polecamy

środa, 2 września 2026

Puszyste ciasto ze śliwkami


 To nasze ulubione ciasto. Delikatne, miękkie ciasto, soczyste śliwki oraz odrobina cukru i cynamonu tworzą wyjątkowo udane połączenie. To przepis nieskomplikowany, a efekt zawsze zachwyca — szczególnie gdy ciasto podajemy jeszcze lekko ciepłe do filiżanki kawy lub herbaty.

Składniki:

Na ciasto:

  • 2 jajka M
  • 1/2 szklanki cukru (szklanka o pojemności 250 ml)
  • 1/2 szklanki oleju bezzapachowego, np. rzepakowego
  • 140 g mąki tortowej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej (kartoflanki)
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 cukier wanilinowy (8 g)

Dodatkowo:

  • 40 dag śliwek
  • cukier do posypania
  • cynamon do posypania

Sposób przygotowania:

Do przygotowania ciasta wykorzystujemy tortownicę o średnicy 20 cm, którą wykładamy papierem do pieczenia.

Wszystkie składniki ciasta w temperaturze pokojowej.

Piekarnik nagrzany do temperatury 180°C, góra-dół bez termoobiegu.

Śliwki myjemy, osuszamy, przekrawamy na pół i usuwamy pestki.

Jajka wbijamy do miski, dodajemy cukier oraz cukier wanilinowy. Ubijamy mikserem na jasną, puszystą masę, ale niezbyt długo, ok. 3-4 minuty. Następnie, cały czas miksując na niewielkich obrotach, stopniowo wlewamy olej.

Mąkę tortową, mąkę ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia przesiewamy. Dodajemy suche składniki do masy jajecznej i delikatnie mieszamy również mikserem, tylko do połączenia składników.

Przekładamy ciasto do tortownicy i wyrównujemy jego powierzchnię.


Na cieście układamy połówki śliwek, skórką do dołu. Owoce posypujemy według smaku cukrem oraz cynamonem.

Ciasto wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 40–45 minut, aż będzie ładnie zrumienione, a wbity w środek drewniany patyczek pozostanie suchy.

Po upieczeniu pozostawiamy ciasto na kilka minut w tortownicy, następnie wyjmujemy i studzimy na kratce.



Puszyste ciasto ze śliwkami gotowe!

Nasze rady:

Wybieramy dojrzałe, ale jędrne śliwki. Dzięki temu owoce zachowają swój kształt podczas pieczenia i nie puszczą nadmiernej ilości soku.

Nie mieszamy ciasta zbyt długo. Gdy tylko składniki się połączą, przestajemy mieszać. Dzięki temu ciasto pozostanie lekkie i puszyste.

Sprawdzamy ciasto patyczkiem. Czas pieczenia może się nieco różnić w zależności od piekarnika oraz soczystości śliwek, dlatego przed wyjęciem ciasta warto sprawdzić je drewnianym patyczkiem.

Murzynek z czekośliwką i polewą czekoladową


 Nie mamy ani pomysłu, ani czasu, a tu goście za progiem - upieczmy murzynka. Ciasto błyskawiczne, mocno czekoladowe, zawsze się udaje i wszystkim smakuje. Nie trzeba do niego miksera. Ciasto miesza się w garnku. W naszym domu piekło się murzynka z dwóch przepisów. W jednym dodawało się powidła śliwkowe, w drugim pomijało się ten składnik. My dzisiaj dodamy do naszego murzynka czekośliwkę, która sprawi, że murzynek będzie doskonały w smaku. Czekośliwkę mamy z przepisu:
https://rajchelewa.blogspot.com/2026/09/powida-sliwkowe-z-czekolada-czekosliwka.html

Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki tortowej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 8 g cukru wanilinowego
  • 250 g masła lub margaryny
  • 2 czubate łyżki kakao ciemnego
  • 150 ml mleka
  • 4 jajka M
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki czekośliwki

polewa:

  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki mleka
  • 5 łyżek cukru

Sposób wykonania:

Tortownica 24 cm średnicy wyłożona na dnie i po brzegach papierem do pieczenia.

Piekarnik rozgrzany do temperatury 180 °C (góra-dół bez termoobiegu).

