polecamy

sobota, 8 sierpnia 2026

Ciasto Kawa z mlekiem

Biszkopt kawowy przełożony kremem budyniowym również o smaku kawowym. Ciasto jest dedykowane szczególnie miłośnikom kawy. Jest pyszne, bardzo proste i dość szybkie w przygotowaniu. Aromatyczne i wilgotne.

Składniki:

biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kakao
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • szczypta soli
  • 250 ml wrzątku + łyżka kawy rozpuszczalnej do nasączenia biszkoptu

krem:

  • 250 g masła
  • 600 ml mleka owsianego lub krowiego
  • 2 budynie cappuccino bez cukru
  • 5 łyżek cukru

polewa czekoladowa:

  • 100 g czekolady gorzkiej 60%
  • 3-4 łyżki mleka

Sposób wykonania:

Biszkopt.

Forma prostokątna 28x18 cm wyłożona na dnie papierem do pieczenia.

Wszystkie składniki w temperaturze pokojowej.

Piekarnik rozgrzany do temperatury 170 °C (góra-dół bez termoobiegu).

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy do niej pozostałe suche składniki, czyli kakao, kawę i proszek do pieczenia. Dokładnie całość mieszamy i odstawiamy na bok.

Do misy miksera dajemy białka oddzielone od żółtek i ubijamy je ze szczyptą soli. Pomału wsypujemy cukier. Do doskonale ubitej piany z białek wrzucamy po jednym żółtku i nadal miksujemy mikserem, ale tylko do połączenia składników.



Na tym etapie odkładamy mikser i wtłaczamy delikatnie do masy jajecznej suche składniki, aż całość się połączy.

Tak przygotowany biszkopt wlewamy do formy. Pieczemy go 25-30 minut (do suchego patyczka).



Krem.

Do rondelka o grubym dnie wlewamy mleko (1/2 szklanki mleka odlewamy do miseczki) i wstawiamy na ogień umiarkowany. Resztę mleka łączymy z budyniami i cukrem. Dobrze mieszamy.

Wrzące mleko zestawiamy z ognia, wlewamy do niego masę budyniową, mieszamy i wstawiamy ponownie na ogień. Stale mieszamy do zagotowania budyniu. W trakcie gotowania mogą powstawać grudki, nie przejmujemy się tym, jeśli będziemy energicznie mieszać, masa na koniec zrobi się gładka. W momencie, gdy na powierzchni budyniu powstaną pierwsze „wulkany” zestawiamy go z ognia i przelewamy do miski. Przykrywamy folią spożywczą „w kontakt”, aby nie tworzył się na powierzchni kożuch i odstawiamy do przestygnięcia do temperatury pokojowej. 


Masło również ma mieć temperaturę pokojową. Jest to ważne, ponieważ krem nam w trakcie łączenia obu mas się nie zwarzy, gdy jego składniki będą miały podobną temperaturę!

Teraz do misy miksera wrzucamy masło i rozbijamy je na puch. Następnie w 3-4 etapach dorzucamy masę budyniową. Mieszamy ją tylko do połączenia składników, nie za długo.

Składamy ciasto.

Biszkopt przekrawamy na pół i do formy wkładamy górę ciasta odwróconą. Mocno nasączamy blat, wykładamy krem (odkładamy 2 łyżki kremu do worka cukierniczego z ozdobną końcówką). Na wierzch nakładamy spód biszkoptu i nasączamy go resztą ponczu kawowego.



W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę z mlekiem i polewamy nią ciasto. Wkładamy do lodówki na 2-3 godziny. Po tym czasie robimy ozdobne rozetki na cieście.



Ciasto kawa z mlekiem gotowe!


Nasza rada:

Jeśli nie mamy możliwości kupić budyń cappuccino możemy użyć budyń śmietankowy, dodać do niego zaraz po ugotowaniu czubatą łyżkę kawy rozpuszczalnej i dokładnie masę budyniową połączyć z kawą.


Biszkopt kawowy



 Prosty, szybki biszkopt o smaku kawowym -baza do ciast przekładanych kremami.

