polecamy

środa, 16 września 2026

Sos pomidorowo-paprykowy ostry na zimę


 Sos pomidorowo-paprykowy na zimę to jedna z tych pozycji, które naprawdę warto mieć w domowej spiżarni. Przygotowujemy go z dojrzałych pomidorów, słodkiej czerwonej papryki, odrobiny chilli oraz aromatycznych ziół. Po długim duszeniu i redukowaniu otrzymujemy gęsty, intensywnie pomidorowy sos, który świetnie sprawdza się jako baza do wielu dań.

Wykorzystujemy go do gulaszy, makaronów, zup, sosów do mięsa, a także jako dodatek do dań jednogarnkowych. Jest bardzo uniwersalny, a jego smak możemy łatwo zmieniać, dodając ulubione zioła. My najbardziej lubimy wersję z lubczykiem, który nadaje sosowi charakterystycznego, domowego aromatu.

Przygotowanie wymaga trochę czasu, ponieważ sos najpierw długo wysmażamy, a później jeszcze redukujemy, ale naprawdę warto się na to zdecydować. Im lepiej odparujemy nadmiar wody, tym sos będzie gęstszy i bardziej skoncentrowany w smaku.

Składniki:

  • 2 kg pomidorów Lima
  • 3 duże czerwone papryki
  • 2 papryczki chilli
  • 2 duże cebule
  • 4 duże ząbki czosnku
  • 1/2 dużego pęczka natki pietruszki
  • 2 łyżki mrożonego lubczyku
  • sól i cukier do smaku
  • 1 łyżka octu – opcjonalnie

Sposób przygotowania:

Pomidory kroimy w cząstki i przekładamy na dużą, głęboką patelnię o średnicy około 28 cm lub do dużego, szerokiego rondla. Wlewamy 1/2 szklanki wody i zaczynamy powoli wysmażać pomidory.

Paprykę pozbawiamy gniazd nasiennych oraz białych części, kroimy w cząstki i stopniowo dodajemy do pomidorów. Papryczki chilli drobno siekamy i dodajemy razem z pestkami. Jeśli chcemy, aby sos był mniej pikantny, możemy usunąć część pestek.

Następnie dodajemy cebulę pokrojoną w kostkę oraz obrany i drobniej posiekany czosnek. Na koniec wsypujemy posiekaną natkę pietruszki i lubczyk. Lubczyk możemy zastąpić innymi ulubionymi ziołami, na przykład oregano lub kolendrą.

Całość dusimy na niewielkim ogniu, aż wszystkie warzywa dobrze się rozpadną. Zajmuje nam to około godziny. W czasie duszenia od czasu do czasu mieszamy zawartość patelni.

Gotową masę przekładamy do wysokiego garnka i dokładnie blendujemy na gładki sos. Następnie przecieramy go przez gęste sito, aby pozbyć się skórek i pestek.

Przetarty sos ponownie przekładamy na patelnię lub do szerokiego rondla i dusimy bez przykrycia, aby odparować nadmiar wody. Sos powinien być naprawdę gęsty. U nas redukcja trwa około 1,5 godziny. W tym czasie często mieszamy sos, najlepiej drewnianą łyżką, aby nie przywarł do dna.

Pod koniec doprawiamy solą i cukrem do smaku. Przy tej ilości warzyw użyłyśmy około 2 płaskich łyżeczek soli, 1 czubatej łyżki cukru oraz 1 łyżki octu. Ocet możemy pominąć, jeśli odpowiada nam smak sosu bez jego dodatku.

Gorący sos przekładamy do wyparzonych, czystych słoiczków i dokładnie zakręcamy. Pasteryzujemy przez około 10 minut.

Po wystudzeniu sprawdzamy, czy wszystkie słoiczki są dobrze zamknięte. Przechowujemy je w chłodnym i ciemnym miejscu.

Sos pomidorowo-paprykowy na zimę gotowy! 

Teraz wystarczy sięgnąć po słoiczek, kiedy będziemy potrzebować szybkiej i aromatycznej bazy do obiadu.