W dużym rondelku rozpuszczamy masło na małym ogniu. Masło ma się tyko roztopić, nie gotować. Kiedy masło się całkowicie rozpuści, dodajemy kakao, mleko oraz cukier i cukier wanilinowy. Całość mieszamy podgrzewając na bardzo małym ogniu – nie dopuszczamy do wrzenia. Powstanie jednolita polewa, którą od razu zdejmujemy z palnika i odstawiamy do przestudzenia.

Po około 15 minutach wbijamy do masy czekoladowej jajka. Dokładnie łączymy je z masą. Dodajemy czekośliwkę, mieszamy.

Wsypujemy przesianą mąkę, proszek do pieczenia i łączymy składniki do uzyskania gładkiej masy. Murzynka mieszamy rózgą albo łyżką tylko do połączenia składników, aby go zbytnio nie napowietrzyć. Ciasto wlewamy do foremki, stukamy nią kilka razy o blat. Możemy również przemieszać ciasto patyczkiem do szaszłyków w celu pozbycia się nadmiaru pęcherzyków powietrza.

Wstawiamy murzynka do nagrzanego piekarnika na 40-45 minut (do suchego patyczka).

Wystudzonego murzynka polewamy czekoladową polewą. Wszystkie składniki polewy podgrzewamy w rondelku tak, aby nie doprowadzić polewy do wrzenia.

Błyskawiczne ciasto czekoladowe- murzynek z czekośliwką gotowy!

Powidła śliwkowe z czekoladą – czekośliwka


 W naszej spiżarni zostało już niewiele miejsca na kolejne zaprawy, ale kiedy znajoma obdarowała nas dużą ilością pięknych, dojrzałych śliwek, nie mogłyśmy ich przecież zmarnować. Śliwki to jeden z tych owoców, które o tej porze roku aż proszą się o zamknięcie w słoikach, aby zimą przypominały nam smak późnego lata.

Część owoców wykorzystamy więc do ciast ze śliwkami, a z pozostałych przygotujemy kilka słoiczków tradycyjnych powideł. Tym razem postanowiłyśmy jednak zrobić coś jeszcze. Po raz pierwszy przygotowałyśmy czekośliwkę, czyli powidła śliwkowe z dodatkiem gorzkiej czekolady i kakao.

Pomysł podsunęły nam nasze wnuki, które za zwykłymi powidłami śliwkowymi nie przepadają. Pomyślałyśmy, że może taka wersja bardziej przypadnie im do gustu. I rzeczywiście – połączenie kwaśnych, aromatycznych śliwek z gorzką czekoladą i kakao daje bardzo przyjemny, głęboki smak.

Czekośliwka jest gęsta, pachnąca i intensywnie czekoladowa, a przy tym nadal wyraźnie czuć w niej śliwki. Możemy wykorzystać ją nie tylko do pieczywa. Doskonale sprawdzi się jako dodatek do naleśników, racuchów, placuszków i gofrów, a także jako przełożenie do ciast i ciasteczek. Możemy również po prostu wyjadać ją ze słoiczka – najlepiej łyżeczką, kiedy nikt nie patrzy.

Składniki:

  • 4 kg dojrzałych śliwek, najlepiej węgierek
  • 500 g cukru
  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady, najlepiej o zawartości kakao 70–84%
  • 2 czubate łyżki kakao
  • ¼ szklanki wody
  • opcjonalnie 1 czubata łyżeczka cynamonu

Sposób przygotowania:

Śliwki dokładnie myjemy, osuszamy i przekrawamy na pół. Usuwamy pestki. Nie musimy obierać owoców – podczas długiego smażenia śliwki zmiękną, a później możemy dodatkowo przetrzeć masę przez sito.

1. Wysmażamy śliwki

Przygotowane śliwki przekładamy do dużego, najlepiej szerokiego i grubego rondla lub garnka. Na dno wlewamy około ¼ szklanki wody. Dzięki temu owoce nie przywierają, zanim puszczą własny sok.

Śliwek na tym etapie nie słodzimy. Stawiamy garnek na małym ogniu i powoli podgrzewamy. Gdy owoce zaczną puszczać sok, mieszamy całość i smażymy bez przykrycia, aby nadmiar wody mógł odparować.

Najlepsze do przygotowania powideł są bardzo dojrzałe węgierki – są słodkie, mięsiste i zawierają stosunkowo mało wody, dlatego powidła szybciej osiągają właściwą konsystencję. Tym razem nie miałyśmy takich śliwek, dlatego nasze owoce smażyłyśmy około 3 godzin. Robiłyśmy to na bardzo małym ogniu i często mieszałyśmy, szczególnie pod koniec smażenia, kiedy masa zaczyna gęstnieć i łatwiej może przywierać do dna.