Składniki:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kakao
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • szczypta soli
  • 250 ml wrzątku + łyżka kawy rozpuszczalnej do nasączenia biszkoptu

Sposób wykonania:

Forma prostokątna 28x18 cm wyłożona na dnie papierem do pieczenia.

Wszystkie składniki w temperaturze pokojowej.

Piekarnik rozgrzany do temperatury 170 °C (góra-dół bez termoobiegu).

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy do niej pozostałe suche składniki, czyli kakao, kawę i proszek do pieczenia. Dokładnie całość mieszamy i odstawiamy na bok.


Do misy miksera dajemy białka oddzielone od żółtek i ubijamy je ze szczyptą soli. Pomału wsypujemy cukier. Do doskonale ubitej piany z białek wrzucamy po jednym żółtku i nadal miksujemy mikserem, ale tylko do połączenia składników.

Na tym etapie odkładamy mikser i wtłaczamy delikatnie do masy jajecznej suche składniki, aż całość się połączy.



Tak przygotowany biszkopt wlewamy do formy. Pieczemy go 25-30 minut (do suchego patyczka). Wyjmujemy zaraz po upieczeniu.



Biszkopt kawowy gotowy!

Nasze rady:

Biszkopt trzeba nasączać ponieważ jest suchy tak, jak każdy klasyczny biszkopt. My nasączałyśmy go wrzątkiem kawowym, ale smaczny będzie również nasączony mlekiem lub wodą z cukrem.

Kroimy biszkopt na blaty po całkowitym wystudzeniu lub jeszcze lepiej następnego dnia (przechowujemy biszkopt w lodówce zawinięty w folię spożywczą).


Szaszłyki z karkówki

Nic nie smakuje latem lepiej niż aromatyczne potrawy przygotowane na grillu. Spotkanie z rodziną lub przyjaciółmi to doskonała okazja, aby wspólnie delektować się soczystymi szaszłykami z karkówki. Dzięki dobrze skomponowanej marynacie mięso jest kruche, pełne smaku i zachwyca swoim aromatem.

Składniki:

  • 1,2–1,5 kg karkówki
  • 3 duże cebule
  • 250 g boczku wędzonego
  • 1 czerwona papryka
  • 10–12 patyczków do szaszłyków
  • 2–3 aluminiowe tacki do grillowania

Marynata

  • 4–5 łyżek oleju rzepakowego
  • 2 łyżki ketchupu
  • 2 łyżki ostrej musztardy
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 1 łyżka suszonego rozmarynu
  • 1 łyżka słodkiej papryki wędzonej
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 5–6 kulek ziela angielskiego, rozgniecionych
  • 2 ząbki czosnku

Sposób przygotowania:

Do miseczki wlewamy olej, ketchup i musztardę. Dodajemy sól, pieprz, rozmaryn, paprykę wędzoną, pieprz ziołowy, rozgniecione ziele angielskie oraz czosnek przeciśnięty przez praskę. Całość dokładnie mieszamy, aż składniki połączą się w aromatyczną marynatę.



Karkówkę myjemy, osuszamy i kroimy w plastry o grubości około 1–1,5 cm. Każdy plaster dzielimy na cztery równe kawałki. Mięso przekładamy do naczynia, zalewamy przygotowaną marynatą i dokładnie ją wmasowujemy. Naczynie szczelnie przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do lodówki na minimum 3–4 godziny, a najlepiej na całą noc.


Na około godzinę przed grillowaniem wyjmujemy mięso z lodówki, aby nabrało temperatury pokojowej.

Boczek kroimy w niezbyt cienkie plasterki. Cebulę obieramy i kroimy w grube krążki, a paprykę, po usunięciu gniazda nasiennego, kroimy w dużą kostkę.

Patyczki do szaszłyków moczymy przez około 20 minut w zimnej wodzie. Dzięki temu nie będą przypalały się podczas grillowania.

Na dwa patyczki nadziewamy naprzemiennie kawałek karkówki, plasterek boczku, paprykę i cebulę. Czynność powtarzamy do wykorzystania wszystkich składników.


