polecamy

niedziela, 23 sierpnia 2026

Sałatka letnia w stylu śródziemnomorskim

Szybka, prosta, kolorowa sałatka z pomidora i ogórka z młodą cebulką i fetą na pierzynce z różnych sałat, polana oliwą z oliwek. Sałatka uniwersalna, doskonała na różne okazje.

 Składniki:

  • 100 g sera feta
  • mały mix sałat dowolnie przez nas skomponowany lub gotowy
  • 2 średnie pomidory (żółty i czerwony)
  • 2 ogórki gruntowe
  • 1 cebula dymka ze szczypiorem
  • garść ciemnych oliwek
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • sól i pieprz do smaku

Sposób wykonania:

Warzywa myjemy. Ogórki kroimy w plasterki (możemy je obrać ze skórki, ale niekoniecznie). pomidory w ćwiartki. Dymkę kroimy w półplasterki, szczypiorek drobno. Sałaty układamy na talerzu, a na nich wszystkie warzywa uprzednio wymieszane w misce.

Posypujemy solą pieprzem i ziołami prowansalskimi. Polewamy oliwą z oliwek tuż przed podaniem na stół i wykładamy na sałatkę pokruszoną fetę.

Prosta sałatka letnia w stylu śródziemnomorskim gotowa!

 

Gulasz z szynki wieprzowej – kulki


 Nasz gulasz najbardziej smakuje wtedy, gdy mięso długo i spokojnie się dusi. Potrzebuje trochę czasu. Przygotowujemy go z kulki z szynki wieprzowej, która po odpowiednim obsmażeniu i duszeniu staje się miękka, soczysta i pełna smaku. Wędzona słonina, papryka, cebula, musztarda i koncentrat pomidorowy tworzą wyrazisty, lekko dymny sos, idealny do ziemniaków, kaszy czy świeżego pieczywa.

W tym przepisie nie spieszymy się z mięsem. Najpierw dokładnie je obsmażamy, a dopiero później dusimy w sosie. Dzięki temu gulasz zyskuje zdecydowanie głębszy smak.

Składniki:

  • 1,5 kg szynki wieprzowej – tzw. kulki
  • 1 duża cebula
  • 1 duża czerwona papryka
  • 100 g smalcu
  • 100 g wędzonej słoniny
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1–2 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • 1 łyżka mielonej papryki wędzonej
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 3 liście laurowe
  • 6-8 kulek ziela angielskiego
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • około 250 ml gorącej wody

Opcjonalnie do zagęszczenia:

  • 1 łyżka mąki
  • 2–3 łyżki zimnej wody

Przygotowanie:

Szynkę oczyszczamy z błon i większych kawałków tłuszczu, a następnie kroimy w kostkę o boku około 2 cm. Mięso dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. To ważne, ponieważ dobrze osuszone kawałki znacznie lepiej się rumienią.

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Paprykę myjemy, usuwamy gniazdo nasienne i również kroimy w kostkę.

W dużym, najlepiej grubym rondlu rozgrzewamy około 50 g smalcu. Wrzucamy cebulę i smażymy ją na średnim ogniu, aż się zeszkli. Następnie dodajemy pokrojoną paprykę i smażymy jeszcze kilka minut, aż zacznie mięknąć.


Na osobnej, dużej patelni rozgrzewamy pozostały smalec. Dodajemy słoninę pokrojoną w cienkie paski i chwilę ją wytapiamy.

Mięso obsmażamy partiami – najlepiej w trzech turach. Nie wrzucamy całej szynki na patelnię jednocześnie, ponieważ puści wtedy dużo soku i zamiast się zrumienić, zacznie się dusić. Każdą partię smażymy na mocno rozgrzanej patelni, aż kawałki mięsa ładnie się przyrumienią.

Obsmażone mięso wraz ze słoniną przekładamy do rondla z cebulą i papryką.

Do rondla dodajemy musztardę, koncentrat pomidorowy, sos sojowy, wędzoną paprykę, liście laurowe, ziele angielskie oraz pieprz ziołowy. Wszystko dokładnie mieszamy.