Nie warto przyspieszać tego etapu dużym ogniem. Powidła wymagają cierpliwości – im wolniej odparowuje z nich woda, tym lepszy i bardziej skoncentrowany będzie ich smak.

2. Rozdrabniamy owoce

Kiedy śliwki całkowicie się rozpadną i masa wyraźnie zgęstnieje, możemy ją pozostawić w takiej postaci albo wygładzić.

My przecieramy śliwki przez sito, dzięki czemu otrzymujemy delikatne, aksamitne powidła. Możemy również użyć blendera i krótko zmiksować owoce na gładką masę.

Na tym etapie nie przejmujemy się jeszcze tym, że powidła wydają się dość luźne. Po wystudzeniu i podczas dalszego smażenia jeszcze zgęstnieją.

3. Drugie smażenie

Powidła pozostawiamy do wystudzenia, najlepiej do następnego dnia. Następnie ponownie stawiamy je na małym ogniu.

Dodajemy cukier. Jego ilość możemy dostosować do własnego smaku – jeśli śliwki są bardzo słodkie, możemy użyć go nieco mniej. Pamiętajmy jednak, że gorzka czekolada i kakao również wpływają na końcowy smak czekośliwki.

Smażymy powidła jeszcze około godziny, często mieszając.

Gęstość sprawdzamy na zimnej łyżeczce lub małym talerzyku. Nakładamy odrobinę gorących powideł i pozostawiamy na chwilę do ostygnięcia. Jeśli masa nie rozpływa się i pozostaje zwarta, możemy przejść do kolejnego etapu.

4. Dodajemy kakao i czekoladę

Kakao najlepiej najpierw rozmieszać, aby w powidłach nie powstały grudki. Do małej miseczki przekładamy kilka łyżek gorących powideł, dodajemy kakao i dokładnie mieszamy na gładką pastę.

Tak przygotowaną mieszankę przekładamy z powrotem do garnka.

Czekoladę łamiemy na mniejsze kawałki i dodajemy do gorących powideł. Całość dokładnie mieszamy, aż czekolada całkowicie się rozpuści, a masa stanie się jednolita i pięknie pachnąca.

Jeśli lubimy połączenie śliwek z cynamonem, możemy w tym momencie dodać czubatą łyżeczkę cynamonu. My tym razem go nie dodawałyśmy, ponieważ nasze wnuki nie przepadają za jego smakiem. Możemy przecież przygotować podstawową wersję czekośliwki, a cynamon dodać później do części przeznaczonej dla dorosłych.

5. Przekładamy do słoików

Gorącą czekośliwkę przekładamy do wcześniej dokładnie umytych i wyparzonych słoiczków. Napełniamy je, pozostawiając niewielką przestrzeń od góry.

Brzegi słoików dokładnie wycieramy, aby nie pozostały na nich resztki powideł. Zakręcamy wyparzonymi zakrętkami i szczelnie zamykamy.

Dla większej pewności możemy słoiczki pasteryzować przez około 10 minut. Po pasteryzacji wyjmujemy je z garnka i pozostawiamy do wystudzenia.

Gotowe słoiczki opisujemy i chowamy do spiżarni. Jeden możemy oczywiście zostawić od razu do spróbowania – trzeba przecież sprawdzić, czy nasza pierwsza czekośliwka rzeczywiście przypadnie wnukom do gustu.

Nasze rady:

Wybierajmy dojrzałe śliwki. Najlepiej sprawdzają się dojrzałe węgierki. Są aromatyczne, słodkie i mają dużo miąższu, dzięki czemu powidła mają intensywny smak i szybciej gęstnieją.

Nie dodawajmy cukru od początku. Śliwki podczas pierwszego smażenia powinny przede wszystkim odparować i nabrać głębokiego smaku. Z dodatkiem cukru nie rozpadną się całkiem.

Smażmy powoli. Najlepsze powidła wymagają czasu. Mały ogień i częste mieszanie są znacznie lepsze niż próba szybkiego odparowania owoców na dużym ogniu.

Wybierajmy dobrą czekoladę. Do czekośliwki najbardziej odpowiada nam prawdziwa, gorzka czekolada o zawartości kakao około 70–84%. Nie warto wybierać bardzo słodkiej czekolady, ponieważ śliwki powinny pozostać wyczuwalne.


