polecamy

niedziela, 20 września 2026

Babka ze śliwkami


 To jedna z tych babek, które pięknie pachną już podczas pieczenia i od razu przypominają domowe, niedzielne ciasto. Jest delikatna, lekko waniliowa i przyjemnie wilgotna, a śliwki dodają jej owocowej kwaskowatości. Dzięki połączeniu mąki tortowej, krupczatki i budyniu ciasto ma bardzo przyjemną, miękką strukturę. Prosta babka, taka jak dawniej – bez wymyślnych dodatków, za to z kubkiem herbaty smakuje najlepiej.

Składniki:

  • 100 g miękkiego masła
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 cukier wanilinowy – 16 g
  • 3 jajka M
  • 1 szklanka mąki tortowej
  • 1/2 szklanki mąki krupczatki
  • 2 budynie waniliowe bez cukru – 80 g
  • lub 80 g skrobi ziemniaczanej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki ciepłego mleka
  • 30 dag śliwek

Sposób wykonania:

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C. Tortownicę o średnicy 20 lub 24 cm wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i oprószamy mąką.

Śliwki myjemy, osuszamy, przekrawamy na pół i usuwamy pestki.

Miękkie masło ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym na jasną, puszystą masę. Następnie dodajemy po jednym jajku, za każdym razem dokładnie ucierając.


Mąkę tortową, krupczatkę, budynie waniliowe oraz proszek do pieczenia mieszamy razem. Suche składniki dodajemy stopniowo do masy, na przemian z ciepłym mlekiem. Mieszamy tylko do połączenia składników – ciasta nie trzeba długo wyrabiać.

Gotowe ciasto przekładamy do przygotowanej tortownicy i wyrównujemy. Na wierzchu układamy śliwki skórką do dołu.


Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 40–50 minut, najlepiej do suchego patyczka. Jeśli wierzch zacznie się zbyt mocno rumienić, możemy pod koniec pieczenia przykryć babkę kawałkiem papieru do pieczenia.

Po upieczeniu pozostawiamy ciasto na kilka minut w formie, następnie wyjmujemy i studzimy na kratce.

Przed podaniem możemy oprószyć babkę cukrem pudrem.

Babka ze śliwkami gotowa!

Nasze rady:

  • Śliwki najlepiej wybieramy dojrzałe, ale jędrne. Bardzo soczyste owoce mogą puścić dużo soku i sprawić, że ciasto w ich miejscu będzie bardziej wilgotne. Najlepiej użyć małe węgierki. My miałyśmy duże śliwki i niestety były zbyt ciężkie, opadły na dno. Ciasto jednak jest bardzo smaczne, choć nie wygląda zbyt atrakcyjnie.
  • Jeżeli używamy skrobi ziemniaczanej zamiast budyniu, dodajemy również wanilię lub odrobinę ekstraktu waniliowego – budynie oprócz skrobi nadają babce przyjemny waniliowy smak.
  • Jeśli ciasto pieczemy w mniejszej tortownicy czas pieczenia wydłuża się o około 10 minut, u nas to trwało 55 minut i przykryłyśmy wierzch ciasta w ostatnich minutach pieczenia folią spożywczą, aby nie spiekł się za mocno.


Naleśniki budyniowe


 Takie naleśniki pamiętamy z domowej kuchni – delikatne, mięciutkie i pachnące wanilią. Do ciasta dodajemy budyń waniliowy, dzięki czemu podczas smażenia w całym domu unosi się jego przyjemny aromat. Robimy je szybko i bez żadnych wymyślnych składników. Najlepsze są jeszcze ciepłe, posmarowane domowym dżemem albo oprószone cukrem pudrem – prosto, jak dawniej.

Składniki:

  • 2 jajka M
  • 350 ml mleka
  • 5 czubatych łyżek mąki tortowej
  • 1 budyń waniliowy bez cukru
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 2 łyżki oleju
  • olej do smażenia
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru

Sposób wykonania:

Do miski wbijamy jajka, dodajemy mleko, cukier i szczyptę soli. Mieszamy trzepaczką, aż składniki się połączą.

Wsypujemy mąkę, budyń waniliowy oraz skrobię ziemniaczaną. Całość dokładnie mieszamy lub miksujemy, aby nie było grudek. Na koniec wlewamy 2 łyżki oleju i jeszcze raz mieszamy.