Na patelnię, na której smażyliśmy mięso, wlewamy około szklanki gorącej wody. Drewnianą łyżką dokładnie zeskrobujemy z dna wszystkie przyrumienione kawałki. To właśnie w nich kryje się mnóstwo smaku. Całą zawartość patelni przelewamy do rondla. Dolewamy wody do 2/3 wysokości mięsa w rondlu.

Rondel przykrywamy pokrywką i całość doprowadzamy do delikatnego wrzenia. Następnie zmniejszamy ogień i dusimy gulasz przez około 1,5–2 godziny, aż mięso będzie miękkie.

Od czasu do czasu mieszamy i sprawdzamy, czy w rondlu znajduje się wystarczająca ilość płynu. Jeżeli sos zbyt mocno odparuje, dolewamy niewielką ilość gorącej wody.

Pod koniec duszenia próbujemy sosu i w razie potrzeby doprawiamy go do smaku. Z solą warto poczekać do końca, ponieważ słonina i sos sojowy już wnoszą do potrawy sporo słoności.

Jeżeli chcemy uzyskać bardziej gęsty, aksamitny sos, możemy przygotować prostą zaklepkę. Mąkę dokładnie mieszamy z zimną wodą, tak aby nie było grudek. Wlewamy cienkim strumieniem do lekko gotującego się gulaszu, cały czas mieszając. Gotujemy jeszcze 2-3 minuty.

Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

Gulasz z szynki wieprzowej – z kulki gotowy!

Nasze rady:

  • Nie pomijajmy obsmażania mięsa. To jeden z najważniejszych etapów przygotowania dobrego gulaszu. Mocne zrumienienie mięsa nadaje potrawie głębszy, bardziej intensywny smak.
  • Smażmy mięso partiami. Jeżeli patelnia będzie przepełniona, temperatura gwałtownie spadnie i mięso zacznie puszczać sok zamiast się rumienić.
  • Nie przesadzajmy z sosem sojowym. Najlepiej zacząć od jednej łyżki, a po uduszeniu mięsa ewentualnie dodać więcej.
  • Dajmy gulaszowi czas. Szynka jest chudym mięsem i potrzebuje spokojnego, długiego duszenia, aby stała się miękka. Nie zwiększajmy mocno ognia, żeby przyspieszyć gotowanie.
  • Gulasz możemy przygotować dzień wcześniej. Po odgrzaniu często smakuje jeszcze lepiej, ponieważ wszystkie aromaty mają czas się połączyć.

Z czym podajemy gulasz?

Gulasz z szynki najlepiej smakuje z dodatkami, które dobrze zbierają aromatyczny sos. Podajemy go z ziemniakami, kaszą gryczaną, kluskami śląskimi albo kromką świeżego, wiejskiego chleba. Dobrze pasują do niego również ogórki kiszone, buraczki lub surówka z kiszonej kapusty.

Sałatka ziemniaczana najlepsza do grilla


 Porządna micha sałatki ziemniaczanej do letniego grilla. Przygotowujemy ją z młodych ziemniaków, chrupiących rzodkiewek, ogórków konserwowych i czerwonej cebuli. Jest sycąca, pełna świeżych smaków i świetnie komponuje się z karkówką, kiełbasą czy grillowanymi warzywami. Wzbogacimy ją o kapary, które dodają wyrazistego, lekko słonego charakteru.

Składniki:

Sos

  • 4 dobre łyżki majonezu
  • 4 dobre łyżki jogurtu greckiego
  • 1 czubata łyżeczka soli
  • 1 płaska łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
  • 1 czubata łyżeczka mielonej papryki wędzonej

Sałatka

  • 1 kg młodych ziemniaków średniej wielkości
  • 2 młode czerwone cebule
  • 1 pęczek rzodkiewek
  • 6–8 ogórków konserwowych lub 2 garści małych korniszonów
  • 1 puszka groszku konserwowego
  • 1/2 pęczka natki pietruszki lub koperku
  • 2–3 łyżki kaparów, odsączonych z zalewy

Sposób wykonania:

    Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Odstawiamy do przestudzenia, a następnie kroimy w dużą kostkę.

