polecamy

piątek, 21 sierpnia 2026

Ogórki gyros


 Ogórki gyros to ciekawa propozycja dla wszystkich, którzy lubią wyraziste, lekko słodko-kwaśne przetwory z dodatkiem aromatycznych przypraw. Przygotowujemy je z chrupiących ogórków gruntowych, cebuli i charakterystycznej przyprawy do gyrosa. Takie ogórki są doskonałe jako dodatek do obiadu, kanapek, grilla czy domowych sałatek. Co ważne, ich przygotowanie nie jest skomplikowane. Możemy ich zrobić więcej i zachować w spiżarni na zimę.

Składniki:

Na 3 słoiki o pojemności 1 litra:

  • 1,2 kg ogórków gruntowych
  • 2 duże cebule

Zalewa:

  • 1 szklanka przegotowanej wody (250 ml)
  • 1 szklanka octu spirytusowego
  • 2 szklanki cukru
  • ½ szklanki oleju rzepakowego
  • 1 łyżka soli kamiennej niejodowanej
  • 30 g przyprawy do gyrosa lub kebabu

Sposób wykonania:

    Ogórki dokładnie myjemy i zamaczamy w zimnej wodzie przez godzinę, aby były jędrne. Odkrawamy końcówki i kroimy je w plastry grubości1,5 cm (na jeden kęs). Jeśli są większe, możemy przekroić je wzdłuż i następnie pokroić na mniejsze kawałki.

    Cebule obieramy i kroimy w półplasterki. W dużej misce mieszamy pokrojone ogórki z cebulą. Następnie upychamy je w umytych i wyparzonych słoikach.


    Przygotowujemy zalewę.

    Do garnka wlewamy gorącą wodę i ocet, następnie dodajemy cukier, olej, sól oraz przyprawę do gyrosa. Całość dokładnie mieszamy, aż cukier oraz sól się rozpuszczą.

    Taką zalewą zalewamy ogórki z cebulą. Jeśli zalewy jest za mało dolewamy do pełna przegotowanej wody. Zostawiamy 1 cm marginesu od brzegu słoika.

    Słoiki dokładnie zakręcamy i pasteryzujemy przez około 10–15 minut od momentu zagotowania się wody. Po pasteryzacji wyjmujemy je, ustawiamy do góry dnem i pozostawiamy do wystudzenia.

    Ogórki gyros gotowe!

    Nasze rady:

  • Wybierajmy nieduże, jędrne ogórki – dzięki temu po pasteryzacji zachowają przyjemną chrupkość.

  • Nie przesadzajmy z czasem pasteryzacji. Zbyt długa obróbka cieplna może sprawić, że ogórki staną się miękkie.

  • Dajmy ogórkom czas. Najlepiej smakują po kilku dniach, gdy warzywa dobrze przejdą słodko-kwaśną zalewą i aromatem przyprawy gyros.

Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów


 Latem korzystamy z tego, co najlepsze daje nam ogród i stragan – dojrzałych, pachnących słońcem pomidorów. Zupa pomidorowa przygotowana ze świeżych pomidorów ma zupełnie inny smak niż ta gotowana na przecierze czy pomidorach z puszki. Jest intensywna, aromatyczna i pełna naturalnej słodyczy. Przygotowujemy ją na dwa sposoby: w pierwszej wersji pozostawiamy ją lekką i pełną smaku świeżych warzyw, a w drugiej zabielamy śmietanką 30%, dzięki czemu zupa staje się delikatniejsza i bardziej kremowa. Dzisiaj przygotujemy pomidorową czystą.

Składniki:

  • 2 kg pomidorów Lima
  • 1 l rosołu drobiowego lub bulionu
  • 1 duża cebula
  • pęczek zielonej pietruszki
  • sól i pieprz do smaku
  • 1 łyżka cukru
  • szklanka ryżu

Sposób wykonania:

Pomidory myjemy, kroimy na mniejsze kawałki i przekładamy na dużą patelnię. Dodajemy obraną i pokrojoną cebulę oraz kilka gałązek zielonej pietruszki. Całość smażymy na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż pomidory mocno odparują, zmiękną i nabiorą intensywnego smaku.

Tak przygotowane pomidory przecedzamy przez sito bezpośrednio do większego garnka. Dokładnie przecieramy warzywa, aby uzyskać jak najwięcej miąższu, a skórki i pestki odrzucamy.

