polecamy

poniedziałek, 5 października 2026

Racuchy z jabłkami – puszyste i chrupiące


 Racuchy z jabłkami - nasz ulubiony deser. Puszyste w środku, lekko chrupiące na brzegach i pełne słodkich, pachnących jabłek. To szybki sposób na coś dobrego, kiedy mamy ochotę na słodki podwieczorek, ale nie chcemy piec całego ciasta.

Robimy je na proszku do pieczenia, bez drożdży, więc nie trzeba czekać, aż ciasto wyrośnie.Takie racuchy pamiętamy z domowej kuchni – posypane tylko cukrem pudrem, czasem jeszcze ciepłe, kiedy cukier na nich delikatnie się rozpływa.

Składniki:

  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 2 szklanki mąki pszennej typ 480 do 550
  • 2 jabłka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 2 łyżki oleju do ciasta
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania

Sposób wykonania:

Jajka wbijamy do miski, dodajemy szczyptę soli i cukier. Ubijamy mikserem przez około 4–5 minut, aż masa zrobi się jasna, puszysta i wyraźnie zwiększy swoją objętość.

Wlewamy mleko oraz 2 łyżki oleju i krótko mieszamy. Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia i sodą, następnie stopniowo wsypujemy ją do masy jajecznej. Mieszamy krótko, tylko do połączenia składników. Ciasto powinno być dość gęste, mniej więcej jak gęsta śmietana.

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Nie trzeba ich odciskać z soku – dodadzą racuchom wilgotności i pięknego, jabłkowego smaku.

Starte jabłka dodajemy do ciasta i delikatnie mieszamy łyżką.

Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Powinno go być tyle, aby dno patelni było dobrze pokryte – dzięki temu racuchy ładnie się zrumienią i będą chrupiące na brzegach.

Łyżką nakładamy porcje ciasta na rozgrzany olej. Racuchy smażymy na średnim ogniu z obu stron na złoty, rumiany kolor. 

Usmażone racuchy przekładamy na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

Podajemy jeszcze ciepłe, obficie posypane cukrem pudrem.

Racuchy z jabłkami – puszyste i chrupiące gotowe!

Nasze rady:

  • Jabłka najlepiej wybrać lekko kwaśne i soczyste. Świetnie sprawdzą się odmiany, które dobrze nadają się do wypieków – racuchy będą wtedy miały wyraźniejszy, jabłkowy smak.
  •  Racuchy smażymy na średnim ogniu i nie nakładamy na patelnię zbyt wielu porcji jednocześnie. Wtedy temperatura oleju nie spadnie gwałtownie, a racuchy będą rumiane i chrupiące z zewnątrz, a jednocześnie puszyste w środku.



niedziela, 4 października 2026

Biszkopt dyniowy

Biszkopt z odrobiną musu dyniowego ma wspaniały smak i kolor. Nadaje się do przekładania delikatnymi kremami na bazie sera i kremówki. Można też komponować go z owocami.

Składniki:

  • 4 jajka M
  • 2/3 szklanki cukru-140 g
  • 1/2 szklanki mąki tortowej-70 g
  • 1/4 szklanki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej-40 g
  • 1/2 dyni hokkaido (po upieczeniu i zblendowaniu 150 g masy)
  • łyżka masła
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

Sposób wykonania:

Dynię obieramy ze skórki, oczyszczamy z pestek i kroimy na kawałki. Na patelni rozgrzewamy masło, dajemy na nie dynię, przykrywamy pokrywką i dusimy do miękkości. Od czasu do czasu należy dynię przemieszać i jeśli jest taka potrzeba podlać 2-3 łyżkami wody. Miękką dynię blendujemy na gładką masę i odstawiamy do wystygnięcia do temp. pokojowej.


Oddzielamy białka od żółtek. Białka przekładamy do dużej, suchej miski, dajemy szczyptę soli i ubijamy mikserem do lekkiej piany. Następnie dodajemy połowę odmierzonego cukru w dwóch partiach i ubijamy dalej 5 minut. Masa ma mieć gładką, satynową i lśniącą powierzchnię. Ubite białka odkładamy na bok.