    Rzodkiewki kroimy w półplasterki, ogórki konserwowe również w półplasterki, a cebulę w cienkie półkrążki.


    Groszek odsączamy z zalewy. Natkę pietruszki lub koperek drobno siekamy.

    W dużej misce mieszamy majonez, jogurt grecki, sól, pieprz oraz wędzoną paprykę, aż powstanie jednolity sos.


    Do miski z sosem dodajemy ziemniaki, rzodkiewki, cebulę, ogórki, groszek i zieleninę. Delikatnie mieszamy, aby wszystkie składniki równomiernie pokryły się sosem.

    Kapary dodajemy na końcu i ponownie delikatnie mieszamy.

    Sałatkę odstawiamy do lodówki na co najmniej 30 minut, aby smaki dobrze się połączyły.

    Wiejska sałatka ziemniaczana z kaparami najlepsza do grilla gotowa!

    Nasze rady:

    Najlepiej wykorzystać ziemniaki ugotowane wcześniej i dobrze schłodzone – sałatka będzie bardziej zwarta i łatwiejsza do wymieszania.

    Jeśli przygotowujemy sałatkę dzień wcześniej, warto dodać zieleninę tuż przed podaniem, dzięki czemu zachowa świeży kolor i aromat.

sobota, 22 sierpnia 2026

Murzynek ze śliwkami i polewą czekoladową


 Ciasto błyskawiczne, mocno czekoladowe, zawsze się udaje i wszystkim smakuje. Nie trzeba do niego miksera. Ciasto miesza się w garnku. W naszym domu piekło się murzynka z dwóch przepisów. W jednym dodawało się powidła śliwkowe, w drugim pomijało się ten składnik. Dzisiaj powidła pominiemy, ale na wierzch damy śliwki, które o tej porze roku są najsmaczniejsze. Na pewno będzie smaczniejszy taki maślano -czekoladowy murzynek z owocami, polany dodatkowo maślano -kakaową polewą!

Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki tortowej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 8 g cukru wanilinowego
  • 250 g masła lub margaryny
  • 4 dobre łyżki kakao ciemnego
  • 150 ml mleka
  • 4 jajka M
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 kg śliwek

Polewa:

  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki mleka
  • 5 łyżek cukru

Sposób wykonania:

Tortownica 24 cm średnicy wyłożona na dnie i po brzegach papierem do pieczenia.

Piekarnik rozgrzany do temperatury 180 °C (góra-dół bez termoobiegu).

W dużym rondelku rozpuszczamy masło na małym ogniu. Masło ma się tyko roztopić, nie gotować. Kiedy masło się całkowicie rozpuści, dodajemy kakao, mleko oraz cukier i cukier wanilinowy. Całość mieszamy podgrzewając na bardzo małym ogniu – nie dopuszczamy do wrzenia. Powstanie jednolita polewa, którą od razu zdejmujemy z palnika i odstawiamy do przestudzenia.


Po około 15 minutach wbijamy do masy czekoladowej jajka. Dokładnie łączymy je z masą.

Wsypujemy przesianą mąkę, proszek do pieczenia i łączymy składniki do uzyskania gładkiej masy. Murzynka mieszamy rózgą albo łyżką tylko do połączenia składników, aby go zbytnio nie napowietrzyć. 

Ciasto wlewamy do foremki, stukamy nią kilka razy o blat. Możemy również przemieszać ciasto patyczkiem do szaszłyków w celu pozbycia się nadmiaru pęcherzyków powietrza. Na wierzchu układamy wypestkowane śliwki, przekrojone na połówki (skórką do dołu).


Wstawiamy murzynka do nagrzanego piekarnika na 40-50 minut (do suchego patyczka).

Wystudzonego murzynka polewamy czekoladową polewą. Wszystkie składniki polewy podgrzewamy w rondelku tak, aby nie doprowadzić polewy do wrzenia.

