na naszych stołach i nigdy się nie nudzą. W naszej kuchni buraczki mają szczególne miejsce, zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy chętnie sięgamy do spiżarni po domowe przetwory. Wystarczy słoik tartych buraczków, kwaśne jabłko i kawałek cebulki, żeby w kilka chwil przygotować pyszną, swojską surówkę.

To prosty, babciny sposób na urozmaicenie codziennego obiadu. Jabłko dodaje świeżości i lekkiej kwaskowatości, cebula wyrazistości, a odrobina oleju sprawia, że wszystkie smaki ładnie się łączą. Taka surówka świetnie pasuje do kotletów schabowych, mielonych, pieczonego mięsa i ziemniaków. Nie potrzeba wiele, żeby na talerzu zrobiło się kolorowo i domowo!

Składniki:

  • 1 słoik tartych buraczków (wiórków) o pojemności 500 ml, domowych lub kupnych
  • 1 duże, kwaskowe jabłko
  • 1 mała czerwona cebula
  • 1–2 łyżki soku z cytryny, do smaku
  • 2–3 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka cukru, opcjonalnie

  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Sposób wykonania:

    Tarte buraczki ze słoika przekładamy do miski. Jeśli są bardzo wodniste, możemy delikatnie odlać nadmiar płynu.

    Jabłko obieramy, usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w drobną kostkę. Czerwoną cebulę obieramy i również drobno siekamy.

    Do buraczków dodajemy jabłko i cebulę. Całość skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy sól, pieprz oraz cukier, jeśli buraczki wymagają lekkiego dosłodzenia.

    Doprawiamy olejem. Na końcu wlewamy olej i dokładnie mieszamy. Próbujemy i w razie potrzeby dodajemy jeszcze odrobinę cytryny, cukru lub pieprzu.

    Odstawiamy do przegryzienia. Gotową surówkę najlepiej wstawić na 10–15 minut do lodówki, żeby smaki dobrze się połączyły.

Nasza surówka z buraków, jabłka i cebulki jest gotowa. Podajemy ją do obiadu i zajadamy ze smakiem!

Nasze rady:

  • Z domowych buraczków surówka często smakuje najlepiej, bo sami decydujemy o ich przyprawieniu. Jeśli przetwory są już kwaśne, sok z cytryny dodajemy ostrożnie.
  • Z kupnymi buraczkami warto najpierw sprawdzić smak. Często zawierają już ocet, cukier lub inne przyprawy, więc cytryna i dodatkowy cukier mogą okazać się niepotrzebne.

Jeśli robimy domowe przetwory, polecamy również nasze buraczki z przepisu:  https://rajchelewa.blogspot.com/2026/09/buraczki-na-zime-wiorki.html



 

Zimą taki słoiczek to prawdziwy skarb w kuchni – wystarczy kilka dodatków i pyszna surówka do obiadu gotowa!