Brzoskwinie w syropie na zimę


 Delikatne, jędrne kawałki brzoskwiń zanurzone w słodkim, lekko cytrynowym syropie smakują wybornie i przypominają popularne brzoskwinie z puszki, ale mają tę przewagę, że przygotowujemy je własnoręcznie, z dobrej jakości owoców i bez zbędnych dodatków.

Przygotowanie brzoskwiń w syropie nie jest trudne i z powodzeniem możemy zabrać się za nie nawet wtedy, gdy dopiero zaczynamy swoją przygodę z domowymi przetworami. Najważniejsze, aby wybrać owoce dojrzałe, aromatyczne, ale jeszcze dość twarde. Dzięki temu po pasteryzacji zachowają ładny kształt i przyjemną, jędrną konsystencję.

Warto przygotować kilka słoików, gdy brzoskwinie są w pełni sezonu. Zimą możemy wykorzystać je nie tylko jako słodki deser, lecz także jako dodatek do ciast, lodów, budyniu, naleśników czy domowych deserów. Sam syrop również się nie zmarnuje – możemy nim polać deser albo wykorzystać go do przygotowania napoju.

Składniki:

  • 1 kg twardych, dojrzałych brzoskwiń
  • 1 l wody
  • 500 g cukru
  • 1 cytryna
  • 3 słoiki o pojemności 500 ml

Przygotowanie:

Na początku przygotowujemy słoiki. Dokładnie je myjemy, a następnie wyparzamy i pozostawiamy do wyschnięcia. Pokrywki również starannie myjemy i wyparzamy. Przy domowych przetworach szczególną uwagę zwracamy na czystość słoików i pokrywek, ponieważ ma to duże znaczenie dla ich trwałości.

Brzoskwinie myjemy i osuszamy. Obieramy je ze skórki za pomocą obieraczki. Jeśli skórka odchodzi trudno, możemy owoce na chwilę sparzyć wrzątkiem, a następnie przelać zimną wodą – wtedy obieranie będzie znacznie łatwiejsze.

Obrane brzoskwinie przekrawamy na pół i usuwamy pestki. Jeśli owoce są duże, możemy pokroić je na mniejsze kawałki. Tak przygotowane połówki lub cząstki układamy dość ciasno w przygotowanych słoikach, pozostawiając nieco wolnego miejsca od góry.

Teraz przygotowujemy syrop. Do garnka wlewamy wodę, wsypujemy cukier i mieszamy. Całość doprowadzamy do wrzenia, a następnie gotujemy pod przykryciem przez około 10 minut.

Garnek zdejmujemy z ognia. Do gorącego syropu wyciskamy sok z cytryny i dokładnie mieszamy. Dodatek cytryny przyjemnie przełamuje słodycz syropu i pomaga zachować świeży, owocowy smak brzoskwiń.

Gorącym syropem zalewamy brzoskwinie w słoikach. Owoce powinny być całkowicie przykryte płynem. Jeśli któryś kawałek wystaje ponad powierzchnię syropu, delikatnie go dociskamy lub uzupełniamy słoik syropem.

Przed zakręceniem dokładnie wycieramy brzegi słoików czystą, wilgotną, a następnie suchą ściereczką. Zakładamy pokrywki i mocno je dokręcamy.

Pasteryzowanie

Dno dużego garnka wykładamy ściereczką, aby słoiki nie stykały się bezpośrednio z dnem i nie obijały o siebie podczas gotowania. Wstawiamy słoiki i zalewamy je ciepłą wodą do około 3/4 wysokości.

Garnek przykrywamy i doprowadzamy wodę do wrzenia. Od momentu zagotowania wody pasteryzujemy słoiki przez około 10–15 minut.

Po zakończeniu pasteryzacji ostrożnie wyjmujemy słoiki z garnka. Ustawiamy je na ściereczce do góry dnem i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Następnie sprawdzamy, czy pokrywki są prawidłowo zassane. Słoiki, które dobrze się zamknęły, przenosimy w chłodne, ciemne miejsce.

Tak przygotowane brzoskwinie w syropie będą doskonałym zapasem na zimowe miesiące. Możemy otworzyć słoik wtedy, gdy najdzie nas ochota na smak lata – i podać owoce samodzielnie albo wykorzystać je do ulubionych domowych deserów.