Do drugiej miski dajemy żółtka, wsypujemy resztę cukru i ubijamy je na puszysty kogel-mogel. Teraz wlewamy sok z cytryny i dodajemy pulpę dyniową. Mieszamy mikserem na najniższych obrotach i pomału wsypujemy suche składniki ( wcześniej połączone i przesiane). Masę ubijamy tylko do połączenia składników. Na koniec wtłaczamy do ciasta łyżką pianę z białek.

Ciasto wlewamy do tortownicy 20 cm wyłożonej na dnie papierem do pieczenia. Boki tortownicy mają być suche. Pieczemy biszkopt w piekarniku nagrzanym do temp. 180 °C (góra-dół bez termoobiegu) 40- 45 minut. Blaszkę z ciastem po wyjęciu z piekarnika spuszczamy na blat z wysokości pół metra (ciasto będzie równe po wystygnięciu). Wyjmujemy biszkopt z formy po całkowitym jego przestudzeniu. Następnie owijamy go folią spożywczą i wkładamy do lodówki na kilka godzin.

Tak przygotowany biszkopt świetnie nadaje się do przekrawania na blaty. Ciasto wyrosło na wysokość 5 cm.

Biszkopt dyniowy gotowy!  

 

Ciasto marchewkowe – puszyste i wilgotne

Ciasta marchewkowe robi się bez wielkich przygotowań, a zawsze wychodzą przyjemnie wilgotne i mięciutkie. Marchewka nadaje im delikatnej słodyczy i pięknego, złocistego koloru, a zapach podczas pieczenia od razu przypomina domową kuchnię i ciasta pieczone na niedzielę.

To proste ciasto, które nie potrzebuje żadnych wymyślnych dodatków. Wystarczy odrobina lukru i kolorowa posypka, żeby zamienić je w swojski, domowy wypiek, który znika z talerza jeszcze tego samego dnia.

Składniki:

Na ciasto:

  • 1,5 szklanki drobno startej marchewki, nieubitej (około 180–200 g)
  • 4 jajka M
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 małe opakowanie cukru wanilinowego (około 16 g)
  • 3/4 szklanki oleju rzepakowego
  • 1,5 szklanki mąki pszennej typ 450 lub 550
  • 1 niepełna łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 niepełna łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

Dodatkowo:

  • lukier do polania - 3 czubate łyżki cukru pudru+2 łyżki przegotowanej wody
  • kolorowa posypka do dekoracji – opcjonalnie

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

    Blachę o wymiarach 28 × 18 cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180°C, góra–dół, bez termoobiegu.

    Marchewkę myjemy, obieramy i ścieramy na drobnych oczkach tarki. Nie odciskamy jej z soku – właśnie dzięki temu ciasto pozostanie przyjemnie wilgotne.

    Jajka wbijamy do misy miksera. Dodajemy szczyptę soli, cukier oraz cukier wanilinowy. Ubijamy na wysokich obrotach przez około 8–10 minut, aż masa stanie się jasna, puszysta i wyraźnie zwiększy swoją objętość.

    W osobnej misce przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia oraz sodę.

    Do ubitej masy jajecznej zmniejszamy obroty miksera i cienkim strumieniem wlewamy olej. Miksujemy krótko, tylko do połączenia składników.

    Następnie stopniowo dodajemy suche składniki. Mieszamy krótko, tylko do momentu, aż mąka połączy się z masą.

    Na końcu dodajemy startą marchewkę. Mieszamy już łyżką lub szpatułką, delikatnie, aby niepotrzebnie nie napowietrzać i nie obciążać ciasta.

    Gotowe ciasto przelewamy do przygotowanej blachy i od razu wstawiamy do nagrzanego piekarnika.

    Pieczemy na drugim poziomie od dołu przez około 40–45 minut, do suchego patyczka. Czas pieczenia może być nieco różny w zależności od piekarnika.

    Upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

    Wystudzone ciasto polewamy lukrem. Możemy posypać je kolorową posypką, tak jak robiło się kiedyś przy domowych ciastach. Zwłaszcza dzieci lubią takie ciasta.

Ciasto marchewkowe – proste, puszyste i wilgotne – gotowe!