Błyskawiczne ciasto czekoladowe- murzynek ze śliwkami gotowy!

Nasza rada:

Polecamy wstawić ciasto do lodówki na godzinkę. Będzie jeszcze smaczniejsze.

Tarte buraki do słoików na zimę


 Tarte buraki to jeden z tych domowych przetworów, które zawsze mamy w spiżarni. Przygotowujemy je z prostych składników, a dzięki pasteryzacji możemy cieszyć się ich smakiem przez wiele miesięcy. Tak przygotowane buraczki są delikatnie słodko-kwaśne i stanowią świetną bazę do wielu dań.

Zimą możemy wykorzystać je na kilka sposobów. Podajemy je jako dodatek do obiadu, przygotowujemy z nich buraczki na ciepło, a także wykorzystujemy jako bazę do ćwikły z chrzanem. Sprawdzą się również jako składnik zupy-kremu z buraków. Przepis jest bardzo prosty i nie wymaga od nas dużego doświadczenia w przygotowywaniu przetworów.

Składniki:

  • 3 kg buraków podłużnych opolskich
  • 1/3 szklanki octu 10%
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżka soli
  • 6–7 słoików o pojemności 500 ml lub 8–9 mniejszych słoiczków

Przygotowanie:

Do naszych zapraw użyłyśmy buraków podłużnych opolskich, które są słodkie, mają mniejszą ilość włókien i gotują się szybciej niż tradycyjne kuliste odmiany.


Buraki dokładnie myjemy i wkładamy do dużego garnka. Zalewamy je zimną wodą, tak aby były całkowicie przykryte. Gotujemy na średnim ogniu przez około godzinę, licząc od momentu zagotowania wody.

Ugotowane buraki odcedzamy, a następnie zalewamy zimną wodą i pozostawiamy do lekkiego przestudzenia. Obieramy je ze skórki, a następnie ścieramy na tarce o najdrobniejszych oczkach – takiej, na której zwykle ścieramy ziemniaki na placki ziemniaczane.

Do startych buraków dodajemy cukier, sól oraz ocet. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na kilka minut, aby buraki puściły sok.

Przygotowujemy czyste, wyparzone słoiki i napełniamy je burakami. Staramy się dokładnie je ubijać, aby pozbyć się większych pęcherzyków powietrza. Rozdzielamy po równo sok, który powstał podczas mieszania. Do każdego słoika dodajemy jeszcze około 1 łyżki przegotowanej, ostudzonej wody. Słoiki mocno zakręcamy.

Na dnie dużego garnka układamy ściereczkę, ustawiamy słoiki i zalewamy je wodą do wysokości około 3/4 słoików. Pasteryzujemy przez 15 minut, licząc od momentu zagotowania wody.

Po zakończeniu pasteryzacji ostrożnie wyjmujemy słoiki i ustawiamy je do góry dnem na suchej ściereczce. Przykrywamy ręcznikiem i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Zimne słoiki sprawdzamy, czy są szczelnie zamknięte, a następnie przenosimy do chłodnej i ciemnej spiżarni.

Nasze rady:

Wybierajmy dobre buraki. Najlepiej sprawdzą się buraki średniej wielkości, jędrne i intensywnie wybarwione. Takie buraczki są zwykle słodsze i mają ładniejszy kolor po przygotowaniu.

Nie przegotowujmy buraków. Powinny być miękkie, ale nie rozpadające się. Dzięki temu łatwiej je obierzemy i zetrzemy, a gotowe buraczki zachowają przyjemną konsystencję.

Pamiętajmy o czystości. Słoiki i zakrętki dokładnie myjemy i wyparzamy przed napełnieniem. Po pasteryzacji sprawdzamy również, czy wieczka są wklęsłe i dobrze trzymają próżnię.