Nasze rady:

  • Wybierajmy brzoskwinie jędrne, ale dojrzałe. Bardzo miękkie owoce mogą się rozpadać podczas pasteryzacji, dlatego do słoików najlepiej nadają się takie, które są soczyste i aromatyczne, ale nadal zwarte.

  • Nie przesadzajmy z czasem pasteryzacji. Brzoskwinie nie wymagają długiego gotowania. Zbyt długa pasteryzacja może sprawić, że owoce zmiękną i stracą swój ładny kształt.

  • Nie wyrzucajmy pozostałego syropu. Jeśli przygotujemy go nieco więcej, możemy wykorzystać go później do deserów, kompotu lub jako słodki dodatek do napojów.

wtorek, 1 września 2026

Kaszka manna z malinami


 Kaszka manna to nasze ulubione śniadanie. Jadałyśmy ją od dziecka na słodko z samym cukrem lub w bardziej luksusowej wersji z sokiem owocowym ze spiżarni zimą, latem zaś ze świeżymi owocami. Najbardziej smakowała nam kaszka z malinami-cudowny smak dzieciństwa!

Składniki:

  • 1/2 l mleka owsianego (można użyć mleka krowiego lub ryżowego w takich samych proporcjach)
  • 5-6 łyżek kaszki manny błyskawicznej
  • łyżka masła
  • szczypta soli do smaku
  • 2 łyżki cukru
  • 150 g malin

Sposób wykonania:

Do rondelka z grubym dnem wlewamy zimne mleko, wsypujemy kaszkę mannę, łyżkę cukru, dodajemy masło i wstawiamy na ogień. Kaszkę doprowadzamy do wrzenia, stale mieszając, aby nie powstały grudki. Pod gotującą się kaszką zmniejszamy ogień, gotujemy ją jeszcze 3 minuty. Odstawiamy do lekkiego przestygnięcia. W tym czasie przygotowujemy maliny. Przekładamy je do miseczki i posypujemy łyżką cukru. Rozgniatamy delikatnie, aby puściły sok.

Kaszkę przekładamy na talerze i polewamy rozgniecionymi z cukrem malinami.

Kaszka manna z malinami gotowa!

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Kremowa pasta z awokado


 Prosta, delikatna i bardzo kremowa pasta z dojrzałego awokado, czosnku, świeżej bazylii i odrobiny oleju. Przygotujemy ją dosłownie w kilka minut, a jej aksamitna konsystencja sprawi, że świetnie sprawdzi się jako smarowidło do świeżego pieczywa.

Taką pastę możemy wykorzystać jako bazę do kanapek, a następnie ułożyć na niej ulubiony ser, jajko na twardo, pomidora czy inne dodatki. Jest prosta w przygotowaniu, a jednocześnie bardzo smaczna i uniwersalna.

Składniki:

  • 1 dojrzałe, miękkie awokado
  • 2 łyżki oleju rzepakowego lub słonecznikowego
  • 1 ząbek czosnku
  • 4–5 świeżych listków bazylii
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli

Sposób przygotowania:

Awokado przekrawamy wzdłuż na pół, usuwamy pestkę, a następnie za pomocą łyżeczki wydrążamy miąższ i przekładamy go do miseczki.

Od razu skrapiamy awokado sokiem z cytryny, dzięki czemu zachowa swój ładny, świeży kolor. Dodajemy olej, obrany i przeciśnięty przez praskę lub drobno rozgnieciony ząbek czosnku, świeże listki bazylii oraz szczyptę soli.

Następnie całość dokładnie blendujemy na gładką i aksamitną pastę. To właśnie dokładne blendowanie jest tutaj bardzo ważne – pozwala nam uzyskać odpowiednią, kremową konsystencję bez większych kawałków awokado czy bazylii. W razie potrzeby możemy blendować pastę nieco dłużej, aż stanie się naprawdę jednolita i przyjemnie gładka.

Gotową pastę możemy od razu podawać na świeżym pieczywie. Świetnie smakuje zarówno sama, jak i z dodatkiem ulubionego sera, jajka na twardo czy świeżych warzyw.

Prosta, kremowa pasta z awokado gotowa!


niedziela, 30 sierpnia 2026

Sałatka z fasoli czerwonej, ziemniaków i selera naciowego


 Prosta i smaczna sałatka na imprezę, na grilla lub po prostu na kolację. Kilka warzyw, pyszny sos i sałatka gotowa.