Nasze rady:

  • Marchewki nie odciskamy z soku. Wilgoć z marchewki sprawia, że ciasto pozostaje miękkie i przyjemnie wilgotne. Najlepiej użyć świeżej, soczystej marchewki.
  • Nie mieszamy ciasta zbyt długo po dodaniu mąki. Gdy tylko składniki się połączą, kończymy mieszanie. Dzięki temu ciasto będzie delikatniejsze i bardziej puszyste.

 

sobota, 3 października 2026

Kruchy placek ze śliwkami na dużą blachę


 Kiedy na straganach pojawiają się pierwsze dojrzałe węgierki, wiadomo, że pora na placek ze śliwkami. Taki zwyczajny, domowy, jak z babcinej kuchni. Dawniej nie trzeba było wielkich okazji, żeby postawić na stole blachę kruchego ciasta. Wystarczyła miska śliwek, kawałek masła, trochę mąki, jajek i śmietany, a reszta już sama się zrobiła.

Pamiętamy takie placki z kuchni naszych mam i babć – grube, kruche ciasto, na nim śliwki ułożone jedna przy drugiej i porządna warstwa złocistej kruszonki. W piecu wszystko pięknie się rumieniło, śliwki puszczały sok, a po całym domu roznosił się ten babciny zapach masła, owoców i wanilii.

Najlepszy jest jeszcze lekko ciepły, kiedy kruszonka przyjemnie chrupie, a śliwki są miękkie i pachnące. Możemy polać go odrobiną lukru, choć i bez niego znika z blachy bardzo szybko.

Składniki:

Ciasto:

  • 1/2 kg mąki tortowej
  • 200 g masła
  • 4 żółtka
  • 2/3 szklanki cukru
  • 16 g cukru wanilinowego
  • 1 czubata łyżka gęstej, kwaśnej śmietany 18%
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 kg śliwek węgierek

Kruszonka:

  • 200 g mąki tortowej
  • 100 g masła
  • 100 g cukru

Lukier:

  • 4-5 czubatych łyżek cukru pudru
  • 2-3 łyżki przegotowanej, zimnej wody

Sposób przygotowania:

Ciasto

Masło roztapiamy i odstawiamy do przestudzenia. Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym na jasny, puszysty kogel-mogel. Następnie wlewamy przestudzone, płynne masło i dokładnie łączymy.

Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia do dużej miski. Dodajemy masę jajeczną oraz śmietanę i szybko zagniatamy gładkie ciasto. Nie wyrabiamy go zbyt długo – tylko tyle, żeby składniki się połączyły.

Ciasto wkładamy do woreczka lub owijamy folią i odkładamy do lodówki na około 30 minut.

W tym czasie śliwki myjemy, przekrawamy na pół i usuwamy pestki.

Kruszonka

Mąkę, masło i cukier łączymy palcami, aż powstanie sypka kruszonka przypominająca drobny żwirek. Wkładamy ją do lodówki, żeby dobrze się schłodziła.

Dużą blaszkę o wymiarach 25 × 40 cm wykładamy papierem do pieczenia. Schłodzonym ciastem wylepiamy równomiernie dno blachy i lekko dociskamy.

Na cieście układamy śliwki skórką do dołu, jedna obok drugiej. Całość obficie posypujemy przygotowaną kruszonką.

Pieczemy około 40 minut w temperaturze 180°C, aż wierzch pięknie się przyrumieni, a śliwki zmiękną.

Z cukru pudru i niewielkiej ilości zimnej, przegotowanej wody ucieramy lukier. Jeszcze ciepły placek delikatnie polewamy lukrem.

Kruchy placek ze śliwkami gotowy!

Nasze rady:

  • Do tego ciasta najlepiej wybieramy dojrzałe, ale jędrne węgierki. Nie powinny być zbyt miękkie, bo podczas pieczenia puszczą dużo soku.

  • Kruchego ciasta nie wyrabiamy długo. Im szybciej je zagnieciemy i schłodzimy, tym bardziej będzie kruche i delikatne.

  • Jeśli śliwki są wyjątkowo soczyste, możemy po ułożeniu ich na cieście delikatnie oprószyć owoce łyżką mąki ziemniaczanej. Pomoże ona związać część soku ze śliwek.