Gotowe szaszłyki układamy na aluminiowych tackach i stawiamy na dobrze rozgrzanym grillu. Początkowo grillujemy je na niższym poziomie rusztu, regularnie obracając, aż mięso ładnie się zarumieni z każdej strony. Następnie przekładamy tacki wyżej i grillujemy jeszcze przez około 20 minut, aż karkówka będzie miękka, soczysta i dobrze wypieczona.

Podajemy od razu po zdjęciu z grilla, najlepiej z chrupiącym pieczywem, grillowanymi warzywami oraz ulubionym sosem.

Szaszłyki z karkówki gotowe!

 

Sos tzatziki po polsku z ogórkiem małosolnym


 Doskonały do mięs z grilla i kanapek z wędliną. Sos, który zastąpi musztardę czy ketchup. W wersji domowej jest zdrowy i wyśmienity. Trudno mu się oprzeć! W naszym sosie zamiast świeżego ogórka (jak w oryginalnej wersji greckiej) dodamy pysznego ogórka małosolnego. Będą tzatziki po polsku.

Składniki:

  • 1 duży jogurt grecki 0,5l
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 ogórki małosolne
  • mały pęczek posiekanego koperku
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego lub oliwy z oliwek
  • łyżka soku z cytryny
  • sól, pieprz, papryka czerwona słodka

Sposób przygotowania:

Jogurt przekładamy na sitko z drobnymi oczkami lub o większych oczkach, wyłożone gazą i odsączamy z nadmiaru płynu.
Ogórki małosolne trzemy na tarce o grubych oczkach. Tak przygotowany jogurt i ogórki przekładamy do miski. Dodajemy zmiażdżony czosnek, olej, sok z cytryny i przyprawiamy do smaku solą, pieprzem, papryką. Dokładnie mieszamy, dodajemy posiekany koperek (dwie spore garści ).
Gotowy sos wkładamy do lodówki na godzinkę przed podaniem, aby się schłodził. Będzie smaczniejszy.

Sos tzatziki po polsku z ogórkiem małosolnym gotowy!

Rosół wołowo-drobiowy

Nie bez powodu nasze babcie powtarzały, że najlepszy rosół gotuje się z kilku rodzajów mięsa. To właśnie połączenie wołowiny i drobiu sprawia, że wywar jest głęboki w smaku, aromatyczny i pięknie złocisty. Taki rosół nie lubi pośpiechu – powinien gotować się powoli, niemal tylko mrugać na ogniu. To długie, spokojne gotowanie wydobywa z mięsa wszystko, co najlepsze. Nie bez znaczenia jest również odrobina tłuszczu, bo to właśnie on jest nośnikiem smaku i sprawia, że rosół nabiera pełnego, domowego charakteru.

Do dobrego rosołu nie może zabraknąć świeżej włoszczyzny. Najlepiej, jeśli pochodzi z własnego ogródka lub z bazaru, gdzie warzywa pachną ziemią i słońcem. Dodatek suszonych podgrzybków oraz lubczyku nadaje wywarowi wyjątkowy aromat, który pamiętamy z niedzielnych obiadów przygotowywanych przez nasze babcie.

Składniki:

  • 500 g żeberek wołowych
  • 1 kg rosołowego z kurczaka (u nas są to całe korpusy z kurczaka ekologicznego)
  • 1 duży pęczek włoszczyzny
  • 3–4 dodatkowe marchewki
  • 3 gałązki świeżego lubczyku
  • 5–6 suszonych podgrzybków
  • 4 liście laurowe
  • 6–8 ziaren ziela angielskiego
  • 1 duża cebula
  • 10 ziaren czarnego pieprzu
  • 1 czubata łyżeczka soli
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Do dużego garnka o pojemności 5–6 litrów wkładamy żeberka wołowe i zalewamy je około 2 litrami zimnej wody. Powoli doprowadzamy do wrzenia. Gdy na powierzchni pojawią się szumowiny, starannie je zbieramy. Następnie zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy wołowinę przez około godzinę. Dzięki temu mięso zdąży oddać wywarowi swój głęboki smak.