Odstawiamy ciasto na około 10–15 minut, aby odpoczęło. Po tym czasie sprawdzamy jego konsystencję. Powinno być dość rzadkie, aby łatwo rozprowadzało się po patelni. Jeśli wydaje nam się zbyt gęste, możemy dolać odrobinę mleka.

Patelnię lekko natłuszczamy olejem i dobrze rozgrzewamy. Wlewamy porcję ciasta, rozprowadzamy po całej powierzchni i smażymy z obu stron na delikatnie złoty kolor.

Usmażone naleśniki układamy jeden na drugim. Podajemy na ciepło z ulubionymi dodatkami – dżemem, twarożkiem, cukrem pudrem, owocami albo po prostu z odrobiną masła. Z tego przepisu wyszło około 12 naleśników 20 cm.

Naleśniki budyniowe gotowe!

Nasze rady:

  • Budyń koniecznie wybieramy waniliowy i bez cukru – to właśnie on nadaje naleśnikom charakterystyczny smak i piękny aromat.

  • Jeśli pierwsze naleśniki wychodzą zbyt grube, dolewamy do ciasta odrobinę mleka. Ciasto powinno być nieco rzadsze niż na placki.

  • Patelnię przed smażeniem dobrze rozgrzewamy, ale później smażymy naleśniki na średnim ogniu, aby nie przypalały się od dodatku budyniu.

sobota, 19 września 2026

Leniwe kluski dyniowe z twarogiem, polane masłem


 Kluski leniwe to jedno z tych dań, które wielu z nas pamięta z rodzinnego domu. Delikatne, mięciutkie i proste do przygotowania, często gościły na stole jako szybki obiad dla całej rodziny. Tym razem proponujemy ich jesienną wersję z dodatkiem pulpy z dyni hokkaido.

Dynia nadaje kluseczkom piękny, złocisty kolor i delikatny, lekko orzechowy smak. Dzięki dodatkowi twarogu są przyjemnie miękkie i sycące. Takie domowe kluski najlepiej smakują jeszcze ciepłe, polane roztopionym masłem. To prosty i smaczny pomysł na obiad, który przywołuje wspomnienia tradycyjnej, domowej kuchni.

Składniki:

  • 300 g twarogu półtłustego
  • 2 czubate łyżki pulpy z dyni hokkaido
  • 1–1,5 szklanki mąki tortowej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko
  • szczypta soli

okrasa

  • 3 -4 łyżki masła

Sposób przygotowania:

Przygotowanie pulpy z dyni

Najpierw przygotowujemy pulpę z dyni hokkaido. Dynię kroimy na kawałki, usuwamy pestki i pieczemy do miękkości. Następnie oddzielamy miąższ od skórki i dokładnie go rozdrabniamy. Do przygotowania klusek potrzebujemy 2 czubatych łyżek pulpy.

Przygotowanie ciasta

Twaróg rozdrabniamy widelcem, dodajemy pulpę z dyni i całość blendujemy na gładką masę. Następnie przekładamy ją do miski i dodajemy szklankę mąki tortowej, mąkę ziemniaczaną, jajko oraz szczyptę soli.

Wyrabiamy krótko, tylko do połączenia składników. Ciasto powinno być miękkie, ale na tyle zwarte, aby można było je uformować. Jeśli bardzo klei się do rąk, dodajemy stopniowo pozostałą mąkę. Nie należy jednak przesadzać z jej ilością, ponieważ kluski mogą wyjść zbyt twarde.

Formowanie i gotowanie klusek

Gotowe ciasto przekładamy na stolnicę lub blat lekko oprószony mąką. Formujemy wałek, który delikatnie spłaszczamy. Następnie kroimy go ukośnie na niewielkie kawałki, podobnie jak kopytka.

W dużym garnku zagotowujemy wodę i lekko ją solimy. Kluski wrzucamy partiami do wrzątku. Gdy wypłyną na powierzchnię, gotujemy je jeszcze około 2 minut na niewielkim ogniu. Nie należy gotować ich zbyt długo, ponieważ mogą się rozpadać.

Ugotowane kluski wyjmujemy łyżką cedzakową i przekładamy na talerze.