Tak przygotowane tarte buraki możemy przechowywać przez długi czas w chłodnej, ciemnej spiżarni. Zimą wystarczy sięgnąć po słoik, aby szybko przygotować smaczny dodatek do obiadu albo wykorzystać buraczki do jednego z naszych ulubionych przepisów.

piątek, 21 sierpnia 2026

Kotlety jajeczne smażone na maśle


 Kotlety jajeczne to prosty, tradycyjny i bardzo smaczny pomysł na bezmięsny obiad. Przygotowujemy je z ugotowanych na twardo jajek, natki pietruszki i bułki tartej, a następnie smażymy na maśle, dzięki czemu zyskują apetycznie rumianą i chrupiącą skórkę. Podajemy je z ziemniakami, surówką lub buraczkami.

Składniki:

  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 1 jajko surowe
  • 3 łyżki bułki tartej + dodatkowo do obtaczania
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól i pieprz do smaku
  • masło do smażenia

Przygotowanie:

    Ugotowane na twardo jajka studzimy, obieramy ze skorupek i drobno siekamy lub ścieramy na tarce o dużych oczkach.

    Jajka przekładamy do miski. Dodajemy surowe jajko, 3 łyżki bułki tartej oraz posiekaną natkę pietruszki. Całość doprawiamy solą i pieprzem.

    Masę dokładnie mieszamy, aż składniki dobrze się połączą. Odstawiamy ją na kilka minut, aby bułka tarta wchłonęła nadmiar wilgoci.


    Zwilżonymi dłońmi formujemy niewielkie, lekko spłaszczone kotlety. Każdy obtaczamy w bułce tartej.

    Na patelni rozgrzewamy masło. Kotlety smażymy na średnim ogniu z obu stron na złoty, rumiany kolor. Obracamy je delikatnie, aby się nie rozpadły.

    Usmażone kotlety podajemy od razu, najlepiej z ziemniakami i ulubioną surówką.

    Kotlety jajeczne smażone na maśle gotowe!

Nasze rady:

Do masła możemy dodać 2 łyżki oleju, nie będzie nam się paliło, lub smażyć na maśle klarowanym.

  • Jeśli masa jest zbyt luźna, dodajemy odrobinę bułki tartej i czekamy kilka minut przed formowaniem kotletów. Jeśli za bardzo zbita możemy dodać 3-4 łyżki zimnego mleka lub śmietanki.

  • Kotlety smażymy na średnim ogniu – dzięki temu panierka ładnie się zrumieni, a środek pozostanie delikatny.

  • Najlepiej formować kotlety niezbyt grube. Łatwiej je wtedy przewrócić i równomiernie usmażyć, ponieważ są bardzo delikatne i kruche.

Ogórki gyros


 Ogórki gyros to ciekawa propozycja dla wszystkich, którzy lubią wyraziste, lekko słodko-kwaśne przetwory z dodatkiem aromatycznych przypraw. Przygotowujemy je z chrupiących ogórków gruntowych, cebuli i charakterystycznej przyprawy do gyrosa. Takie ogórki są doskonałe jako dodatek do obiadu, kanapek, grilla czy domowych sałatek. Co ważne, ich przygotowanie nie jest skomplikowane. Możemy ich zrobić więcej i zachować w spiżarni na zimę.

Składniki:

Na 3 słoiki o pojemności 1 litra:

  • 1,2 kg ogórków gruntowych
  • 2 duże cebule

Zalewa:

  • 1 szklanka przegotowanej wody (250 ml)
  • 1 szklanka octu spirytusowego
  • 2 szklanki cukru
  • ½ szklanki oleju rzepakowego
  • 1 łyżka soli kamiennej niejodowanej
  • 30 g przyprawy do gyrosa lub kebabu

Sposób wykonania:

    Ogórki dokładnie myjemy i zamaczamy w zimnej wodzie przez godzinę, aby były jędrne. Odkrawamy końcówki i kroimy je w plastry grubości1,5 cm (na jeden kęs). Jeśli są większe, możemy przekroić je wzdłuż i następnie pokroić na mniejsze kawałki.

    Cebule obieramy i kroimy w półplasterki. W dużej misce mieszamy pokrojone ogórki z cebulą. Następnie upychamy je w umytych i wyparzonych słoikach.