Zupę przyprawiamy solą, pieprzem oraz cukrem. Jeśli pulpa pomidorowa jest zbyt rzadka, jeszcze przez chwilę ją odparowujemy. U nas zajęło to około 30 minut. Następnie dolewamy rosół drobiowy lub bulion i zagotowujemy.

W osobnym garnku gotujemy ryż. Gorącą zupę rozlewamy na talerze, dodajemy porcję ryżu i obficie posypujemy drobno posiekaną natką pietruszki.

Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów czysta gotowa!

Nasze rady:

  • Najlepiej wybierajmy mocno dojrzałe, mięsiste i niezbyt wodniste pomidory. Odmiana Lima sprawdza się tutaj bardzo dobrze, ale możemy wykorzystać również inne letnie pomidory, jeśli są aromatyczne i dojrzałe.
  • Ryż możemy zastąpić makaronem lub lanymi kluskami. W wersji ze śmietanką szczególnie dobrze sprawdzi się również drobny makaron, który przywołuje smak tradycyjnej, niedzielnej pomidorowej.

czwartek, 20 sierpnia 2026

Domowy ocet jabłkowy ze starej jabłoni

Są takie lata, kiedy jabłek jest po prostu za dużo. W tym roku nasza stara jabłoń, która ma już ze 60 lat i od 30 lat nie była pryskana, obrodziła wyjątkowo hojnie. Kiedy zaczęłyśmy się zastanawiać, co jeszcze możemy zrobić z kolejnymi kilogramami jabłek, znajoma podpowiedziała nam prosty sposób na domowy ocet jabłkowy.

To jeden z tych tradycyjnych przepisów, które nie wymagają wielu składników ani skomplikowanych przygotowań. Potrzebujemy właściwie tylko jabłek, wody i odrobiny cukru, a potem — trochę cierpliwości.

Składniki:

  • 1 kg 300 g jabłek przed obraniem
  • 40 g cukru
  • 1 litr przegotowanej, letniej wody
  • słój o pojemności 3 litrów
  • gaza

Przygotowanie:

Jabłka dokładnie myjemy. Ponieważ pochodzą ze starego, od 30 lat niepryskanego drzewa, wykorzystujemy je w całości, usuwając jedynie ogonki i ewentualnie uszkodzone fragmenty. Nie obieramy jabłek — skórki i miąższ są potrzebne do rozpoczęcia fermentacji.


Jabłka kroimy na mniejsze kawałki i wkładamy do czystego, wyparzonego słoja o pojemności 3 litrów. Nie napełniamy go po brzegi, ponieważ podczas fermentacji zawartość będzie pracować.


Cukier rozpuszczamy w litrze przegotowanej, letniej wody. Tak przygotowaną pożywką zalewamy jabłka. Powinny być całkowicie zanurzone w wodzie. Jeśli wypływają na powierzchnię, delikatnie je dociskamy czystym talerzykiem lub innym odpowiednim obciążeniem. U nas był to słoiczek z wodą.

Słój przykrywamy gazą i zabezpieczamy ją gumką lub obwiązujemy sznurkiem. Nie zakręcamy go szczelnie — podczas fermentacji musi mieć dostęp powietrza.

Słój odstawiamy w ciepłe miejsce, z dala od bezpośredniego słońca. Przez pierwsze dni raz dziennie mieszamy zawartość czystą, drewnianą łyżką, aby jabłka nie pozostawały na powierzchni.

Po pewnym czasie jabłka zaczynają fermentować, a zapach stopniowo zmienia się w charakterystyczny, kwaśny aromat octu. Kiedy fermentacja jabłek wyraźnie zwolni, przecedzamy płyn przez gazę, a jabłka usuwamy. My przelałyśmy płyn po 4 tygodniach. W momencie, gdy na powierzchni utworzyła się tak zwana "matka octowa", czyli galaretowaty krążek świadczący o tym, że fermentacja przebiegała prawidłowo. 

Nasza „matka octowa” była wzorcowa, piękna. W tym momencie uznałyśmy, że zrobienie octu jabłkowego nie jest takie trudne.

Sam płyn ponownie przelewamy do czystego, wyparzonego słoja, przykrywamy gazą i pozostawiamy jeszcze na kilka dni w spokojnym, ciepłym miejscu. W tym czasie smak nabiera głębi, a płyn staje się coraz bardziej octowy.