Na patelni roztapiamy masło, a następnie polewamy nim gorące kluski. Podajemy od razu, najlepiej jeszcze ciepłe.

Leniwe kluski dyniowe z twarogiem, polane masłem, gotowe!

Szybka zupa kalafiorowa

Delikatna i bardzo smaczna zupa z kalafiorem, ziemniaczkami i drobnym makaronem, ugotowana na drobiowym rosole. Przygotujemy ją w zaledwie pół godziny. Zupa jest dodatkowo zagęszczona zasmażką na maśle, dzięki czemu jest bardziej treściwa i przypomina te, które gotowały nasze babcie.

Dawniej zupy często zabielano śmietaną albo zagęszczano zasmażką. Miały być gęste, pożywne i sycące. My również lubimy właśnie takie domowe zupy – proste, nieskomplikowane i pełne smaku.

Składniki:

  • 0,5 l rosołu drobiowego
  • 1/2 niedużego kalafiora
  • 2–3 średniej wielkości ziemniaki
  • 3 łyżki drobnego makaronu orzo
  • 1 czubata łyżka masła
  • 1 płaska łyżka mąki
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 czubate łyżki posiekanego koperku
  • 2 łyżki maggi – opcjonalnie

Sposób wykonania:

Ziemniaki obieramy i kroimy w niewielką kostkę. Kalafiora dzielimy na małe różyczki.

W garnku o pojemności 2–3 litrów podgrzewamy rosół. Dodajemy ziemniaki i kalafiora. Gotujemy około 15–20 minut, aż warzywa będą miękkie.

Następnie wsypujemy makaron i gotujemy jeszcze około 5 minut, do jego miękkości.

W tym czasie przygotowujemy zasmażkę. Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i mieszamy, aż powstanie jasna zasmażka.

Zasmażkę dodajemy do zupy i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem, a jeśli lubimy, możemy dodać również maggi. Pamiętajmy jednak, że rosół jest już przyprawiony, dlatego z solą postępujemy ostrożnie.

Na koniec wsypujemy posiekany koperek.

Zupa kalafiorowa z drobnym makaronem gotowa!

Nasze rady:

  • Nasza babcia do niektórych zup dodawała zacierki, które nie tylko wzbogacały zupę, ale również ją zagęszczały. My postanowiłyśmy ułatwić sobie pracę i zamiast zacierek dodałyśmy drobny makaron. Efekt jest bardzo podobny.
  • Dzięki dodatkowi makaronu zupa jest bardziej treściwa i gęsta – może spokojnie zastąpić lekki, jednogarnkowy obiad.
  • Zasmażka przygotowana na maśle dodaje zupie delikatnego, maślanego smaku i sprawia, że jest jeszcze bardziej „jak u babci”.


 

piątek, 18 września 2026

Sernik gotowany z ananasem

To nasze ulubione ciasto, którego nie trzeba piec. Jest lekkie, trochę serowe, trochę budyniowe w smaku, aksamitne w konsystencji, zwieńczone ulubionymi owocami i galaretką. Niewiele pracy przy nim a efekt niesamowity.

Składniki:

Na sernik:

  • 1 kg sera z wiaderka
  • 3 jajka M
  • 1 szklanka cukru
  • 200 g masła
  • 8 g cukru wanilinowego
  • 125 ml mleka
  • 2 budynie waniliowe lub śmietankowe
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • ok. 30 ciasteczek petit beurre

Na wierzch:

  • 1 galaretka cytrynowa lub krystaliczna
  • syrop z ananasa plus tyle wody aby razem było 400 ml gorącego płynu
  • 6 krążków ananasa z syropu
  • garść pestek granatu

Sposób wykonania:

Sernik.

Forma do pieczenia 28x18 cm.

Garnek 3-4 l o grubym dnie.

Najpierw przygotowujemy formę, wykładamy na dnie pierwszą warstwę ciastek.

Jajka wbijamy do misy, dosypujemy oba cukry i mieszamy całość rózgą.

Do wysokiego naczynia wsypujemy budynie, skrobię i wlewamy mleko. Całość dobrze mieszamy, aby nie było grudek.