  • Lukier możemy zrobić bardzo cienki – taki, żeby tylko lekko ozdobił placek. Jeśli wolimy smak bardziej babciny, możemy zostawić ciasto bez lukru i pozwolić, żeby smakowały przede wszystkim śliwki, masło i kruszonka.


piątek, 2 października 2026

Konfitura z pigwy


 Pigwa to gatunek drzewa z rodziny różowatych. Pochodzi z obecnych terenów Iranu, Kaukazu, Turkmenistanu i Arabii. U nas nazywana jest potocznie polską cytryną. Dawniej bardzo popularna. Owoce podobne są do jabłek i gruszek. Dojrzała pigwa ma piękny, słoneczno- żółty kolor i niepowtarzalny aromat. Robi się z niej doskonałe nalewki, dżemy i konfitury, które są pysznym dodatkiem do zimowej herbaty. Z owoców pigwy można przygotować zdrowotny syrop, który wzmocni naszą odporność, wesprze leczenie grypy i przeziębienia. Pigwa to jeden z ostatnich owoców jesieni. Tak naprawdę dojrzewa dopiero w październiku. Ma sporo pektyn, więc nie trzeba jej specjalnie niczym zagęszczać, wystarczy syrop z cukru.

Składniki:

Konfitura babci Zosi, z dodatkiem cytryny i cukru. Prosta i szybka, bez pasteryzowania.

  • 1, 2 kg pigwy (po obraniu 1 kg)
  • 1/2 kg cukru
  • 1 szklanka wody
  • sok z jednej cytryny
  • 2- 3 słoiczki 300 ml

Sposób wykonania:

Owoce pigwy myjemy , obieramy, wydrążamy środki. Następnie kroimy w drobną kostkę ( ok. 1 cm) lub ścieramy na tarce o grubych oczkach. Zalewamy sokiem z cytryny i mieszamy dokładnie, aby pokrojona pigwa cała pokryła się sokiem i nie ściemniała. Teraz przystępujemy do zrobienia syropu. Do garnka wlewamy szklankę wody i pół kilo cukru. Mieszamy i podgrzewamy. Gotujemy syrop ( do rozpuszczenia cukru) na małym ogniu 15 minut. Po tym czasie wrzucamy owoce razem z sokiem cytrynowym, w którym były namoczone i gotujemy jeszcze 15- 20 minut, aż owoce się rozpadną. Gorącą konfiturą napełniamy wyparzone słoiczki i natychmiast zakręcamy. Odwracamy słoiki do góry dnem, odkładamy na ściereczkę i zostawiamy do ostygnięcia.

Konfitura z pigwy gotowa!

Pigwa według Marii Ochorowicz- Monatowej: "Pigwy są podobne do jabłek, mają bardzo przyjemny smak i zapach. Obrane ze skórki i pokrajane w cienkie talarki, opłukać w zimnej wodzie i gotować, dodawszy na koniec noża oczyszczonej sody. Gdy już są zupełnie miękkie, osączyć je z wody na sicie i wrzucić do gęstego syropu, zrobionego z z 35 dkg cukru, licząc na 1/2 kg owocu, zasmażyć parę razy, ale nie długo, bo stwardnieją, a gdy wystygną, schować do słoja."

Roladki z kurczaka nadziewane kukurydzą


 Delikatne piersi z kurczaka z pysznym nadzieniem z pietruszkowego pesto, kukurydzy i żółtego sera. Roladki najpierw rumienimy na patelni, a następnie dusimy w sosie własnym, dzięki czemu mięso jest miękkie i soczyste. To proste i smaczne danie, które możemy przygotować zarówno na codzienny obiad, jak i na niedzielny rodzinny posiłek. Jest lekkie, kolorowe i bardzo apetyczne.

Składniki:

  • 3 nieduże piersi z kurczaka
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 1 szklanka kukurydzy z puszki
  • 10 dag żółtego sera
  • około 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 2 ząbki czosnku
  • sól i pieprz do smaku
  • mąka do obtaczania roladek
  • 1 szklanka bulionu lub wody z 2 łyżkami maggi
  • 1 czubata łyżka masła
  • 1 łyżka ciemnego sosu sojowego

Sposób wykonania:

Piersi z kurczaka myjemy i dokładnie osuszamy. Każdą pierś przekrawamy wzdłuż, nie rozcinając jej do końca. Rozkładamy mięso na desce, przykrywamy folią spożywczą i delikatnie rozbijamy na cienkie płaty. Oprószamy je z obu stron solą i pieprzem.