Gotowy ocet przelewamy do czystych butelek i przechowujemy w chłodnym, zacienionym miejscu lub w lodówce. Z kilograma jabłek i litra wody uzyskałyśmy 1/2 l octu jabłkowego.

Domowy ocet jabłkowy ze starej jabłoni gotowy!

Ocet jabłkowy robiłyśmy pierwszy raz i na pewno powtórzymy za rok, jeśli oczywiście jabłoń obrodzi obficie.

Kilka naszych rad:

  • Wybierajmy zdrowe jabłka. Obite lub nadpsute fragmenty koniecznie usuwamy.
  • Pilnujmy, żeby jabłka pozostawały pod powierzchnią płynu. Te wystające ponad wodę mogą zacząć pleśnieć.
  • Nie przejmujmy się zmianami wyglądu. Osad na dnie, zmętnienie czy cienka warstwa tworząca się na powierzchni mogą pojawić się podczas naturalnej fermentacji.
  • Zwracajmy uwagę na zapach. Przyjemny, kwaśny, jabłkowo-octowy aromat jest właściwy. Jeśli pojawi się pleśń albo wyraźnie nieprzyjemny, gnilny zapach, takiej partii nie używamy.
  • Dajmy octowi czas. Im spokojniej przebiega fermentacja, tym bardziej rozwija się jego smak. Warto więc uzbroić się w cierpliwość i nie próbować przyspieszać całego procesu.

środa, 19 sierpnia 2026

Parowańce albo kluchy na łachu

Pyzy drożdżowe w Wielkopolsce zwane kluchami na łachu od sposobu gotowania ich na parze, na ściereczce zawiązanej na garnku, czyli na łachu. To bardzo popularne kluski dodawane do dań obiadowych lub podawane na słodko na deser. W naszym domu do robienia pyz na parze korzysta się z przepisu babci Zosi i wydaje się nam, że jest on dużo starszy od niej, bo przekazany babci jeszcze przez prababcię, czyli przepis ten ma ze sto lat z okładem. Takie proste, wiejskie jedzenie, ale jakie smaczne!

Składniki:

  • 1/2 kg mąki pszennej jasnej (może być tortowa)+2 łyżki
  • 2 jajka
  • 3 dkg drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 dobre łyżki masła

Sposób wykonania:

Wszystkie składniki do ciasta drożdżowego muszą mieć temperaturę pokojową.

Do parowania pyz potrzebny jest garnek z sitkiem na parę lub pielucha tetrowa, ściereczka bawełniana czy gaza i garnek- jeśli chcemy robić pyzy tradycyjnie:)

Najpierw nastawiamy drożdże do wyrośnięcia. W tym celu rozkruszamy je do dużej miski, ponieważ zaczyn mocno rośnie. Dodajemy cukier, ciepłe mleko- 1/2 szklanki i 2 łyżki mąki. Mieszamy rozczyn, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 20 minut, w ciepłe miejsce.


Kiedy rozczyn wyrośnie przystępujemy do wyrobienia ciasta. Do dużej miski przesiewamy mąkę, wbijamy jajka, wlewamy resztę mleka, roztopione i przestudzone masło i dodajemy sól. Wlewamy rozczyn i wstępnie mieszamy ciasto łyżką. 



W momencie, gdy składniki ciasta z grubsza się połączą, przekładamy ciasto na blat, odrobinę podsypujemy mąką i wyrabiamy je, aż będzie zwarte i elastyczne. Tak wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na dobrą godzinę.


Wyrośnięte ciasto drożdżowe na kluchy wykładamy na lekko obsypany mąką blat. Formujemy zgrabną kulę i dzielimy ją na 12- 14 równych części. Każdy kawałek ciasta bardzo dokładnie formujemy w dłoniach na kształt kulki. Jeśli nie będą zbyt równe nie przejmujemy się, przecież są to kluchy domowe, nie z maszyny. Uformowane pyzy przykrywamy ściereczką na 15 minut, aby trochę podrosły.

Pyzy można formować na inny sposób, czyli rozwałkować ciasto na grubość 2 cm i wycinać kluski szklanką. Wychodzą wtedy bardziej równe.



Do garnka wlewamy wodę do 1/3 wysokości. Doprowadzamy ją do wrzenia. Kluchy kładziemy zawsze na gorącym garnku.

Gotowe pyzy układamy partiami na sitku lub gazie. Parujemy je pod przykryciem 15 minut. W czasie parowania nie podnosimy pokrywki, wtedy pięknie wyrosną. Domowe pyzy są przepyszne-świeże, bez ulepszaczy i bardzo puszyste.