Nasze rady:

  • Najlepsze będą pomidory Lima – są mięsiste i mają stosunkowo mało wody, dzięki czemu sos łatwiej zagęścić.
  • Możemy użyć różnych ziół i dopasować ich ilość do własnego smaku. Oprócz lubczyku dobrze sprawdzą się oregano, bazylia czy kolendra.
  • Sos powinien być gęsty. Nie skracajmy czasu redukcji, ponieważ właśnie wtedy nabiera intensywnego smaku i odpowiedniej konsystencji.
  • Całe wysmażanie warzyw trwa około 1 godziny, natomiast późniejsza redukcja sosu około 1,5 godziny.
  • Podczas redukowania sos często mieszamy drewnianą łyżką, szczególnie pod koniec, kiedy jest już bardzo gęsty i łatwiej może przywierać do dna.
  • Ilość soli, cukru i octu możemy oczywiście dostosować do smaku oraz słodyczy pomidorów i papryki.

Gruszki w syropie na zimę

Gruszki w syropie są delikatne, pachnące i lekko słodkie, a kilka goździków dodaje im przyjemnego, korzennego aromatu. Tak przygotowane gruszki możemy wykorzystać zimą do deserów, ciast, kompotów albo po prostu podać jako słodki dodatek do obiadu.

Do tego przepisu najlepiej wybieramy gruszki niezbyt duże i jędrne. My przygotowujemy je z odmiany Konferencja – dobrze zachowują kształt i po pasteryzacji nie rozpadają się.

Składniki:

  • 12 niedużych, jędrnych gruszek Konferencja
  • około 1 l wody
  • 400 g cukru
  • 4–6 goździków
  • 2 słoiki o pojemności 1 l

Sposób przygotowania:

Gruszki przebieramy, wybieramy owoce zdrowe, jędrne i bez obić. Dokładnie je myjemy. Obieramy ze skórki, przekrawamy na pół i usuwamy gniazda nasienne. Jeśli gruszki są bardzo małe, możemy pozostawić je w całości i tylko usunąć ogonki.

Przygotowane gruszki wkładamy do czystych, wyparzonych słoików. Nie układamy ich zbyt ciasno, ponieważ podczas pasteryzacji powinien mieć do nich dostęp gorący syrop.

Wodę zagotowujemy z cukrem i goździkami. Gotujemy przez kilka minut, aż cukier całkowicie się rozpuści, a syrop nabierze delikatnego aromatu goździków.

Gorącym syropem zalewamy gruszki w słoikach, pozostawiając około 1–2 cm wolnego miejsca od brzegu. Goździki możemy rozłożyć po jednym lub dwóch do każdego słoika. Brzegi słoików dokładnie wycieramy i zakręcamy wyparzonymi zakrętkami.

Słoiki ustawiamy w garnku wyłożonym ściereczką. Wlewamy ciepłą wodę do około 3/4 wysokości słoików. Doprowadzamy wodę do zagotowania i pasteryzujemy około 20 minut.

Po pasteryzacji ostrożnie wyjmujemy słoiki z garnka, ustawiamy na ściereczce i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Następnie sprawdzamy, czy zakrętki są dobrze zassane.

Gruszki przechowujemy w chłodnym, ciemnym i suchym miejscu.

Gruszki w syropie na zimę gotowe!

Nasze rady:

  • Wybierajmy gruszki jędrne, najlepiej lekko niedojrzałe. Zbyt miękkie owoce mogą rozpaść się podczas pasteryzacji.
  • Jeśli gruszki po obraniu nie trafiają od razu do słoików, możemy skropić je odrobiną soku z cytryny, aby nie ciemniały.
  • Ilość cukru możemy dostosować do własnego smaku. Przy słodkich, dojrzałych gruszkach wystarczy około 300 g cukru, a przy mniej słodkich możemy użyć go nieco więcej.
  • Goździków nie dodajemy zbyt dużo – ich aromat jest intensywny i kilka sztuk w zupełności wystarczy.
  • Jeśli chcemy, aby gruszki zachowały jasny kolor, nie gotujmy ich wcześniej. Pasteryzowanie bezpośrednio w słoikach pozwala im również zachować ładny kształt.
  • Po otwarciu słoika gruszki możemy podać z lodami, bitą śmietaną, budyniem albo wykorzystać do domowego ciasta.