Składniki:

warzywa

  • puszka fasoli czerwonej
  • 3 gałązki selera naciowego
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1/2 papryki czerwonej
  • 1 cebula czerwona
  • 3 średnie ogórki gruntowe

sos

  • 3 łyżki majonezu
  • 3 łyżki śmietany 18% lub gęstego jogurtu
  • 2 łyżeczki czosnku granulowanego lub 2 ząbki świeżego
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • sól i pieprz do smaku

Sposób wykonania:

Fasolę przekładamy na sito, płuczemy pod bieżącą wodą i osączamy.

Ziemniaki gotujemy w mundurkach, studzimy i obieramy. Kroimy w kostkę wielkości fasoli. Tak samo kroimy ogórki i seler naciowy. Ogórki obieramy ze skórki. Cebulę i paprykę kroimy w nieco drobniejszą kostkę. Wszystkie warzywa przekładamy do miski.

Do szklanki dajemy wszystkie składniki sosu, mieszamy i wlewamy do miski z warzywami. Łączymy delikatnie całość. Odstawiamy sałatkę do lodówki na 1/2 godziny.

Sałatka gotowa!

sobota, 29 sierpnia 2026

Ciasto Leśny Mech z malinami i borówkami


 To lekkie, efektowne ciasto zachwyca nie tylko wyglądem, ale również delikatnym, wilgotnym biszkoptem o pięknym zielonym kolorze. Szpinak w cieście jest niemal niewyczuwalny, a w połączeniu z kremem mascarpone i świeżymi owocami tworzy wyjątkowo smaczny deser. Zielona Polana doskonale sprawdzi się na rodzinne spotkania, uroczystości i letnie popołudnia przy kawie.

Składniki:

Ciasto

  • 200 g świeżego szpinaku baby
  • 150 ml oleju o neutralnym smaku, np. rzepakowego lub słonecznikowego
  • skórka otarta z 1 limetki lub cytryny
  • sok z 1 limetki lub cytryny
  • 4 jajka M
  • 200 g cukru
  • 16 g cukru wanilinowego
  • szczypta soli
  • 300 g mąki tortowej
  • 8 g proszku do pieczenia

Krem

  • 300 ml śmietanki kremówki 30%
  • 8 g cukru wanilinowego
  • 70 g cukru pudru
  • 250 g dobrze schłodzonego mascarpone
  • 1 czubata łyżka żelatyny
  • 4–5 łyżek zimnej wody

Dodatkowo

  • 300 g borówek
  • 250 g malin

Sposób przygotowania:

Ciasto

Formę o wymiarach 28 × 18 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 175°C, ustawiając grzanie góra–dół, bez termoobiegu.

Wszystkie składniki na ciasto powinny mieć temperaturę pokojową.

Szpinak, olej oraz skórkę otartą z limetki lub cytryny blendujemy na jednolitą, gładką masę. Odkładamy ją na bok.


Jajka wbijamy do misy, dodajemy szczyptę soli i cukier wanilinowy, a następnie zaczynamy ubijać mikserem. W trakcie ubijania stopniowo dodajemy cukier. Ubijamy przez około 3–4 minuty, aż masa stanie się jasna i puszysta.

Do masy jajecznej wlewamy zblendowany szpinak oraz sok z limetki lub cytryny. Krótko mieszamy do połączenia składników.

Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia i dodajemy do zielonej masy. Krótko miksujemy, tylko do połączenia składników.




Ciasto przelewamy do przygotowanej formy i kilkakrotnie delikatnie stukamy nią o blat, aby pozbyć się większych pęcherzyków powietrza.

Pieczemy przez około 30–35 minut, do momentu, aż wbity w środek ciasta patyczek będzie suchy.

Upieczone ciasto pozostawiamy do lekkiego przestudzenia, następnie wyjmujemy je z formy i studzimy całkowicie na kratce.


Zimny biszkopt przekrawamy na dwa blaty. Dolny blat ponownie umieszczamy w formie. Z górnego blatu ścinamy nierówną górkę, a następnie kruszymy ją w dłoniach na okruszki. Odkładamy je do miseczki.


Krem

Żelatynę zalewamy 4–5 łyżkami zimnej wody i pozostawiamy do napęcznienia.

Dobrze schłodzoną śmietankę kremówkę ubijamy z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym. Powinna stać się puszysta, ale nie musimy ubijać jej na całkowicie sztywną masę.