Możemy nadmiar pampuchów po przestudzeniu odłożyć do zamrażarki.

Z tej porcji mąki wyszło nam 17 pampuchów wykrawanych ringiem o średnicy 7 cm.

Parowańce albo kluchy na łachu gotowe!



 

Leczo z kiełbasą chłopską


 Proste, szybkie danie jednogarnkowe, które możemy podać na obiad lub kolację. Mnóstwo warzyw i dobrej jakości kiełbasa gwarantują, że danie będzie smakowało wszystkim.

Składniki:

  • po 1/2 papryki czerwonej, zielonej i żółtej
  • 1 duża cebula
  • 20 dkg pieczarek
  • 1 kg pomidorów lima lub pomidory w puszce
  • 2 ząbki czosnku
  • czubata łyżka koncentratu pomidorowego
  • 3–4 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól i pieprz do smaku
  • 4 kiełbasy chłopskie lub inne dobrze podwędzane (40 dkg)
  • 2 łyżki smalcu
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki

Sposób wykonania:

Warzywa myjemy. Cebulę obieramy i kroimy w kosteczkę. Paprykę pozbawiamy gniazd nasiennych i białego miąższu, a następnie kroimy w kostkę o wymiarach 1 × 1 cm. Pieczarki kroimy w plasterki.


W dużym rondlu lub głębokiej patelni rozgrzewamy olej. Najpierw podsmażamy na nim cebulę, aż się zeszkli. Dorzucamy pokrojone pieczarki, a następnie paprykę. Solimy całość i przykrywamy pokrywą. Dusimy warzywa przez 10–15 minut.



W tym czasie na drugiej patelni smażymy pomidory, aż zmiękną i puszczą sok. Przecieramy je przez sito i wraz ze zmiażdżonym czosnkiem oraz koncentratem pomidorowym dodajemy do warzyw. Jeśli korzystamy z pomidorów w puszce, pomijamy etap smażenia pomidorów.


Dusimy całość pod przykryciem, aż papryka zmięknie, ale nie rozpadnie się. Na koniec przyprawiamy leczo cukrem, solą i pieprzem. Możemy dodać trochę maggi, jeśli lubimy tę przyprawę. Próbujemy, czy leczo jest dobrze doprawione.


Na osobnej patelni, na dobrze rozgrzanym smalcu, podsmażamy kiełbasę pokrojoną w plasterki. Gotową dodajemy do warzyw. Posypujemy leczo posiekaną natką.

Leczo z kiełbasą chłopską gotowe!

Nasza rada:

Jeśli lubimy bardzo gęste leczo, możemy zagęścić je czubatą łyżką mąki pszennej rozpuszczonej w 1/2 szklanki wody, czyli zaklepką. Zaciągnięte mąką leczo należy pogotować przez 2–3 minuty, aby mąka straciła smak „surowizny”.

Możemy na koniec dodać zamiast zaklepki czubatą łyżkę masła, które również ładnie zagęści leczo i podbije jego smak.


Krupnik – tradycyjna polska zupa z kaszą


 Krupnik to jedna z naszych ulubionych zup i jedna z najbardziej znanych potraw w polskiej kuchni. To zupa prosta, domowa i pełna smaku, która od pokoleń gości na naszych stołach. Szczególnie chętnie przygotowujemy ją w chłodniejsze dni, ponieważ jest pożywna, rozgrzewająca i bardzo sycąca. Delikatny wywar z kurczaka, warzywa, kasza i aromatyczna natka pietruszki tworzą wyjątkowo smaczne połączenie, do którego chętnie wracamy.

Składniki:

  • 1 nóżka z kurczaka (ok. 30–40 dag)
  • 2 średnie marchewki
  • 1/2 małego pora
  • 1/2 średniego selera
  • mały pęczek natki pietruszki
  • 3/4 szklanki drobnej kaszy wiejskiej (np. jęczmiennej)
  • 3 duże ziemniaki
  • 2–3 liście laurowe
  • 3–4 kulki ziela angielskiego
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • maggi lub kilka kropel przyprawy do smaku
  • 2 łyżki masła

Sposób przygotowania:

Najpierw przygotowujemy aromatyczny wywar. Obrane i dokładnie umyte warzywa oraz nóżkę z kurczaka wkładamy do dużego garnka i zalewamy zimną wodą (około 2 litry). Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie oraz odrobinę soli. Całość gotujemy na małym ogniu przez około godzinę, aż mięso będzie miękkie, a wywar nabierze smaku.