 

wtorek, 15 września 2026

Sok z mirabelek


 Z mirabelek przygotowujemy prosty, domowy sok, taki jak robiło się dawniej – bez zbędnych dodatków, za to z odrobiną cukru i kilkoma goździkami dla aromatu. Zamykamy go w słoikach i odkładamy do spiżarni, aby zimą móc sięgnąć po smak lata. Taki sok świetnie smakuje zarówno sam, jak i rozcieńczony wodą. A otwieranie kolejnego słoika w chłodny dzień zawsze przypomina nam, jak piękne były letnie miesiące.

Składniki:

  • 5 kg dojrzałych mirabelek
  • 1,5–2 kg cukru
  • 10 goździków
  • woda
  • 8 słoików o pojemności 0,9 l

Sposób wykonania:

Mirabelki przebieramy, usuwamy owoce uszkodzone i dokładnie je myjemy. Odkładamy kilkanaście najładniejszych śliwek – wykorzystamy je później do oznaczenia słoików.

Umyte mirabelki przekładamy do dwóch dużych garnków. Zalewamy je wodą tak, aby sięgała nieco ponad owoce. Doprowadzamy do wrzenia.


Do każdego garnka wkładamy po 5 goździków i wsypujemy po około 500 g cukru. Gotujemy mirabelki na niewielkim ogniu, aż owoce całkowicie się rozpadną, a sok nabierze intensywnego smaku i koloru.


W czasie gotowania próbujemy sok i w razie potrzeby dosładzamy go według własnego smaku. Ilość cukru możemy więc dostosować do słodyczy mirabelek – jeśli owoce są bardzo kwaśne, cukru potrzebujemy nieco więcej.

Gorący sok ostrożnie i delikatnie przecedzamy przez gęste sitko, aby pozbyć się pestek i resztek owoców. Goździki wyjmujemy.

Przecedzonym, gorącym sokiem napełniamy wcześniej umyte i wyparzone słoiki. Zostawiamy niewielką ilość wolnego miejsca pod zakrętką. Do każdego słoika wkładamy po 3 odłożone wcześniej mirabelki. Dzięki temu łatwo rozpoznamy nasz sok wśród innych przetworów w spiżarni.

Słoiki dokładnie zakręcamy i pasteryzujemy przez około 10 minut. Następnie wyjmujemy je z garnka i pozostawiamy do wystudzenia. Sprawdzamy, czy wszystkie zakrętki są dobrze zassane, a następnie przenosimy słoiki w chłodne i ciemne miejsce.

Sok z mirabelek gotowy!

Nasze rady:

Ilość cukru dostosujmy do owoców. Mirabelki bywają bardzo różne – jedne są słodkie, inne mocno kwaśne, dlatego najlepiej próbować soku podczas gotowania.
Nie wyrzucajmy od razu ugotowanych mirabelek. Jeśli lubimy, możemy przetrzeć je przez sito i wykorzystać do przygotowania domowych powideł, musu albo jako dodatek do ciasta.



Ziemniaczane pierogi z okrasą

Są takie pierogi, które nie potrzebują wymyślnych dodatków, żeby smakowały jak najlepsza uczta. Wystarczy kilka prostych, swojskich składników, trochę czasu i dobre chęci. Takie właśnie są nasze pierogi z ziemniakami, wędzoną słoniną i kiełbasą – sycące, pachnące wędzonką i cebulką, z farszem doprawionym tak, jak trzeba.

Do środka dajemy ugotowane ziemniaki, dobrze przysmażoną wędzoną słoninę, kawałek swojskiej kiełbasy i cebulkę. Wszystko razem pięknie rumienimy, a potem mieszamy z ziemniakami. Farsz wychodzi konkretny i wyrazisty, a po ugotowaniu pierogi polewamy jeszcze rumianą bułką tartą na maśle. Taką okrasą można uraczyć niejednego głodomora!