Natkę pietruszki myjemy, osuszamy i dość grubo siekamy. Przekładamy ją do wysokiego naczynia, dodajemy obrany czosnek, 3–4 łyżki oleju oraz szczyptę soli. Całość blendujemy na gładką, aromatyczną pastę. Kiedy podczas blendowania zaczyna uwalniać się intensywny zapach pietruszki i czosnku, nasze pesto jest gotowe.

Ser żółty ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Kukurydzę odsączamy na sitku.

Na każdy płat mięsa nakładamy cienką warstwę pietruszkowego pesto, następnie posypujemy startym serem i dodajemy kukurydzę. Zwijamy mięso ciasno, podobnie jak zrazy, tak aby nadzienie nie wydostało się podczas smażenia. Roladki spinamy wykałaczkami lub specjalnymi szpikulcami do zrazów.

Gotowe roladki obtaczamy w mące. Na patelni lub w rondlu rozgrzewamy olej i układamy roladki. Najpierw obsmażamy je od strony, gdzie znajdują się wykałaczki, a następnie odwracamy i rumienimy z drugiej strony. Powinny się ładnie przyrumienić.


Następnie podlewamy je bulionem lub wodą wymieszaną z maggi. Przykrywamy patelnię pokrywką i dusimy na małym ogniu przez około 25–30 minut. W czasie duszenia sprawdzamy, czy płyn nie wyparował. Jeśli jest go zbyt mało, możemy dolać odrobinę bulionu lub wody.

Pod koniec duszenia zdejmujemy pokrywkę, dodajemy masło oraz sos sojowy. Podgrzewamy całość jeszcze przez 2–3 minuty, delikatnie obracając roladki, aż sos lekko zgęstnieje i nabierze głębszego smaku.

Roladki wyjmujemy z patelni i przed podaniem usuwamy wykałaczki lub szpikulce.

Roladki z kurczaka nadziewane kukurydzą gotowe!

Nasze rady:

  • Piersi rozbijajmy delikatnie i równomiernie, aby mięso nie porwało się podczas zawijania.
  • Kukurydzę przed dodaniem do nadzienia dobrze odsączmy – nadmiar płynu może utrudniać zwijanie roladek.
  • Jeśli chcemy uzyskać bardziej kremowy sos, możemy pod koniec duszenia dodać odrobinę śmietanki.
  • Jeśli przygotowujemy danie dla dzieci, możemy zrezygnować z maggi i części sosu sojowego, zastępując je samym bulionem.

Syrop z pigwowca – domowy, na zimę


 Jesienią, kiedy na krzaczkach pigwowca pojawiają się małe, żółte i pięknie pachnące owoce, warto zamknąć trochę tego aromatu w słoiczkach. Pigwowiec jest kwaśny i twardy, ale właśnie z niego wychodzi wspaniały, pachnący syrop – taki, jaki dawniej przygotowywało się w domu na zimowe miesiące.

U nas robimy go bardzo prosto – oczyszczone owoce zasypujemy cukrem i zostawiamy na kilka dni, żeby puściły jak najwięcej soku. Potem wszystko krótko zagotowujemy i gorący syrop przelewamy do wyparzonych słoiczków.

Taki domowy syrop świetnie smakuje dodany do herbaty zamiast cytryny. Możemy też rozcieńczyć go wodą i zrobić z niego pachnący napój. W zimie szczególnie miło wyjąć ze spiżarni taki mały słoiczek, który przypomina o jesiennych zbiorach i domowych przetworach.

Składniki:

  • około 2 kg owoców pigwowca
  • 1 kg cukru

Sposób wykonania:

Pigwowce dokładnie myjemy i osuszamy. Przekrawamy je na pół lub na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne oraz pestki. Oczyszczone owoce ważymy – powinno ich zostać około 1 kg.