    Przygotowujemy zalewę.

    Do garnka wlewamy gorącą wodę i ocet, następnie dodajemy cukier, olej, sól oraz przyprawę do gyrosa. Całość dokładnie mieszamy, aż cukier oraz sól się rozpuszczą.

    Taką zalewą zalewamy ogórki z cebulą. Jeśli zalewy jest za mało dolewamy do pełna przegotowanej wody. Zostawiamy 1 cm marginesu od brzegu słoika.

    Słoiki dokładnie zakręcamy i pasteryzujemy przez około 10–15 minut od momentu zagotowania się wody. Po pasteryzacji wyjmujemy je, ustawiamy do góry dnem i pozostawiamy do wystudzenia.

    Ogórki gyros gotowe!

    Nasze rady:

  • Wybierajmy nieduże, jędrne ogórki – dzięki temu po pasteryzacji zachowają przyjemną chrupkość.

  • Nie przesadzajmy z czasem pasteryzacji. Zbyt długa obróbka cieplna może sprawić, że ogórki staną się miękkie.

  • Dajmy ogórkom czas. Najlepiej smakują po kilku dniach, gdy warzywa dobrze przejdą słodko-kwaśną zalewą i aromatem przyprawy gyros.

Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów


 Latem korzystamy z tego, co najlepsze daje nam ogród i stragan – dojrzałych, pachnących słońcem pomidorów. Zupa pomidorowa przygotowana ze świeżych pomidorów ma zupełnie inny smak niż ta gotowana na przecierze czy pomidorach z puszki. Jest intensywna, aromatyczna i pełna naturalnej słodyczy. Przygotowujemy ją na dwa sposoby: w pierwszej wersji pozostawiamy ją lekką i pełną smaku świeżych warzyw, a w drugiej zabielamy śmietanką 30%, dzięki czemu zupa staje się delikatniejsza i bardziej kremowa. Dzisiaj przygotujemy pomidorową czystą.

Składniki:

  • 2 kg pomidorów Lima
  • 1 l rosołu drobiowego lub bulionu
  • 1 duża cebula
  • pęczek zielonej pietruszki
  • sól i pieprz do smaku
  • 1 łyżka cukru
  • szklanka ryżu

Sposób wykonania:

Pomidory myjemy, kroimy na mniejsze kawałki i przekładamy na dużą patelnię. Dodajemy obraną i pokrojoną cebulę oraz kilka gałązek zielonej pietruszki. Całość smażymy na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż pomidory mocno odparują, zmiękną i nabiorą intensywnego smaku.

Tak przygotowane pomidory przecedzamy przez sito bezpośrednio do większego garnka. Dokładnie przecieramy warzywa, aby uzyskać jak najwięcej miąższu, a skórki i pestki odrzucamy.

Zupę przyprawiamy solą, pieprzem oraz cukrem. Jeśli pulpa pomidorowa jest zbyt rzadka, jeszcze przez chwilę ją odparowujemy. U nas zajęło to około 30 minut. Następnie dolewamy rosół drobiowy lub bulion i zagotowujemy.

W osobnym garnku gotujemy ryż. Gorącą zupę rozlewamy na talerze, dodajemy porcję ryżu i obficie posypujemy drobno posiekaną natką pietruszki.

Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów czysta gotowa!

Nasze rady:

  • Najlepiej wybierajmy mocno dojrzałe, mięsiste i niezbyt wodniste pomidory. Odmiana Lima sprawdza się tutaj bardzo dobrze, ale możemy wykorzystać również inne letnie pomidory, jeśli są aromatyczne i dojrzałe.
  • Ryż możemy zastąpić makaronem lub lanymi kluskami. W wersji ze śmietanką szczególnie dobrze sprawdzi się również drobny makaron, który przywołuje smak tradycyjnej, niedzielnej pomidorowej.

czwartek, 20 sierpnia 2026

Domowy ocet jabłkowy ze starej jabłoni

Są takie lata, kiedy jabłek jest po prostu za dużo. W tym roku nasza stara jabłoń, która ma już ze 60 lat i od 30 lat nie była pryskana, obrodziła wyjątkowo hojnie. Kiedy zaczęłyśmy się zastanawiać, co jeszcze możemy zrobić z kolejnymi kilogramami jabłek, znajoma podpowiedziała nam prosty sposób na domowy ocet jabłkowy.