To przepis trochę w babcinym stylu – bez udziwniania i kombinowania. Takie pierogi dobrze smakują zarówno prosto z garnka, jak i odsmażone następnego dnia na patelni. A kto lubi, może zrobić ich od razu więcej i część zamrozić. Z podanej porcji wychodzi około 40–50 pierogów.

Składniki:

Ciasto

Porcja na około 40–50 pierogów

  • 3 szklanki mąki pszennej typ 480 lub 500
  • 1 szklanka wrzątku
  • 2 łyżki miękkiego lub roztopionego masła
  • 1 łyżeczka soli

Farsz

  • 1,5 kg ziemniaków
  • 20 dag wędzonej słoniny
  • 20 dag wędzonej kiełbasy, np. śląskiej lub frankfurterki
  • 1 cebula
  • sól i pieprz do smaku

Okrasa

  • 2–3 czubate łyżki masła
  • 3 łyżki bułki tartej

Sposób wykonania:

Ciasto

Do wrzątku wsypujemy sól i dokładnie mieszamy, aż się rozpuści. Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy miękkie lub roztopione masło, a następnie wlewamy stopniowo gorącą wodę. Całość mieszamy najpierw łyżką, a kiedy składniki zaczną się łączyć, wyrabiamy ciasto rękami.

Wyrabiamy je tak długo, aż będzie gładkie, miękkie i zacznie odchodzić od dłoni. W razie potrzeby możemy delikatnie podsypać je mąką, ale nie przesadzajmy z jej ilością – zbyt dużo mąki sprawi, że ciasto po ugotowaniu będzie twarde.

Gotowe ciasto oprószamy odrobiną mąki, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na około 30 minut, żeby odpoczęło. Dzięki temu będzie bardziej elastyczne i łatwiej będzie nam je wałkować.

Farsz

Ziemniaki obieramy, gotujemy do miękkości, a następnie jeszcze ciepłe przepuszczamy przez maszynkę do mięsa. Możemy również dokładnie je utłuc, ważne jednak, żeby w farszu nie zostały większe grudki.

W międzyczasie słoninę kroimy w drobną kostkę i wrzucamy na patelnię. Wytapiamy ją powoli, aż zacznie się ładnie rumienić. Następnie dodajemy drobno pokrojoną kiełbasę oraz cebulę. Wszystko razem smażymy, aż cebulka zmięknie, a kiełbasa i słonina dobrze się przyrumienią.

Ziemniaki łączymy z całą zawartością patelni, razem z wytopionym tłuszczem. Doprawiamy solą i pieprzem. Z solą uważamy, ponieważ zarówno słonina, jak i kiełbasa są już słone. Pieprzu za to nie żałujemy – farsz powinien być wyrazisty, bo po ugotowaniu smak nieco złagodnieje.

Gotowy farsz odstawiamy do przestudzenia.

Okrasa

Na patelni rozgrzewamy masło. Wsypujemy bułkę tartą i smażymy ją na niewielkim ogniu, mieszając, aż ładnie się zezłoci i zacznie pachnieć masłem. Uważamy, żeby jej nie przypalić.

Lepimy i gotujemy pierogi

Ciasto dzielimy na dwie części. Jedną część zostawiamy pod przykryciem, a drugą wałkujemy cienko, na około 2 mm grubości. Szklanką wycinamy krążki.

Na środek każdego krążka nakładamy czubatą łyżeczkę farszu. Składamy ciasto na pół i dokładnie zlepiamy brzegi. Pilnujemy przy tym, żeby farsz nie dostał się w miejsce zlepiania, ponieważ wtedy pierogi mogą się rozklejać podczas gotowania.

Ulepione pierogi układamy na blacie lub desce lekko podsypanej mąką i przykrywamy ściereczką, żeby nie obsychały.

W dużym garnku zagotowujemy wodę i dobrze ją solimy. Na mocno wrzącą wodę wrzucamy pierogi partiami – najlepiej po 15–20 sztuk, zależnie od wielkości garnka. Po wrzuceniu delikatnie mieszamy je drewnianą łyżką lub wypukłą stroną łyżki, żeby nie przykleiły się do dna.