Po godzinie dokładamy mięso drobiowe, włoszczyznę, dodatkowe marchewki, suszone podgrzybki, lubczyk, cebulę oraz liście laurowe, ziele angielskie i ziarna pieprzu. Dolewamy tyle zimnej wody, aby wszystkie składniki były przykryte. Ponownie doprowadzamy rosół do wrzenia, dodajemy sól i zmniejszamy ogień.


Od tej chwili rosół powinien już tylko delikatnie pyrkać. Nie gotujemy go gwałtownie, ponieważ wywar stanie się mętny, a mięso straci swoją soczystość. Gotujemy całość jeszcze przez 2–2,5 godziny, cierpliwie pozwalając, aby wszystkie smaki i aromaty połączyły się w jedną, wyjątkową całość.


Gotowy rosół przecedzamy przez gęste sito. Marchewkę możemy pokroić w plasterki i podać razem z wywarem, a mięso wykorzystać do farszu, krokietów lub pasztetu.

Rosół podajemy gorący z domowym makaronem lub lanymi kluskami. Tuż przed podaniem warto posypać go świeżo posiekaną natką pietruszki.


Rosół wołowo-drobiowy gotowy!

Nasze rady:

  • Nigdy nie dopuszczajmy do mocnego wrzenia rosołu. Powinien jedynie spokojnie pyrkać – dzięki temu pozostanie klarowny i nabierze głębokiego smaku.

  • Cebulę warto opalić nad palnikiem lub przypiec na suchej patelni. Nada ona rosołowi piękny, złocisty kolor oraz delikatnie dymny aromat, ale nie musimy tego robić.

  • Jeśli mamy taką możliwość, wybierajmy mięso z kurczaka zagrodowego lub ekologicznego. Rosół będzie znacznie bardziej aromatyczny i esencjonalny.

  • Najlepszy rosół jest wtedy, gdy postoi 15-20 minut po ugotowaniu zestawiony z ognia i po tym czasie dopiero odcedzony. Nasze babcie odstawiały ugotowany rosół na kraj kuchni, aby doszedł.   

 

Zupa jarzynowa z fasolką szparagową


 Gotujemy ją na dobrym rosole wołowo-drobiowym z naszego przepisu. Dzięki temu zupa jest wyjątkowo aromatyczna, sycąca i pełna smaku.

Składniki:

  • 1 l rosołu link
  • 20 dkg fasolki szparagowej
  • 4–5 młodych ziemniaków
  • 2 duże marchewki
  • sól i pieprz do smaku
  • 150 ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 czubate łyżki posiekanego koperku

Sposób wykonania:

Do garnka wlewamy rosół i doprowadzamy go do wrzenia. Marchewki obieramy i kroimy w plasterki, ziemniaki obieramy i kroimy w większą kostkę. Warzywa dodajemy do gotującego się rosołu.

Fasolkę szparagową myjemy, odcinamy końcówki i kroimy na mniejsze kawałki. Gdy marchewka i ziemniaki są już lekko miękkie, dodajemy fasolkę i gotujemy wszystko razem, aż warzywa będą miękkie.


Na koniec wlewamy śmietankę kremówkę i dokładnie mieszamy zupę. Doprawiamy ją solą oraz świeżo mielonym pieprzem do smaku. Tuż przed podaniem wsypujemy posiekany koperek i jeszcze raz delikatnie mieszamy.

Zupa jarzynowa z fasolką szparagową gotowa!


Nasze rady:

    Koperek dodajemy na samym końcu, aby zachował swój świeży aromat i intensywny kolor.

    Zupę możemy podać ze świeżym pieczywem lub chrupiącą bagietką.

    https://rajchelewa.blogspot.com/2026/08/roso-woowo-drobiowy.html

piątek, 7 sierpnia 2026

Kapusta na ciepło


 Kapusta na ciepło to prosty, domowy dodatek do obiadu, który świetnie smakuje z kotletami, pieczonym mięsem czy kiełbasą. Dzięki wędzonemu boczkowi, koperkowi i delikatnej zasmażce jest aromatyczna, soczysta i pełna tradycyjnego smaku.

