W latach 70. można było kupić
najsmaczniejszego brzdąca w całej Wielkopolsce w hotelu „Merkury”,
gdzie mieściła się niewielka cukiernia słynąca ze sprzedaży
tego wyjątkowego ciasta. Kolejki po brzdąca były ogromne, a my z
babcią Ksenią nieraz stałyśmy w nich nawet godzinę. Było warto!
Ciasto jest delikatne, puszyste i
przełożone wyjątkowym kakaowym kremem na bazie bitej śmietany.
Jego znakiem rozpoznawczym są charakterystyczne fale na wierzchu.
Zgodnie z tradycją nie dodajemy do niego dżemu, konfitury ani
żadnej polewy czy posypki.
Dużym walorem tego wypieku jest to, że
przygotowujemy go z prostych i niedrogich składników, a pracę
możemy rozłożyć na dwa dni.
Składniki:
Biszkopt
- 4 jaja
- 8 g cukru wanilinowego
- 140 g cukru
- 10 g skrobi kukurydzianej lub
ziemniaczanej
- 120 g mąki
- szczypta soli
Krem
- 1 l śmietanki kremówki
- 2 łyżki kakao
- 20 g żelatyny
- 3 łyżki wody
- 75 ml soku pomarańczowego
- 2 łyżki cukru pudru
Dodatkowo
- 1 szklanka soku pomarańczowego do
ponczowania ciasta.
Sposób przygotowania:
Biszkopt
Oddzielamy białka od żółtek. Białka
ze szczyptą soli ubijamy mikserem na sztywną pianę. W trakcie
ubijania dodajemy najpierw skrobię, potem połowę cukru
przygotowanego do biszkoptu. Białka ubijamy około 7 minut.
Żółtka ubijamy zresztą cukru na
puszystą, jasną masę około 5 minut.
Odkładamy mikser i silikonową łopatką
lub rózgą łączymy obie masy.
Mąkę tortową przesiewamy i stopniowo
wtłaczamy rózgą do masy jajecznej, aż uzyskamy jednolitą
konsystencję.
Ciasto przelewamy do blaszki o
wymiarach 28x18 cm , wyłożonej papierem do pieczenia na dnie.
Pieczemy w temperaturze 175°C (góra-dół bez termoobiegu) przez
około 30-40 minut -do suchego patyczka. Biszkopt nie wyrasta zbyt
wysoki.
Po upieczeniu pozostawiamy go w
wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach do całkowitego
ostudzenia. Następnie wyjmujemy go z formy, owijamy folią spożywczą
i wkładamy do lodówki na 2–3 godziny.
Schłodzony biszkopt przekrawamy na dwa
równe blaty. Dolny blat ponownie umieszczamy w blaszce i nasączamy
częścią soku pomarańczowego. Z górnego blatu delikatnie ścinamy
przypieczoną warstwę wierzchnią i odkładamy go na bok.
Krem
Żelatynę zalewamy 2-3 łyżkami wody i
pozostawiamy do napęcznienia.
Dobrze schłodzoną kremówkę ubijamy
z cukrem pudrem do lekkiego zgęstnienia. Dodajemy kakao i dalej
ubijamy, aż masa będzie puszysta, ale nie całkowicie sztywna.
Sok pomarańczowy podgrzewamy i
rozpuszczamy w nim napęczniałą żelatynę. Nie doprowadzamy do
wrzenia. Do lekko przestudzonej żelatyny dodajemy 2–3 łyżki
ubitej śmietany i dokładnie mieszamy. Tak zahartowaną żelatynę
wlewamy do kremu i delikatnie łączymy całość silikonową
łopatką.Składanie ciasta
Na nasączony dolny blat wykładamy
około 1/2 kremu. Przykrywamy drugim blatem biszkoptowym i również
go ponczujemy. Na wierzchu rozprowadzamy pozostały krem.
Powierzchnię wyrównujemy, a następnie
wykonujemy charakterystyczne fale za pomocą widelca lub specjalnego
grzebienia cukierniczego.
Ciasto wstawiamy do lodówki na co
najmniej 3 godziny.
Pyszny, kultowy poznański Brzdąc jest
gotowy!
Nasza rada:Brzdąca możemy przygotować również
w formie tortu. W takim przypadku biszkopt pieczemy w tortownicy o
średnicy 24–26 cm.