Do garnka wrzucamy masło, powoli roztapiamy je. Do roztopionego, ale nie gotującego się masła dorzucamy ser z wiaderka, dobrze całość mieszamy i dodajemy jajka z cukrem. Masa nie ma się gotować, aby jajka się nie ścięły. Mieszamy całość, aż uzyskamy gładką masę i na koniec wlewamy budynie rozprowadzone w mleku.

Teraz masę serowo -budyniową stale mieszamy i podgrzewamy do zgęstnienia i zagotowania.

Masę trzeba mieszać cały czas ponieważ łatwo się przypala.

Połowę takiej gorącej, gęstej masy wylewamy na ciasteczka, wygładzamy ją i układamy drugą warstwę ciasteczek. Wylewamy resztę masy serowej. Sernik studzimy, wkładamy do lodówki.


Galaretkę rozpuszczamy w mieszance gorącej wody i syropu. Odstawiamy do przestudzenia i lekkiego zgęstnienia.

Na dobrze schłodzonym serniku układamy owoce i zalewamy je tężejącą galaretką. Odkładamy do lodówki do całkowitego stężenia galaretki.

Sernik gotowany z ananasem gotowy!

    Nasze rady:

Jeśli w masie serowej porobią nam się grudki w trakcie gotowania nie przejmujemy się zbytnio. Wystarczy masę przetrzeć przez gęste sito i nabierze ona gładkiej, aksamitnej konsystencji.

Galaretka wylewana na sernik musi lekko tężeć, inaczej może nam spłynąć po bokach ciasta.

 

Buraczki na zimę – wiórki

Buraczki w słoiczkach to jeden z naszych ulubionych domowych przetworów. Przygotowujemy je bardzo prosto – gotujemy buraki, ścieramy na tarce, doprawiamy i zamykamy w słoiczkach. Zimą wystarczy otworzyć jeden z nich, aby mieć gotowy dodatek do obiadu.

Takie buraczki świetnie pasują do kotletów, pieczeni, dań z ziemniakami czy kaszą. Są delikatne, lekko słodko-kwaśne i smakują dokładnie tak, jak pamiętamy z domowej kuchni. Można je użyć jako bazę do barszczu czerwonego lub ukraińskiego albo dodać do nich rozmaite warzywa, np. ogórki kiszone, cebulę, żurawinę suszoną i zrobić pyszną sałatkę.

Składniki:

  • 2,3 kg buraków opolskich
  • 1 czubata łyżka cukru
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 3 łyżki octu spirytusowego
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 4 słoiczki po 0,5 l

Sposób przygotowania:

Buraki dokładnie myjemy i bez obierania, gotujemy w dużym garnku do miękkości. U nas trwało to około godziny, licząc od momentu zagotowania wody. Czas gotowania zależy oczywiście od wielkości buraków, dlatego najlepiej sprawdzić je patyczkiem do szaszłyków lub cienkim nożem.

Ugotowane buraki odcedzamy i zalewamy zimną wodą. Kiedy przestygną, obieramy je ze skórek. Przy dobrze ugotowanych burakach skórka praktycznie sama odchodzi pod naciskiem ręki.

Buraki ścieramy na tarce o dużych oczkach i przekładamy do dużej miski. Dodajemy cukier, sól, ocet. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na 15–20 minut, aby buraczki „przegryzły się” z przyprawami.

Po tym czasie próbujemy i w razie potrzeby doprawiamy do smaku.

Buraczki przekładamy do wyparzonych słoiczków, dokładnie ubijając je łyżką, aby nie pozostawić dużych pęcherzyków powietrza. Na wierzch każdego słoiczka wlewamy po łyżce oleju.

Słoiczki wycieramy z ewentualnych zabrudzeń, dokładnie zakręcamy i pasteryzujemy przez około 10 minut.

Po pasteryzacji wyjmujemy słoiczki i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Buraczki na zimę – wiórki gotowe!