Składniki:

  • 1 nieduża główka kapusty lub 1/2 większej
  • 2 marchewki
  • 250 g boczku wędzonego
  • 1 cebula
  • 2 łyżki smalcu
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka octu spirytusowego lub 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 płaska łyżka cukru
  • 1 łyżka Maggi
  • 1/2 pęczka świeżego koperku
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

    Kapustę drobno szatkujemy, przekładamy do garnka, zalewamy 1 szklanką wody i gotujemy bez przykrycia przez około 10 minut. Następnie odcedzamy.



    Ponownie zalewamy kapustę 2/3 szklanki wody, dodajemy marchewkę pokrojoną w drobną kostkę lub startą na grubych oczkach. Delikatnie solimy i gotujemy pod przykryciem około 10 minut, aż warzywa będą miękkie.


    W międzyczasie boczek kroimy w kostkę i wytapiamy na patelni. Dodajemy drobno posiekaną cebulę i smażymy, aż się zeszkli. Jeśli potrzeba, dodajemy smalec.



    Wsypujemy mąkę i dokładnie mieszamy, przygotowując jasną zasmażkę. Przekładamy ją do ugotowanej kapusty i dokładnie mieszamy.



    Na koniec dodajemy ocet lub sok z cytryny, cukier, Maggi, pieprz oraz w razie potrzeby sól. Wsypujemy drobno posiekany koperek, mieszamy i odstawiamy na 2–3 minuty, aby smaki się połączyły.

Kapusta na ciepło jest gotowa. Smacznego!

Nasze rady:

  • Jeśli lubimy bardziej kremową konsystencję, możemy dodać odrobinę więcej zasmażki lub dłużej gotować kapustę bez przykrycia, aby nadmiar płynu odparował.
  • Najlepszy smak kapusta zyskuje po kilkunastu minutach od przygotowania, gdy wszystkie przyprawy i aromaty dobrze się połączą.

czwartek, 6 sierpnia 2026

Schabowe z kością – smak prawdziwej babcinej kuchni


 Są takie obiady, których zapachu nie da się pomylić z żadnym innym. Gdy na patelni skwierczą schabowe z kością, od razu przypominają nam się rodzinne niedziele, babcina kuchnia i stół, przy którym zawsze było gwarno i ciepło. To właśnie kotlety z kością mają w sobie coś wyjątkowego – są bardziej soczyste, pełniejsze w smaku i wyglądają niezwykle apetycznie. U nas od lat przygotowujemy je właśnie w taki sposób – smażone na smalcu, z chrupiącą, złocistą panierką. To prosty przepis, który nigdy nie zawodzi i zawsze znika z talerzy do ostatniego kęsa.

Składniki:

  • 4 kotlety schabowe z kostką
  • 2 łyżki smalcu
  • sól i grubo mielony pieprz do smaku
  • 1 łyżka pieprzu ziołowego
  • 2 jajka
  • 1 szklanka bułki tartej
  • 1–2 łyżki skrobi ziemniaczanej

Sposób wykonania:

Kotlety dokładnie myjemy i osuszamy. Następnie rozbijamy je tłuczkiem na dość cienkie plastry, pamiętając, aby robić to delikatnie przy kostce. Dzięki temu mięso pozostanie w całości i będzie pięknie prezentowało się po usmażeniu.



Obie strony mięsa oprószamy solą, grubo mielonym pieprzem oraz pieprzem ziołowym. Tak przygotowane kotlety odkładamy na około 30 minut. W tym czasie przyprawy przenikną do mięsa i wydobędą jego naturalny smak.



Do jednego talerza wsypujemy skrobię ziemniaczaną, w drugim roztrzepujemy jajka, a do trzeciego przygotowujemy bułkę tartą. My używamy grubo mielonej bułki z dodatkiem wędzonej papryki, bo dzięki niej panierka jest jeszcze bardziej chrupiąca i ma piękny, złocisty kolor.