To jeden z tych tradycyjnych przepisów, które nie wymagają wielu składników ani skomplikowanych przygotowań. Potrzebujemy właściwie tylko jabłek, wody i odrobiny cukru, a potem — trochę cierpliwości.

Składniki:

  • 1 kg 300 g jabłek przed obraniem
  • 40 g cukru
  • 1 litr przegotowanej, letniej wody
  • słój o pojemności 3 litrów
  • gaza

Przygotowanie:

Jabłka dokładnie myjemy. Ponieważ pochodzą ze starego, od 30 lat niepryskanego drzewa, wykorzystujemy je w całości, usuwając jedynie ogonki i ewentualnie uszkodzone fragmenty. Nie obieramy jabłek — skórki i miąższ są potrzebne do rozpoczęcia fermentacji.


Jabłka kroimy na mniejsze kawałki i wkładamy do czystego, wyparzonego słoja o pojemności 3 litrów. Nie napełniamy go po brzegi, ponieważ podczas fermentacji zawartość będzie pracować.


Cukier rozpuszczamy w litrze przegotowanej, letniej wody. Tak przygotowaną pożywką zalewamy jabłka. Powinny być całkowicie zanurzone w wodzie. Jeśli wypływają na powierzchnię, delikatnie je dociskamy czystym talerzykiem lub innym odpowiednim obciążeniem. U nas był to słoiczek z wodą.

Słój przykrywamy gazą i zabezpieczamy ją gumką lub obwiązujemy sznurkiem. Nie zakręcamy go szczelnie — podczas fermentacji musi mieć dostęp powietrza.

Słój odstawiamy w ciepłe miejsce, z dala od bezpośredniego słońca. Przez pierwsze dni raz dziennie mieszamy zawartość czystą, drewnianą łyżką, aby jabłka nie pozostawały na powierzchni.

Po pewnym czasie jabłka zaczynają fermentować, a zapach stopniowo zmienia się w charakterystyczny, kwaśny aromat octu. Kiedy fermentacja jabłek wyraźnie zwolni, przecedzamy płyn przez gazę, a jabłka usuwamy. My przelałyśmy płyn po 4 tygodniach. W momencie, gdy na powierzchni utworzyła się tak zwana "matka octowa", czyli galaretowaty krążek świadczący o tym, że fermentacja przebiegała prawidłowo. 

Nasza „matka octowa” była wzorcowa, piękna. W tym momencie uznałyśmy, że zrobienie octu jabłkowego nie jest takie trudne.

Sam płyn ponownie przelewamy do czystego, wyparzonego słoja, przykrywamy gazą i pozostawiamy jeszcze na kilka dni w spokojnym, ciepłym miejscu. W tym czasie smak nabiera głębi, a płyn staje się coraz bardziej octowy.

Gotowy ocet przelewamy do czystych butelek i przechowujemy w chłodnym, zacienionym miejscu lub w lodówce. Z kilograma jabłek i litra wody uzyskałyśmy 1/2 l octu jabłkowego.

Domowy ocet jabłkowy ze starej jabłoni gotowy!

Ocet jabłkowy robiłyśmy pierwszy raz i na pewno powtórzymy za rok, jeśli oczywiście jabłoń obrodzi obficie.