Nasze rady:

  • Do przygotowania wybieramy buraki opolskie. Lubimy je za intensywny, głęboki kolor, delikatny miąższ i wyrazisty, słodkawy smak. Dobrze się gotują, a po ugotowaniu łatwo obierają i ścierają na tarce. Buraczki są soczyste, ale nie wodniste, dlatego doskonale nadają się na domowe przetwory.
  • Najlepiej wybierać buraki podobnej wielkości – ugotują się wtedy równomiernie.
  • Buraki gotujemy w łupinach, dzięki czemu zachowują więcej smaku i nie tracą go do wody.
  • Ilość cukru i octu możemy delikatnie dostosować do słodyczy buraków i własnego smaku.
  • Podczas napełniania słoiczków buraczki dobrze ubijamy. Dzięki temu zajmą mniej miejsca i w słoiczku będzie mniej powietrza.

 

czwartek, 17 września 2026

Mus z dyni i gruszki


 Jesienią lubimy zamykać w słoikach to, co daje nam ogród i sad. Tym razem połączyliśmy dynię hokkaido z dojrzałymi gruszkami Konferencja i przygotowaliśmy delikatny, naturalnie słodkawy mus, który może mieć w kuchni wiele zastosowań.

Dynia hokkaido jest wyjątkowo wygodna w przygotowaniu, ponieważ nie musimy obierać jej ze skórki. Po upieczeniu skórka mięknie i bez problemu możemy zblendować ją razem z miąższem. Hokkaido ma piękny, intensywnie pomarańczowy kolor, lekko orzechowy smak i zwartą konsystencję, dzięki czemu mus wychodzi gęsty i aksamitny. W połączeniu z soczystymi gruszkami otrzymujemy prosty domowy przetwór, który zimą przypomina nam jesienne smaki.

Taki mus warto mieć w spiżarni. Możemy wykorzystać go zarówno do dań słodkich, jak i wytrawnych – wszystko zależy od tego, czym go później doprawimy.

Składniki:

  • 2 dynie hokkaido – około 1,6 kg
  • 1 kg gruszek Konferencja
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 3 słoiki 0,5 l+ 1 0,25 l

Sposób wykonania:

Dynie przekrawamy na pół i wydrążamy pestki. Następnie kroimy je na mniejsze cząstki. Skórki nie obieramy.

Gruszki obieramy, kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne.

Dynię i gruszki układamy w naczyniach żaroodpornych. Podlewamy wodą i przykrywamy folią aluminiową. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C.

Pieczemy do miękkości, mieszając 2–3 razy w czasie pieczenia. U nas pieczenie trwało około 1,5 godziny – czas zależy od wielkości kawałków oraz odmiany dyni i gruszek.

Upieczoną dynię i gruszki przekładamy do garnka. Całość dokładnie blendujemy na gładki mus i dodajemy sól.

Jeśli chcemy uzyskać naprawdę aksamitną, jednolitą konsystencję, możemy dodatkowo przetrzeć mus przez gęste sito.

Gorący mus przekładamy do wyparzonych słoików i dokładnie zakręcamy.

Pasteryzujemy przez 20 minut. Po zakończeniu pasteryzacji wyjmujemy słoiki i pozostawiamy do wystudzenia.

Jak wykorzystujemy mus?

Najbardziej lubimy jego uniwersalność. Możemy wykorzystać go jako:

  • bazę do zupy dyniowej:
  • dodatek do klusek dyniowych:
  • składnik kremów do ciast:
  • dodatek do naleśników i racuchów:
  • bazę do jesiennych deserów,
  • dodatek do dań wytrawnych.

Przed wykorzystaniem możemy doprawić go według potrzeb. Do wersji słodkiej dodajemy cukier, cynamon, wanilię lub odrobinę przypraw korzennych. Jeśli przygotowujemy danie wytrawne, możemy sięgnąć po pieprz, imbir, gałkę muszkatołową czy odrobinę chili.

Nasze rady:

Nie obierajmy hokkaido. To jedna z największych zalet tej dyni – po upieczeniu skórka mięknie i możemy wykorzystać całe warzywo.

Nie dodawajmy zbyt dużo wody. Dynia i gruszki podczas pieczenia również oddają sok. Mus powinien być gęsty, dlatego wodę traktujemy tylko jako niewielką ilość potrzebną do pieczenia.

Jeśli chcemy mieć mus uniwersalny, nie przesadzajmy z przyprawami. Przygotowany w podstawowej wersji możemy później wykorzystać zarówno do zupy, jak i do ciasta czy racuchów.