Ugotowany wywar przecedzamy do drugiego garnka. Nóżkę z kurczaka wyjmujemy, obieramy mięso z kości i dzielimy na mniejsze kawałki. Marchewkę i seler ścieramy na tarce o grubych oczkach, a ziemniaki obieramy i kroimy w niewielką kostkę.

Do gotującego się wywaru dodajemy mięso, starte warzywa, ziemniaki oraz kaszę. Gotujemy wszystko razem około 15–20 minut, aż ziemniaki i kasza będą miękkie.

Pod koniec gotowania dodajemy masło, które nada zupie delikatności i aksamitnego smaku. Doprawiamy krupnik pieprzem oraz maggi według własnych upodobań. Na sam koniec wsypujemy obficie posiekaną świeżą natkę pietruszki.

Krupnik gotowy! Najlepiej smakuje gorący, podany ze świeżym pieczywem. To prawdziwie domowy smak, który przywołuje wspomnienia domowych obiadów.

Nasze rady:

  • Jeśli chcemy, aby krupnik był bardziej treściwy, możemy dodać trochę więcej kaszy – zupa będzie wtedy gęstsza i jeszcze bardziej sycąca.

  • Kaszę możemy wcześniej przepłukać na sicie zimną wodą – dzięki temu wywar pozostanie bardziej klarowny.

  • Krupnik na drugi dzień smakuje jeszcze lepiej, ponieważ wszystkie składniki zdążą się przegryźć.

wtorek, 18 sierpnia 2026

Domowa passata pomidorowa


 Domową passatę pomidorową warto przygotować latem, kiedy pomidory są dojrzałe, aromatyczne i pełne smaku. Z kilku prostych składników możemy zrobić zapas gęstego, pachnącego pomidorami sosu, który zimą będzie doskonałą bazą do zup, sosów, makaronów.

Do przygotowania passaty my wybieramy dojrzałe, mięsiste pomidory Lima. Dodajemy do nich świeże zioła, czosnek i cebulę, dzięki czemu otrzymujemy intensywny, lekko ziołowy smak. Po przetarciu przez sito passata jest gładka i pozbawiona pestek oraz skórek, a odpowiednio odparowana ma przyjemnie gęstą konsystencję.

Składniki:

  • 6 kg dojrzałych pomidorów Lima
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • kilka gałązek selera
  • kilka gałązek lubczyku lub kilka porcji mrożonego lubczyku
  • 6 ząbków czosnku
  • 2 duże cebule
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki mielonego pieprzu
  • 2 łyżki cukru
  • 1/4 szklanki wody

Sposób przygotowania:

Pomidory dokładnie myjemy i kroimy na ćwiartki. Nie musimy ich wcześniej obierać ani usuwać pestek, ponieważ całość później przetrzemy przez sito.


Pokrojone pomidory przekładamy do dużego garnka i na dno wlewamy około 1/4 szklanki wody. Woda zapobiegnie przypalaniu się pomidorów na początku gotowania, zanim puszczą własny sok.

Garnek stawiamy na niewielkim ogniu i dusimy pomidory, od czasu do czasu mieszając, aż zaczną mięknąć i częściowo się rozpadać.


W tym czasie przygotowujemy pozostałe składniki. Cebule obieramy i kroimy na mniejsze kawałki, a czosnek obieramy. Natkę pietruszki, seler i lubczyk lekko siekamy. Nie musimy robić tego bardzo drobno, ponieważ po ugotowaniu i tak wszystko przetrzemy przez sito.


Kiedy pomidory zaczną się rozpadać, dodajemy cebulę, czosnek oraz przygotowaną zieleninę. Całość dokładnie mieszamy i dusimy na małym ogniu, aż pomidory całkowicie zmiękną i rozpadną się, a cebula oraz pozostałe warzywa będą miękkie.





Ugotowaną masę przecedzamy przez sito. Dokładnie przecieramy pomidory najlepiej pałką lub drewnianą łyżką, aby uzyskać jak najwięcej gładkiego przecieru. Skórki, pestki i większe kawałki ziół wyrzucamy.