Kiedy pierogi wypłyną na powierzchnię, zmniejszamy ogień i gotujemy je jeszcze około 2-3 minuty. Czas gotowania zależy od grubości ciasta i wielkości pierogów.

Ugotowane pierogi wyławiamy łyżką cedzakową, wykładamy na talerze i obficie polewamy rumianą bułką tartą na maśle.

I już! Nasze pierogi z ziemniakami, wędzoną słoniną i kiełbasą są gotowe. Najlepsze oczywiście na gorąco, prosto z garnka!

Nasze rady:

    Farsz możemy przygotować wcześniej. Jeśli chcemy wygodniej i szybciej lepić pierogi, z gotowego farszu formujemy małe porcje- kulki i odkładamy je na około pół godziny do lodówki. Lekko stężały farsz łatwiej nakładać na ciasto i nie rozpływa się podczas lepienia.

    Nie przesadzajmy z ilością farszu. Czubata łyżeczka w zupełności wystarczy. Jeśli nałożymy go za dużo, trudno będzie nam dokładnie zlepić brzegi i pierogi mogą pękać podczas gotowania.

    Nie zostawiajmy ulepionych pierogów bez przykrycia. Ciasto szybko obsycha. Najlepiej przykryć je czystą ściereczką i gotować partiami. Dzięki temu będą delikatne i nie popękają podczas gotowania.

    Pierogi możemy także odsmażyć. Jeśli coś zostanie na drugi dzień, nic straconego. Wystarczy wrzucić je na patelnię z odrobiną masła i podsmażyć z obu stron na złoty kolor. Takie odsmażane pierogi to dopiero prawdziwa wiejska uczta!




 

poniedziałek, 14 września 2026

Sałatka z czerwonej fasoli


 Prosta, kolorowa i bardzo szybka sałatka, którą przygotujemy w zaledwie 15 minut. Nie wymaga gotowania ani wielu składników, a połączenie chrupiących warzyw, czerwonej fasoli i żółtego sera sprawia, że jest naprawdę smaczna i sycąca. Całość dopełnia delikatny sos majonezowo-jogurtowy z dodatkiem czosnku.

To jest sałatka, którą często przygotowujemy na kolację.

Składniki:

  • 150 g żółtego sera w kawałku
  • 3 ogórki gruntowe
  • 1 czerwona cebula
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 2 gałązki selera naciowego
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Czerwoną fasolę przekładamy na sito, dokładnie płuczemy pod bieżącą wodą i pozostawiamy do osączenia.

Żółty ser kroimy w kostkę, mniej więcej wielkości ziaren fasoli. Ogórki myjemy i również kroimy w kostkę. Możemy pozostawić je ze skórką. Seler naciowy kroimy na cienkie plasterki, a czerwoną cebulę i paprykę w nieco drobniejszą kostkę.

Wszystkie przygotowane warzywa, fasolę oraz ser przekładamy do dużej miski. Dodajemy majonez, jogurt naturalny i czosnek granulowany. Całość doprawiamy solą i pieprzem, a następnie dokładnie mieszamy.

Sałatkę najlepiej wstawić na kilkanaście minut do lodówki, aby smaki się połączyły, choć można podawać ją od razu.

Prosta, szybka i bardzo smaczna sałatka gotowa!

Kruchy placek z jabłkami i powidłami śliwkowymi


 Dzisiaj mamy dla Was prosty, domowy placek, który pachnie ostatnimi jabłkami zebranymi z naszej starej jabłoni, cynamonem i śliwkowymi powidłami. Delikatne, maślane kruche ciasto, soczyste jabłka i odrobina powideł tworzą połączenie doskonałe. To ciasto nie wymaga wiele pracy, a po upieczeniu znika z talerza zdecydowanie szybciej, niż byśmy chcieli. Najlepiej smakuje przy filiżance kawy lub herbaty, szczególnie gdy możemy podzielić się nim z bliskimi.