Kilka naszych rad:

  • Wybierajmy zdrowe jabłka. Obite lub nadpsute fragmenty koniecznie usuwamy.
  • Pilnujmy, żeby jabłka pozostawały pod powierzchnią płynu. Te wystające ponad wodę mogą zacząć pleśnieć.
  • Nie przejmujmy się zmianami wyglądu. Osad na dnie, zmętnienie czy cienka warstwa tworząca się na powierzchni mogą pojawić się podczas naturalnej fermentacji.
  • Zwracajmy uwagę na zapach. Przyjemny, kwaśny, jabłkowo-octowy aromat jest właściwy. Jeśli pojawi się pleśń albo wyraźnie nieprzyjemny, gnilny zapach, takiej partii nie używamy.
  • Dajmy octowi czas. Im spokojniej przebiega fermentacja, tym bardziej rozwija się jego smak. Warto więc uzbroić się w cierpliwość i nie próbować przyspieszać całego procesu.

środa, 19 sierpnia 2026

Parowańce albo kluchy na łachu

Pyzy drożdżowe w Wielkopolsce zwane kluchami na łachu od sposobu gotowania ich na parze, na ściereczce zawiązanej na garnku, czyli na łachu. To bardzo popularne kluski dodawane do dań obiadowych lub podawane na słodko na deser. W naszym domu do robienia pyz na parze korzysta się z przepisu babci Zosi i wydaje się nam, że jest on dużo starszy od niej, bo przekazany babci jeszcze przez prababcię, czyli przepis ten ma ze sto lat z okładem. Takie proste, wiejskie jedzenie, ale jakie smaczne!

Składniki:

  • 1/2 kg mąki pszennej jasnej (może być tortowa)+2 łyżki
  • 2 jajka
  • 3 dkg drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 dobre łyżki masła

Sposób wykonania:

Wszystkie składniki do ciasta drożdżowego muszą mieć temperaturę pokojową.

Do parowania pyz potrzebny jest garnek z sitkiem na parę lub pielucha tetrowa, ściereczka bawełniana czy gaza i garnek- jeśli chcemy robić pyzy tradycyjnie:)

Najpierw nastawiamy drożdże do wyrośnięcia. W tym celu rozkruszamy je do dużej miski, ponieważ zaczyn mocno rośnie. Dodajemy cukier, ciepłe mleko- 1/2 szklanki i 2 łyżki mąki. Mieszamy rozczyn, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 20 minut, w ciepłe miejsce.


Kiedy rozczyn wyrośnie przystępujemy do wyrobienia ciasta. Do dużej miski przesiewamy mąkę, wbijamy jajka, wlewamy resztę mleka, roztopione i przestudzone masło i dodajemy sól. Wlewamy rozczyn i wstępnie mieszamy ciasto łyżką. 



W momencie, gdy składniki ciasta z grubsza się połączą, przekładamy ciasto na blat, odrobinę podsypujemy mąką i wyrabiamy je, aż będzie zwarte i elastyczne. Tak wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na dobrą godzinę.


Wyrośnięte ciasto drożdżowe na kluchy wykładamy na lekko obsypany mąką blat. Formujemy zgrabną kulę i dzielimy ją na 12- 14 równych części. Każdy kawałek ciasta bardzo dokładnie formujemy w dłoniach na kształt kulki. Jeśli nie będą zbyt równe nie przejmujemy się, przecież są to kluchy domowe, nie z maszyny. Uformowane pyzy przykrywamy ściereczką na 15 minut, aby trochę podrosły.

Pyzy można formować na inny sposób, czyli rozwałkować ciasto na grubość 2 cm i wycinać kluski szklanką. Wychodzą wtedy bardziej równe.



Do garnka wlewamy wodę do 1/3 wysokości. Doprowadzamy ją do wrzenia. Kluchy kładziemy zawsze na gorącym garnku.

Gotowe pyzy układamy partiami na sitku lub gazie. Parujemy je pod przykryciem 15 minut. W czasie parowania nie podnosimy pokrywki, wtedy pięknie wyrosną. Domowe pyzy są przepyszne-świeże, bez ulepszaczy i bardzo puszyste.

Możemy nadmiar pampuchów po przestudzeniu odłożyć do zamrażarki.

Z tej porcji mąki wyszło nam 17 pampuchów wykrawanych ringiem o średnicy 7 cm.

Parowańce albo kluchy na łachu gotowe!