Każdy kotlet obtaczamy najpierw w skrobi ziemniaczanej, następnie dokładnie zanurzamy w jajku, a na końcu starannie panierujemy w bułce tartej, lekko dociskając panierkę do mięsa.

Na patelni rozgrzewamy smalec. Kiedy będzie dobrze gorący, układamy kotlety i smażymy je na średnim ogniu po około 4–6 minut z każdej strony. Nie spieszymy się – dzięki spokojnemu smażeniu mięso pozostanie soczyste, a panierka stanie się pięknie rumiana i chrupiąca.



Podajemy je od razu – najlepiej z ziemniakami z koperkiem, domową mizerią lub kapustą. Taki obiad smakuje dokładnie tak, jak przed laty u babci.

Schabowe z kością gotowe!

Nasze rady:

  • Wybierajmy schab z kością, bo jest bardziej aromatyczny i po usmażeniu pozostaje wyjątkowo soczysty.
  • Nie pomijamy skrobi ziemniaczanej – sprawia, że panierka lepiej przylega do mięsa i staje się niezwykle chrupiąca.
  • Gotowym kotletom dajemy 2–3 minuty odpoczynku przed podaniem. Dzięki temu mięso zatrzymuje wszystkie soki i jest jeszcze smaczniejsze.

To jeden z tych przepisów, do których wracamy najchętniej. Prosty, tradycyjny i sprawdzony – taki, jaki od pokoleń gości na rodzinnych stołach i przypomina, że najpiękniejsze smaki rodzą się w domowej kuchni.


Papryka marynowana do spiżarni


 Nasz przepis pochodzi od znajomej naszej mamy i pamięta jeszcze lata 80-te. To właśnie wtedy był wielokrotnie sprawdzany i przekazywany z rąk do rąk, a każdej jesieni gościł w wielu domach. Od tamtej pory przygotowujemy zawsze paprykę dokładnie w ten sam sposób, bo zalewa jest delikatna, dobrze zbalansowana i pięknie podkreśla naturalny smak papryki.

Marynowana papryka doskonale sprawdza się jako dodatek do kanapek, sałatek, mięs i wędlin, a także jako kolorowa dekoracja półmiska. W sezonie, gdy papryka jest najsmaczniejsza i najtańsza, warto poświęcić chwilę, aby przygotować kilka słoików. Zimą z przyjemnością sięgniemy po taki domowy przysmak.

Składniki:

Na 5–6 słoików o pojemności 900 ml lub 8–9 słoików o pojemności 500 ml

Papryka:

  • 3 kg papryki (najlepiej kolorowej – będzie pięknie prezentować się zarówno w słoikach, jak i na talerzu)
Zalewa:
  • 2 l wody
  • 1 szklanka octu 10%
  • 1 łyżka soli
  • 4 łyżki cukru

Przyprawy do każdego słoika:

  • 2–3 ziarna ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy (lub 2 mniejsze)
  • 4–5 ziaren czarnego pieprzu
  • 1 płaska łyżeczka gorczycy

Sposób przygotowania:

Najpierw przygotowujemy paprykę oraz zalewę, ponieważ przed zalaniem słoików powinna ona lekko przestygnąć.


Paprykę dokładnie myjemy, kroimy na połówki lub ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne oraz białe błonki. Do dużego garnka wlewamy 2 litry wody i doprowadzamy ją do wrzenia. Wkładamy kawałki papryki, obgotowujemy je przez 3–4 minuty. Papryka powinna jedynie lekko zmięknąć – dzięki temu łatwiej ułożymy ją w słoikach, a jednocześnie zachowa odpowiednią jędrność. Jeśli używamy papryki o cieńszym miąższu, wystarczą 2 minuty gotowania. Wody po obgotowaniu nie wylewamy.

Z tej samej wody przygotowujemy zalewę. Ponownie doprowadzamy ją do wrzenia, dodajemy sól, cukier oraz wszystkie składniki zalewy z wyjątkiem octu. Gotujemy przez 6–7 minut, wyłączamy ogień i dopiero wtedy wlewamy ocet. Całość odstawiamy do lekkiego przestudzenia.