Owoce kroimy w cienkie plasterki lub niewielkie kawałki. Im drobniej je pokroimy, tym łatwiej puszczą sok.

Przekładamy pigwowca do miski lub słoja i zasypujemy cukrem. Dokładnie mieszamy, przykrywamy i odstawiamy w chłodne miejsce na 2–3 dni. W tym czasie owoce puszczą sok, a cukier zacznie się rozpuszczać. Od czasu do czasu całość mieszamy.


Kiedy powstanie już sporo soku, przekładamy owoce wraz z syropem do garnka. Podgrzewamy i doprowadzamy do zagotowania. Gotujemy krótko, tylko tyle, aby syrop był dobrze gorący. Owoce odcedzamy.




Gorący syrop przelewamy do wyparzonych, najlepiej niewielkich słoiczków. Od razu zakręcamy wyparzonymi zakrętkami i odstawiamy do wystygnięcia. Możemy ewentualnie dla pewności pasteryzować je 10 minut.



Syrop z pigwowca – domowy, na zimę gotowy!

Nasze rady:

• Pigwowiec jest bardzo twardy, dlatego do krojenia najlepiej użyć porządnego, ostrego noża. Nie trzeba go obierać ze skórki – wystarczy dokładnie usunąć pestki i gniazda nasienne.

• Nie gotujemy syropu długo. Wystarczy go zagotować i od razu rozlać do słoiczków.

• Syrop przechowujemy w chłodnym, ciemnym miejscu. Po otwarciu słoiczek najlepiej trzymać w lodówce.

Najbardziej lubimy taki syrop zimą – łyżeczka do kubka gorącej herbaty i od razu robi się ciepło i przyjemnie.

czwartek, 1 października 2026

Nóżki z kurczaka pieczone z ziemniakami


 To jest obiad, który właściwie robi się sam. Nóżki z kurczaka pieczone razem z ziemniakami i cebulką wychodzą rumiane, soczyste i pełne smaku, a ziemniaki przechodzą aromatem pieczonego mięsa, majeranku i przypraw.

Takie obiady lubimy najbardziej – bez wymyślnych składników, z porządną porcją ziemniaków i mięsa. Wystarczy wszystko włożyć do jednego naczynia, przykryć i wstawić do piekarnika. Po godzinie odkrywamy, dopiekamy na rumiano i możemy stawiać obiad na stole.

Składniki:

Na 2 porcje:

  • 2 nóżki z kurczaka
  • 8–10 małych ziemniaków
  • 1 cebula
  • 1 łyżka majeranku
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 łyżki masła
  • 1/2 szklanki wody

Marynata do kurczaka:

  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 płaska łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 2 czubate łyżki pikantnego ketchupu

Sposób wykonania:

Nóżki z kurczaka myjemy i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. Wszystkie składniki marynaty mieszamy w miseczce, a następnie dokładnie nacieramy nią mięso. Odstawiamy przynajmniej na 30 minut, a jeśli mamy czas, możemy zamarynować kurczaka kilka godzin wcześniej i przechować w lodówce.

Ziemniaki dokładnie szorujemy. Jeśli są małe i mają ładną skórkę, nie musimy ich obierać. Przekrawamy je na połówki. Cebulę kroimy w półplasterki.

Do naczynia żaroodpornego wkładamy ziemniaki skórką do dołu. Posypujemy je solą, pieprzem i majerankiem. Dodajemy pokrojoną cebulę, a następnie wlewamy 1/2 szklanki wody. Na ziemniakach rozkładamy kawałki masła.

Na tak przygotowanych ziemniakach układamy zamarynowane nóżki z kurczaka.

Naczynie przykrywamy folią aluminiową i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200°C, góra-dół, bez termoobiegu. Pieczemy około 1 godziny.

Po tym czasie zdejmujemy folię, zmniejszamy temperaturę do 180°C, włączamy termoobieg i pieczemy jeszcze około 30 minut, aż kurczak ładnie się zrumieni, a ziemniaki będą miękkie i przypieczone.

Nóżki z kurczaka pieczone z ziemniakami gotowe!