Przetarty przecier ponownie przelewamy do garnka i odparowujemy na małym ogniu do uzyskania pożądanej konsystencji. W naszym przypadku zajęło to około 40 minut, ale czas może być różny w zależności od soczystości pomidorów i wielkości garnka. W czasie odparowywania passatę od czasu do czasu mieszamy, aby nie przywarła do dna.


Na koniec doprawiamy passatę solą, cukrem i mielonym pieprzem. Podajemy nasze proporcje jako wskazówkę, ale ilość przypraw możemy oczywiście dostosować do własnego smaku i słodyczy pomidorów.

Gorącą passatę przelewamy do dokładnie umytych i wyparzonych słoiczków. Napełniamy je, pozostawiając niewielką przestrzeń pod nakrętką. Brzegi słoików dokładnie wycieramy, zakręcamy i pasteryzujemy przez około 10 minut.


Po pasteryzacji ostrożnie wyjmujemy słoiczki i ustawiamy je do góry dnem. Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Następnie sprawdzamy, czy zakrętki są dobrze zassane, i przenosimy passatę do chłodnej, ciemnej spiżarni.

Domowa passata pomidorowa Gotowa!

Nasze rady:

  • Wybieramy dojrzałe pomidory. Najlepiej sprawdzą się pomidory Lima – są mięsiste i mają stosunkowo mało wody, dzięki czemu passata szybciej osiągnie odpowiednią gęstość.
  • Nie przyspieszamy odparowywania na dużym ogniu. Lepiej robić to spokojnie, na niewielkim ogniu, regularnie mieszając. Dzięki temu passata nie przypali się i zachowa swój naturalny smak.
  • Z ilością cukru postępujemy ostrożnie. Jeśli pomidory są bardzo słodkie i dojrzałe, możemy dodać go mniej. Cukier ma przede wszystkim złagodzić kwasowość pomidorów.
  • Lubczyk dodajemy z umiarem. Jest bardzo aromatyczny i łatwo może zdominować delikatniejszy smak passaty. Jeśli używamy mrożonego lubczyku, również nie potrzebujemy go dużo. Możemy zamaist lubczyku dodać inne zioła, np. bazylię lub oregano.
  • Passatę możemy przygotować bardziej lub mniej gęstą. Jeśli chcemy używać jej przede wszystkim do zup i sosów, możemy pozostawić ją nieco rzadszą. Do pizzy czy gęstych sosów warto odparować ją mocniej.

Nóżki z kurczaka duszone w paprykowej paście

Kruchutkie, soczyste nóżki z kurczaka w aromatycznej paście paprykowej to jedno z tych dań, które często goszczą w naszej kuchni i na naszych stołach. Proste składniki i nieskomplikowane przygotowanie sprawiają, że przepis doskonale wpisuje się w klimat tradycyjnej, domowej kuchni. Dzięki duszeniu mięso pozostaje miękkie i pełne smaku, a delikatnie paprykowy sos świetnie komponuje się z ziemniakami, kaszą lub świeżym pieczywem.

Składniki:

  • 3 duże nóżki z kurczaka
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 płaska łyżka pieprzu ziołowego
  • 3 łyżki łagodnej pasty paprykowej
  • 2/3 szklanki bulionu
  • 2 łyżki maggi (opcjonalnie)
  • 1 czubata łyżka masła

Sposób przygotowania:

Nóżki z kurczaka dokładnie nacieramy olejem, solą, pieprzem ziołowym oraz pastą paprykową. Odstawiamy je na co najmniej 30 minut, aby mięso dobrze przeszło aromatem przypraw.

Na rozgrzanej patelni obsmażamy nóżki z obu stron na złocisty kolor. Następnie wlewamy bulion, a jeśli lubimy, dodajemy również maggi. Patelnię przykrywamy i dusimy mięso na małym ogniu do miękkości. W razie potrzeby podczas duszenia dolewamy niewielką ilość gorącej wody.


Pod koniec przygotowania dodajemy masło i mieszamy, aż rozpuści się w sosie, nadając mu aksamitną konsystencję. Podajemy gorące z ulubionymi dodatkami.

Nóżki z kurczaka duszone w paprykowej paście gotowe!

Nasze rady:

Jeśli mamy więcej czasu, zamarynujmy kurczaka na kilka godzin lub nawet na całą noc. Dzięki temu mięso będzie jeszcze bardziej soczyste i wyraziste w smaku.

Nie gotujmy nóżek na zbyt dużym ogniu. Powolne duszenie sprawi, że mięso będzie miękkie, a sos nabierze głębokiego, domowego smaku.