Dodajemy schłodzone mascarpone i krótko miksujemy, tylko do uzyskania jednolitego kremu.


Napęczniałą żelatynę podgrzewamy w kąpieli wodnej, aż całkowicie się rozpuści. Nie doprowadzamy wody do mocnego wrzenia, a naczynie z żelatyną ustawiamy tak, aby nie dotykało bezpośrednio wody.

Rozpuszczoną żelatynę pozostawiamy na chwilę do przestudzenia. Następnie wlewamy ją do kremu cienkim strumieniem, cały czas miksując na niskich obrotach. Krem od razu jest gotowy do użycia.

Składanie ciasta

Na dolny blat wykładamy około 2/3 kremu i równomiernie go rozsmarowujemy.


Na kremie układamy maliny i borówki, pozostawiając część owoców do dekoracji. Owoce delikatnie wciskamy w krem.


Przykrywamy całość drugim blatem. Na wierzch wykładamy pozostały krem i równomiernie go rozsmarowujemy.


Ciasto posypujemy przygotowanymi wcześniej okruszkami z biszkoptu i dekorujemy pozostałymi malinami oraz borówkami.


Gotowe ciasto wstawiamy do lodówki na kilka godzin, aby krem dobrze stężał.


Nasze rady:

    Szpinak najlepiej wybierajmy świeży i młody. Dzięki temu biszkopt będzie miał ładny, intensywny kolor, a smak szpinaku pozostanie praktycznie niewyczuwalny.

    Nie przegrzewajmy żelatyny. Wystarczy ją delikatnie podgrzać do całkowitego rozpuszczenia. Zbyt wysoka temperatura może osłabić jej działanie.

    Ciasto najlepiej przygotujmy kilka godzin przed podaniem. Po schłodzeniu krem odpowiednio stężeje, a wszystkie warstwy będą się łatwiej kroić i prezentować znacznie lepiej.

Biszkopt szpinakowy – doskonała baza do ciast


 Nasz biszkopt to ciekawa i efektowna baza do domowych ciast przekładanych różnymi kremami. Ma piękny, naturalnie zielony kolor, delikatny cytrusowy aromat i przyjemnie wilgotną strukturę. Możemy wykorzystać go do przygotowania tortów, ciast przekładanych kremem lub deserów na różne okazje. Jego przygotowanie jest bardzo proste, a sam biszkopt możemy upiec wcześniej i przechować w lodówce.

Składniki:

  • 200 g świeżego szpinaku baby
  • 150 ml oleju o neutralnym smaku, np. rzepakowego lub słonecznikowego
  • skórka otarta z 1 limetki lub cytryny
  • sok z 1 limetki lub cytryny
  • 4 jajka M
  • 200 g cukru
  • 16 g cukru wanilinowego
  • szczypta soli
  • 300 g mąki tortowej
  • 8 g proszku do pieczenia

Sposób przygotowania:

Formę o wymiarach 28 × 18 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia.

Piekarnik rozgrzewamy do 175°C, ustawiając grzanie góra–dół, bez termoobiegu.

Wszystkie składniki ciasta powinny mieć temperaturę pokojową.

Szpinak, olej oraz skórkę otartą z limetki lub cytryny blendujemy na jednolitą, gładką masę. Odstawiamy ją na bok.


Do misy wbijamy całe jajka, dodajemy szczyptę soli oraz cukier wanilinowy i zaczynamy ubijać mikserem. Podczas ubijania stopniowo dodajemy cukier. Ubijamy masę przez około 3–4 minuty, aż stanie się jasna i puszysta.


Do ubitej masy jajecznej wlewamy zblendowany szpinak oraz sok z limetki lub cytryny. Krótko mieszamy, tylko do połączenia składników.

Następnie przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Krótko miksujemy, tylko do momentu połączenia składników. Nie mieszamy ciasta dłużej niż to konieczne.



Gotowe ciasto przelewamy do przygotowanej formy. Kilka razy delikatnie stukamy formą o blat, aby pozbyć się większych pęcherzyków powietrza.


Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 30–35 minut, do momentu, aż patyczek wbity w środek ciasta będzie suchy.


Kiedy biszkopt lekko przestygnie, wyjmujemy go z formy i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia w temperaturze pokojowej. Następnie możemy przekroić go na blaty i wykorzystać do przygotowania ciasta lub tortu.