Warto zrobić kilka słoiczków o różnej pojemności. Mniejsze przydadzą się wtedy, gdy potrzebujemy tylko kilku łyżek musu do ciasta lub klusek, a większy słoik wykorzystamy do zupy.


środa, 16 września 2026

Sos pomidorowo-paprykowy ostry na zimę


 Sos pomidorowo-paprykowy na zimę to jedna z tych pozycji, które naprawdę warto mieć w domowej spiżarni. Przygotowujemy go z dojrzałych pomidorów, słodkiej czerwonej papryki, odrobiny chilli oraz aromatycznych ziół. Po długim duszeniu i redukowaniu otrzymujemy gęsty, intensywnie pomidorowy sos, który świetnie sprawdza się jako baza do wielu dań.

Wykorzystujemy go do gulaszy, makaronów, zup, sosów do mięsa, a także jako dodatek do dań jednogarnkowych. Jest bardzo uniwersalny, a jego smak możemy łatwo zmieniać, dodając ulubione zioła. My najbardziej lubimy wersję z lubczykiem, który nadaje sosowi charakterystycznego, domowego aromatu.

Przygotowanie wymaga trochę czasu, ponieważ sos najpierw długo wysmażamy, a później jeszcze redukujemy, ale naprawdę warto się na to zdecydować. Im lepiej odparujemy nadmiar wody, tym sos będzie gęstszy i bardziej skoncentrowany w smaku.

Składniki:

  • 2 kg pomidorów Lima
  • 3 duże czerwone papryki
  • 2 papryczki chilli
  • 2 duże cebule
  • 4 duże ząbki czosnku
  • 1/2 dużego pęczka natki pietruszki
  • 2 łyżki mrożonego lubczyku
  • sól i cukier do smaku
  • 1 łyżka octu – opcjonalnie

Sposób przygotowania:

Pomidory kroimy w cząstki i przekładamy na dużą, głęboką patelnię o średnicy około 28 cm lub do dużego, szerokiego rondla. Wlewamy 1/2 szklanki wody i zaczynamy powoli wysmażać pomidory.

Paprykę pozbawiamy gniazd nasiennych oraz białych części, kroimy w cząstki i stopniowo dodajemy do pomidorów. Papryczki chilli drobno siekamy i dodajemy razem z pestkami. Jeśli chcemy, aby sos był mniej pikantny, możemy usunąć część pestek.

Następnie dodajemy cebulę pokrojoną w kostkę oraz obrany i drobniej posiekany czosnek. Na koniec wsypujemy posiekaną natkę pietruszki i lubczyk. Lubczyk możemy zastąpić innymi ulubionymi ziołami, na przykład oregano lub kolendrą.

Całość dusimy na niewielkim ogniu, aż wszystkie warzywa dobrze się rozpadną. Zajmuje nam to około godziny. W czasie duszenia od czasu do czasu mieszamy zawartość patelni.

Gotową masę przekładamy do wysokiego garnka i dokładnie blendujemy na gładki sos. Następnie przecieramy go przez gęste sito, aby pozbyć się skórek i pestek.

Przetarty sos ponownie przekładamy na patelnię lub do szerokiego rondla i dusimy bez przykrycia, aby odparować nadmiar wody. Sos powinien być naprawdę gęsty. U nas redukcja trwa około 1,5 godziny. W tym czasie często mieszamy sos, najlepiej drewnianą łyżką, aby nie przywarł do dna.

Pod koniec doprawiamy solą i cukrem do smaku. Przy tej ilości warzyw użyłyśmy około 2 płaskich łyżeczek soli, 1 czubatej łyżki cukru oraz 1 łyżki octu. Ocet możemy pominąć, jeśli odpowiada nam smak sosu bez jego dodatku.

Gorący sos przekładamy do wyparzonych, czystych słoiczków i dokładnie zakręcamy. Pasteryzujemy przez około 10 minut.

Po wystudzeniu sprawdzamy, czy wszystkie słoiczki są dobrze zamknięte. Przechowujemy je w chłodnym i ciemnym miejscu.

Sos pomidorowo-paprykowy na zimę gotowy! 

Teraz wystarczy sięgnąć po słoiczek, kiedy będziemy potrzebować szybkiej i aromatycznej bazy do obiadu.