Do wyparzonych słoików wkładamy ciasno kawałki papryki. Do każdego dodajemy liść laurowy, ziele angielskie, pieprz oraz gorczycę. Następnie zalewamy paprykę przygotowaną zalewą tak, aby była całkowicie przykryta.



Słoiki dokładnie zakręcamy i pasteryzujemy w dużym garnku przez 6–8 minut. Po wyjęciu dokręcamy zakrętki i odstawiamy słoiki do góry dnem do całkowitego wystudzenia.

Papryka marynowana do spiżarni gotowa!

Nasze rady:

  • Do marynowania wybierajmy paprykę jędrną, świeżą i o grubych, mięsistych ściankach. Dzięki temu po pasteryzacji pozostanie chrupiąca i zachowa swój kształt.
  • Pamiętajmy, aby nie wydłużać czasu pasteryzacji ponad 8 minut. Zbyt długie gotowanie sprawi, że papryka stanie się zbyt miękka i straci swoją przyjemną jędrność.


środa, 5 sierpnia 2026

Ogórki konserwowe na bogato


 Jak co roku według tej samej receptury zaprawiamy nasze ulubione korniszony. Zalewa do nich nie jest ani za kwaśna, ani za ostra, ani też za słodka. Wszystkie składniki są odpowiednio zrównoważone! Dodajemy do nich przeróżne przyprawy i warzywa. Dzięki temu są doskonałe w smaku. Tym razem dodałyśmy oprócz marchewki, cebuli i kopru również liście selera, które nadają ogórkom ciekawy smak. Użyłyśmy do zaprawy ogórki odmiany ALIANZ idealne do kiszenia i konserwowania na zimę. Polecamy nasze ogórki w zalewie słodko-kwaśnej!

Składniki:

  • 6 litrowych słoików z zakrętkami
  • 2 – 2,5 kg ogórków gruntowych różnej wielkości (proponujemy również śremskie, polan, octopus)
  • 2 cebule
  • 3 duże marchewki
  • 6 ząbków czosnku
  • 12 liści selera
  • 3-4 baldachy kopru
  • 6 łyżeczek gorczycy w ziarenkach
  • 6 liści laurowych
  • 12 ziaren ziela angielskiego

zalewa:

  • 2 litry wody
  • 200 ml octu spirytusowego
  • 8 łyżek cukru
  • 2 łyżki soli kamiennej do zapraw (niejodowanej)

Sposób przygotowania:

Na dwie godziny przed robieniem zapraw myjemy ogórki i zalewamy je zimną wodą, aby zrobiły się jędrne i twarde.


Następnie robimy zalewę. Do dużego garnka wlewamy wodę i doprowadzamy ją do wrzenia. Na gotującą się wodę wrzucamy sól i cukier do zalewy oprócz octu. Gotujemy całość do rozpuszczenia soli i cukru, wyłączamy ogień i na koniec wlewamy ocet. Odstawiamy zalewę do przestudzenia.

Słoiki myjemy, wyparzamy. Nakładamy do nich po kilka plasterków marchewki, po jednym całym niedużym lub po 1/2 dużego baldachu kopru, dwa-trzy liście selera i ząbek czosnku oraz ćwiartkę cebuli.



 Wsypujemy liście laurowe i ziele angielskie. Teraz układamy w słoikach ogórki na baczność, piętką na dół. Zapełniamy słoiki do końca, ale tak, aby ogórki nie wystawały ze słoika. Na koniec wsypujemy po łyżeczce gorczycy i zalewamy ogórki przestudzoną zalewą. Zakręcamy je i gotujemy (pasteryzujemy) 10 minut licząc od zagotowania. Nie dłużej!




Gotowe słoiki wyjmujemy z gara i odkładamy do góry nogami, aż przestygną. Na koniec sprawdzamy, czy wszystkie słoiki się zamknęły. Wieczko musi być wklęsłe, słoik szczelnie zamknięty, czyli nie może wyciekać płyn.


Tak przygotowane zaprawy odkładamy do spiżarni.

Ogórki konserwowe na bogato gotowe!