Nasze rady:

1. Jeśli chcemy, żeby kurczak był jeszcze bardziej aromatyczny, możemy zamarynować go wieczorem i zostawić na noc w lodówce. Mięso będzie wtedy bardziej kruche i dobrze przejdzie smakiem marynaty.

2. Po zdjęciu folii warto polać ziemniaki i mięso powstałym podczas pieczenia sosem. Dzięki temu ziemniaki będą jeszcze smaczniejsze, a skórka kurczaka pięknie się zrumieni.

Kulajda – czeska zupa grzybowa na słodko-kwaśno


 Kulajda to jedna z tych zup, które od pierwszej łyżki potrafią rozgrzać i przywołać wspomnienie domowej kuchni. Pochodzi z Czech, szczególnie upodobali ją sobie mieszkańcy południowych Czech, ale i u nas, zwłaszcza w sudeckich stronach, można ją spotkać w restauracjach.

Jest gęsta, kremowa, pachnąca grzybami i koperkiem, a jej charakterystyczny smak zawdzięcza połączeniu śmietany, octu i odrobiny cukru. To właśnie ta słodko-kwaśna nuta sprawia, że kulajda smakuje zupełnie inaczej niż nasze tradycyjne zupy grzybowe.

Najlepsza jest jesienią, kiedy do garnka możemy dorzucić świeże leśne grzyby. Zimą spokojnie sięgamy po suszone albo mrożone, a kiedy trzeba, pomagają nam również zwyczajne pieczarki. Na koniec obowiązkowo jajko – ugotowane na półmiękko albo zrobione w koszulce.

Prosta, sycąca i bardzo aromatyczna – taka prawdziwa zupa na chłodny dzień. Jeśli lubicie grzyby i domowe, rozgrzewające smaki, koniecznie ugotujcie kulajdę.

Składniki na 4-5 porcji:

  • garść podgrzybków lub borowików suszonych
  • 50 dkg brązowych pieczarek lub grzybów leśnych świeżych lub mrożonych
  • 4-5 ziemniaków
  • 1 marchew
  • 4-5 jajek
  • 1 cebula
  • pęczek kopru
  • 2 łyżki masła
  • 2 czubate łyżki mąki
  • 250 ml kwaśnej śmietany 18%
  • sól, pieprz i szczypta kminku do smaku
  • 2 łyżki maggi
  • 1 łyżka octu lub soku z cytryny
  • 1 czubata łyżeczka cukru
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego

Sposób wykonania:

Suszone grzyby moczymy w letniej wodzie kilka godzin przed gotowaniem kulajdy.

Do garnka o pojemności 4-5 litrów wrzucamy masło i podsmażamy na nim cebulę pokrojoną w kostkę oraz pieczarki przekrojone na ćwiartki, jeśli są duże lub mniejsze na połówki. Suszone grzyby gotujemy 30 minut w wodzie, w której się moczyły. Dajemy do nich liście laurowe, ziele angielskie i szczyptę soli.

Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, dorzucamy do pieczarek już podsmażonych. Obieramy ziemniaki i kroimy w kostkę, dorzucamy do garnka z pieczarkami, chwilę podsmażamy, stale mieszając. Zalewamy warzywa wodą z grzybów suszonych, dolewamy 1 litr wody i pokrojone drobniej grzyby suszone.

Gotujemy zupę do miękkości ziemniaków. Następnie przyprawiamy ją do smaku solą, pieprzem, kminkiem i maggi.

Do śmietany wlewamy ocet, wsypujemy cukier i mąkę. Całość dobrze mieszamy do rozpuszczenia mąki, hartujemy chochelką gorącej zupy i łączymy z kulajdą. Na koniec posypujemy posiekanym koperkiem.

Czeska kulajda gotowa!

Nasze rady:

Kulajdę podajemy z jajkiem ugotowanym na półmiękko, twardo lub w koszulce. Do każdego talerza nalewamy zupę i wkładamy jajko. Można pominąć jajka i podać zupę z chlebem, ale z jajkiem kulajda jest prawdziwie czeską polevką!

Koniecznie używamy do zupy pieczarki brązowe, ponieważ są bardziej aromatyczne od białych. Jesienią najlepiej jednak ugotować kulajdę na grzybach prosto z lasu.