Nasze rady:

  • Najlepsze będą pomidory Lima – są mięsiste i mają stosunkowo mało wody, dzięki czemu sos łatwiej zagęścić.
  • Możemy użyć różnych ziół i dopasować ich ilość do własnego smaku. Oprócz lubczyku dobrze sprawdzą się oregano, bazylia czy kolendra.
  • Sos powinien być gęsty. Nie skracajmy czasu redukcji, ponieważ właśnie wtedy nabiera intensywnego smaku i odpowiedniej konsystencji.
  • Całe wysmażanie warzyw trwa około 1 godziny, natomiast późniejsza redukcja sosu około 1,5 godziny.
  • Podczas redukowania sos często mieszamy drewnianą łyżką, szczególnie pod koniec, kiedy jest już bardzo gęsty i łatwiej może przywierać do dna.
  • Ilość soli, cukru i octu możemy oczywiście dostosować do smaku oraz słodyczy pomidorów i papryki.

Gruszki w syropie na zimę

Gruszki w syropie są delikatne, pachnące i lekko słodkie, a kilka goździków dodaje im przyjemnego, korzennego aromatu. Tak przygotowane gruszki możemy wykorzystać zimą do deserów, ciast, kompotów albo po prostu podać jako słodki dodatek do obiadu.

Do tego przepisu najlepiej wybieramy gruszki niezbyt duże i jędrne. My przygotowujemy je z odmiany Konferencja – dobrze zachowują kształt i po pasteryzacji nie rozpadają się.

Składniki:

  • 12 niedużych, jędrnych gruszek Konferencja
  • około 1 l wody
  • 400 g cukru
  • 4–6 goździków
  • 2 słoiki o pojemności 1 l

Sposób przygotowania:

Gruszki przebieramy, wybieramy owoce zdrowe, jędrne i bez obić. Dokładnie je myjemy. Obieramy ze skórki, przekrawamy na pół i usuwamy gniazda nasienne. Jeśli gruszki są bardzo małe, możemy pozostawić je w całości i tylko usunąć ogonki.

Przygotowane gruszki wkładamy do czystych, wyparzonych słoików. Nie układamy ich zbyt ciasno, ponieważ podczas pasteryzacji powinien mieć do nich dostęp gorący syrop.

Wodę zagotowujemy z cukrem i goździkami. Gotujemy przez kilka minut, aż cukier całkowicie się rozpuści, a syrop nabierze delikatnego aromatu goździków.

Gorącym syropem zalewamy gruszki w słoikach, pozostawiając około 1–2 cm wolnego miejsca od brzegu. Goździki możemy rozłożyć po jednym lub dwóch do każdego słoika. Brzegi słoików dokładnie wycieramy i zakręcamy wyparzonymi zakrętkami.

Słoiki ustawiamy w garnku wyłożonym ściereczką. Wlewamy ciepłą wodę do około 3/4 wysokości słoików. Doprowadzamy wodę do zagotowania i pasteryzujemy około 20 minut.

Po pasteryzacji ostrożnie wyjmujemy słoiki z garnka, ustawiamy na ściereczce i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Następnie sprawdzamy, czy zakrętki są dobrze zassane.

Gruszki przechowujemy w chłodnym, ciemnym i suchym miejscu.

Gruszki w syropie na zimę gotowe!

Nasze rady:

  • Wybierajmy gruszki jędrne, najlepiej lekko niedojrzałe. Zbyt miękkie owoce mogą rozpaść się podczas pasteryzacji.
  • Jeśli gruszki po obraniu nie trafiają od razu do słoików, możemy skropić je odrobiną soku z cytryny, aby nie ciemniały.
  • Ilość cukru możemy dostosować do własnego smaku. Przy słodkich, dojrzałych gruszkach wystarczy około 300 g cukru, a przy mniej słodkich możemy użyć go nieco więcej.
  • Goździków nie dodajemy zbyt dużo – ich aromat jest intensywny i kilka sztuk w zupełności wystarczy.
  • Jeśli chcemy, aby gruszki zachowały jasny kolor, nie gotujmy ich wcześniej. Pasteryzowanie bezpośrednio w słoikach pozwala im również zachować ładny kształt.
  • Po otwarciu słoika gruszki możemy podać z lodami, bitą śmietaną, budyniem albo wykorzystać do domowego ciasta.