Składniki:

Kruche ciasto:

  • 400 g mąki pszennej
  • 200 g mąki krupczatki
  • 150 g cukru pudru
  • 8 g cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 250 g zimnego masła
  • 4 żółtka
  • 2 łyżki zimnej śmietany 18%
  • szczypta soli

Dodatkowo:

  • 6–8 jabłek, najlepiej twardych i lekko kwaśnych
  • 3–4 łyżki powideł śliwkowych
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki cukru
  • cukier puder do posypania placka

Sposób przygotowania:

Przygotowujemy kruche ciasto

Mąkę pszenną i krupczatkę przesiewamy do dużej miski. Dodajemy proszek do pieczenia, szczyptę soli i krótko mieszamy.

Zimne masło ścieramy na tarce o dużych oczkach. Podczas ścierania co jakiś czas oprószamy masło mąką, dzięki czemu łatwiej je zetrzeć i nie będzie się tak szybko ocieplało. Rozcieramy składniki dłońmi lub krótko mieszamy, aż otrzymamy konsystencję przypominającą kruszonkę.


Dodajemy cukier puder, cukier wanilinowy, żółtka oraz zimną śmietanę. Szybko zagniatamy ciasto, tylko do momentu połączenia wszystkich składników. Nie wyrabiamy go długo, ponieważ kruche ciasto powinno pozostać delikatne i kruche.


Gotowe ciasto dzielimy na dwie części. Około 2/3 ciasta zawijamy w woreczek lub folię spożywczą i wkładamy do lodówki na około 30 minut. Pozostałą część wkładamy do zamrażarki, aby dobrze się schłodziła i później łatwo dała się zetrzeć na tarce.

Pamiętajmy, że wszystkie składniki potrzebne do przygotowania kruchego ciasta powinny być dobrze schłodzone. Dzięki temu ciasto będzie delikatne i odpowiednio kruche.

Przygotowujemy jabłka

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w cienkie plasterki. Przekładamy je do miski, dodajemy cukier oraz cynamon i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na kilka minut.

Jeśli jabłka są bardzo soczyste, możemy po pokrojeniu odlać nadmiar soku. Dzięki temu spód ciasta pozostanie bardziej kruchy.

Składamy i pieczemy placek

Piekarnik nagrzewamy do 180°C, góra-dół bez termoobiegu.

Blaszkę o wymiarach 28 × 18 cm wykładamy papierem do pieczenia.

Schłodzoną większą część ciasta wyjmujemy z lodówki i wykładamy nim dno blaszki. Możemy rozwałkować ciasto na papierze do pieczenia i przełożyć do formy albo po prostu wylepić nim dno palcami. Staramy się, aby spód był równy.

Nakłuwamy go w kilku miejscach widelcem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i podpiekamy przez około 10 minut.

Po tym czasie wyjmujemy blaszkę. Na podpieczonym spodzie rozsmarowujemy równomiernie powidła śliwkowe.

Następnie wykładamy przygotowane jabłka i delikatnie je rozprowadzamy, aby pokryły całą powierzchnię.

Wyjmujemy z zamrażarki pozostałą część ciasta i ścieramy ją na tarce o dużych oczkach bezpośrednio na jabłka. Staramy się rozłożyć starte ciasto w miarę równomiernie.

Placek ponownie wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 40 minut, aż wierzch ładnie się zarumieni.

Po upieczeniu wyjmujemy ciasto z piekarnika i pozostawiamy do przestudzenia. Najlepiej kroi się, kiedy lekko ostygnie i warstwa jabłek nie jest już bardzo gorąca.

Możemy przed podaniem obficie oprószyć placek cukrem pudrem.

    Kruchy placek z jabłkami i powidłami śliwkowymi gotowy!

Nasze rady:

Do placka wybierajmy jabłka twarde, lekko kwaśne i niezbyt wodniste.

Powidła najlepiej sprawdzą się gęste, dobrze odparowane. Ich lekko kwaskowaty smak świetnie równoważy słodycz jabłek i kruchego ciasta.