Gotowy biszkopt możemy przechowywać w lodówce przez 2–3 dni. Wcześniej owijamy go dokładnie folią spożywczą, aby nie wysychał i nie chłonął zapachów z lodówki.

Biszkopt szpinakowy – doskonała baza do ciast – gotowy!

Nasze rady:

 Szpinak powinien być świeży i dobrej jakości. Jeśli używamy szpinaku baby, nie musimy go wcześniej gotować ani blanszować – wystarczy dokładnie go umyć i osuszyć.

Nie przedłużajmy miksowania po dodaniu mąki. Mieszamy ciasto tylko do połączenia składników, dzięki czemu biszkopt zachowa lekką i delikatną strukturę.


Zrazy mielone z warzywno - serowym nadzieniem


 Zrazy mielone w aromatycznym sosie cebulowym, nadziewane papryką, porem, selerem naciowym i żółtym serem, to świetny pomysł na prosty, domowy obiad. Są soczyste, pełne smaku i zaskakują pysznym nadzieniem.

Składniki:

zrazy:

  • 1/2 kg mięsa mielonego z łopatki lub szynki wieprzowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 2–3 łyżki bułki tartej
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • sól i pieprz do smaku
  • bułka tarta do obtaczania zrazów
  • 50 g smalcu do smażenia

farsz:

  • 1 papryka (u nas żółta)
  • kawałek pora – około 10 cm białej części
  • 2 gałązki selera naciowego
  • 4 łyżki startego żółtego sera
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki wody
  • sól i pieprz do smaku

sos:

  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka maggi
  • 1 łyżka masła
  • około 1 szklanka wody
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Najpierw przygotowujemy farsz, ponieważ powinien trochę przestygnąć.

Paprykę, por i seler naciowy kroimy w niewielką kostkę. Na małej patelni lub w rondelku rozgrzewamy łyżkę masła i podsmażamy warzywa. Dodajemy 2 łyżki wody oraz sól i pieprz do smaku. Dusimy, aż warzywa zmiękną, a następnie odstawiamy je do przestudzenia. Na koniec dodajemy starty żółty ser i dokładnie mieszamy.


Mięso przekładamy do miski. Dodajemy jajko, 2–3 łyżki bułki tartej, rozgnieciony ząbek czosnku, posiekaną natkę pietruszki, wędzoną paprykę, pieprz ziołowy, sól i pieprz. Masę dokładnie wyrabiamy.

Z przygotowanej masy formujemy płaskie kotlety. Z podanej ilości mięsa powinno wyjść 6–7 zrazów.


Na środku każdego kotleta układamy porcję farszu. Następnie dokładnie zlepiamy mięso, formując zgrabne wałeczki. Każdego zraza obtaczamy w bułce tartej. Podczas formowania warto zwilżać dłonie zimną wodą – dzięki temu mięso nie będzie się do nich kleiło.

Na patelni rozgrzewamy smalec. Układamy zrazy na mocno rozgrzanym tłuszczu i smażymy na dużym ogniu, aż ładnie się przyrumienią z jednej strony.


Następnie odwracamy zrazy, zmniejszamy ogień do średniego i dosmażamy je z drugiej strony. Gotowe zrazy przekładamy na talerz.

Na tej samej patelni podsmażamy cebulę pokrojoną w piórka. Jeśli został nam farsz, również go dodajemy. Całość podlewamy szklanką wody, a następnie doprawiamy sosem sojowym, maggi, solą i pieprzem.


Patelnię przykrywamy i dusimy cebulę przez około 5 minut. Następnie rozdrabniamy ją blenderem lub przecieramy przez sito, aż powstanie gładki sos. Dodajemy łyżkę masła i mieszamy.

Przekładamy zrazy z powrotem do sosu i dusimy całość na małym ogniu jeszcze przez 2–3 minuty.


Zrazy mielone nadziewane warzywami gotowe! 

Podajemy je z ziemniakami, kaszą lub ulubioną surówką.

Nasze rady:

Farsz przed nadziewaniem powinien być dobrze przestudzony. Ciepłe warzywa mogą rozluźnić masę mięsną i utrudnić szczelne zamknięcie zrazów.

Zrazy warto dokładnie zlepić, zwłaszcza w miejscu łączenia mięsa. Dzięki temu farsz pozostanie w środku podczas smażenia, a zrazy zachowają soczystość.