Kruche ciasto - najważniejsze jest, aby go nie wyrabiać długo. Zagniatamy je tylko do połączenia składników. Im krócej pracujemy z ciastem, tym bardziej kruche będzie po upieczeniu.

Wystudzony placek przechowujemy przykryty, w chłodnym miejscu.

Pierś z kurczaka w sosie ze świeżych pomidorów

To bardzo prosty i pyszny pomysł na obiad. Lubimy takie dania, które nie wymagają wielu składników, a mimo to smakują jak domowa, porządna kuchnia. Soczyste pomidory, delikatny kurczak, cebulka i odrobina śmietanki tworzą naprawdę smaczne połączenie. Sos wychodzi kremowy, aromatyczny i aż prosi się, żeby wytrzeć go z talerza kawałkiem świeżego pieczywa.

Składniki:

  • 1 duża pierś z kurczaka – około 350 g
  • 1 cebula
  • 1 kg dojrzałych pomidorów, np. Lima
  • 2–3 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 łyżka masła
  • 1 płaska łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 1 płaska łyżeczka papryki czerwonej wędzonej
  • 1 łyżka ciemnego sosu sojowego
  • 150 ml śmietanki 30%
  • sól i pieprz do smaku
  • odrobina cukru, jeśli pomidory są kwaśne

Sposób przygotowania:

Pierś z kurczaka oczyszczamy i dzielimy na 2–3 mniejsze części. Wkładamy mięso do miski, dodajemy olej, sos sojowy, pieprz ziołowy oraz wędzoną paprykę. Dokładnie mieszamy, aby przyprawy równomiernie pokryły mięso. Odstawiamy na kilkanaście minut, aby kurczak nabrał smaku.



Na dużej patelni rozgrzanej dobrze obsmażamy kawałki kurczaka z każdej strony. Nie musimy ich w tym momencie całkowicie wysmażać – mięso dojdzie podczas późniejszego duszenia.

Cebulę obieramy, drobno siekamy i dodajemy do kurczaka. Dorzucamy również masło. Smażymy całość na niezbyt dużym ogniu, aż cebula zmięknie i delikatnie się zeszkli.


W tym samym czasie przygotowujemy pomidory. Myjemy je, kroimy na mniejsze cząstki i przekładamy na drugą patelnię. Podgrzewamy, aż zmiękną i puszczą dużo soku.


Uduszone pomidory przecieramy przez sito bezpośrednio do patelni z kurczakiem. Dzięki temu pozbywamy się skórek i pestek, a otrzymujemy gładki, naturalny sos pomidorowy.


Patelnię przykrywamy pokrywką i dusimy kurczaka w sosie na małym ogniu przez około 10–15 minut, aż mięso będzie miękkie.

Na koniec wlewamy śmietankę 30%. Delikatnie mieszamy i podgrzewamy jeszcze przez kilka minut, nie doprowadzając sosu do gwałtownego wrzenia. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Jeśli pomidory są kwaśne, dodajemy odrobinę cukru, który przyjemnie równoważy smak sosu.

Podajemy na gorąco. Taki kurczak świetnie smakuje z ziemniakami, ryżem, kaszą albo kawałkiem świeżego pieczywa, którym możemy zebrać z talerza cały pyszny sos.

Pierś z kurczaka w sosie ze świeżych pomidorów gotowa!


Nasze rady:

    Wybierajmy dojrzałe pomidory. Najlepiej sprawdzą się mięsiste i dobrze dojrzałe odmiany, np. Lima. Im smaczniejsze pomidory, tym lepszy będzie sos.

    Nie pomijajmy przecierania pomidorów. Dzięki temu sos będzie gładki i pozbawiony skórek oraz pestek.

    Nie przesmażajmy piersi zbyt długo. Wystarczy ją zrumienić z zewnątrz. Podczas duszenia mięso spokojnie dojdzie i pozostanie bardziej soczyste.

    Jeśli mamy bardzo soczyste pomidory i sos wydaje się zbyt rzadki, możemy przez kilka minut podgrzewać go bez przykrycia, aby część wody odparowała.