polecamy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SPIŻARNIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SPIŻARNIA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2026

Syrop z kwiatów hyćki-czarnego bzu

Jak co roku na przełomie maja i czerwca zbieramy kwiaty czarnego bzu, aby zrobić z nich bardzo aromatyczny syrop, który zimą będziemy dodawać do herbaty. Syrop ten ma niesamowity smak i właściwości prozdrowotne. Czarny bez w Wielkopolsce nazywany jest hyćką i rośnie dosłownie wszędzie. Z kwiatów i owoców hyćki można robić pyszne soki, syropy i nalewki. My niekoniecznie lubimy soki z owoców, ponieważ są trochę mdłe, ale soki z kwiatów wręcz uwielbiamy. Z kwiatami bzu na dworze wiedeńskim cesarz Franciszka Józefa przyrządzano naleśniki, które uznawano za wielki przysmak. Nasz syrop rozcieńczony z wodą smakuje jak najlepsza lemoniada, a szczególnie pomaga w kaszlu i przeziębieniach. Dawniej przypisywano hyćce wręcz magiczną moc, ale o tym później. Najpierw zajmiemy się przyrządzeniem prostego syropu.

Składniki:

  • 30-40 baldachów czarnego bzu ( w zależności od wielkości baldachów)
  • 1 kg cukru
  • sok z 3 cytryn

Sposób wykonania:

Z baldachów delikatnie odcinamy nożyczkami kwiaty, zostawiając możliwie jak najmniej łodyg, bo są gorzkawe. Tak przygotowane kwiaty wystawiamy na słońce na 1/2 godziny, aby pozbyć się muszek.



 Następnie robimy syrop z cukru i soku z cytryny ( nasza babcia dodawała zamiast cytryny kwasek cytrynowy- w latach 60-tych i 70-tych trudno było kupić cytryny). 


W tym celu zagotowujemy litr wody z cukrem i sokiem z cytryny. Cukier musi się rozpuścić w wodzie. Gorącym syropem zalewamy kwiaty. Użyłyśmy 3 litrowego szklanego słoja. 



Zalane kwiaty lekko dociskamy łyżką, aby całkowicie je zatopić w syropie. Przykrywamy słój ściereczką i odstawiamy na dwa -trzy dni. Raz dziennie delikatnie mieszamy całość. Po upływie dwóch lub trzech dni filtrujemy syrop przez sito wyłożone gazą.


 Zagotowujemy go i przelewamy do wyparzonych szklanych słoiczków lub butelek. Zakręcamy szczelnie wieczka i odwracamy do góry dnem do ostygnięcia syropu. Przechowujemy syrop w ciemnym, chłodnym miejscu. Po otwarciu można syrop trzymać kilka dni w lodówce.

Dla pewności możemy słoiczki dodatkowo pasteryzować 15 minut. Takie soki wytrzymają w spiżarni nawet 2 lata.



Magiczna moc czarnego bzu.

Kwiaty czarnego bzu zawierają dużo niezwykle zdrowych substancji, które sprawiają, że syrop z nich jest lekarstwem na gorączkę, działa moczopędnie, wspaniale odżywia włosy i paznokcie, można nim płukać chore gardło oraz leczyć zapalenie spojówek.

Dawniej przypisywano hyćce również magiczne właściwości. Miała być panaceum na wszelkie choroby, ale przynosić też szczęście i bogactwo, dlatego sadzono ją przy domach, oborach i stodołach. Leżenie pod hyćką miało cudownie uzdrawiać, a kwiaty działające leczniczo zbierano tyko w Noc Kupały. Czarny bez służył do przepowiadania przyszłości, jeśli zakwitł drugi raz jesienią, zwiastował smutek i śmierć młodej osoby w domostwie. Odpoczywanie pod nim miało przynosić dobre plony i bogactwo.

UWAGA!

Czarny bez jest rośliną jadalną i leczniczą, ale tyko po obróbce termicznej lub ususzeniu. Wtedy traci substancje szkodliwe. Nie jadamy więc surowych owoców i kwiatów.

 

czwartek, 7 maja 2026

Syrop z rabarbaru do naszej spiżarni


 W naszym rodzinnym domu zapach gotujących się przetworów unosił się całymi dniami już od późnej wiosny, a spiżarnia była powodem dumy zarówno babci jak i mamy. Nic przecież nie przywołuje wiosny i domowej atmosfery lepiej niż butelka syropu z rabarbaru oraz blacha drożdżowego ciasta z rabarbarem i kruszonką. Z takim właśnie ciepłem i sentymentem zabieramy się do przygotowania naszego ulubionego syropu z pierwszego owocu z domowego ogródka — który później z radością odkładamy na półki w spiżarni. Najpierw zaprawimy syrop a potem upieczemy drożdżowca z rabarbarem i kruszonką.

Składniki

  • 1,5 kg rabarbaru
  • 250 ml wody
  • 750 g cukru
  • sok z jednej cytryny

Sposób wykonania:

    Rabarbar myjemy dokładnie, odcinamy końcówki i kroimy go na kawałki. Rabarbaru nie obieramy, dzięki temu syrop będzie miał piękny, rubinowy kolor.



     Przekładamy rabarbar do garnka i zasypujemy go cukrem, zalewamy wodą, dolewamy sok wyciśnięty z cytryny i gotujemy przez około 15 minut na wolnym ogniu, tak aby rabarbar się rozpadł.
    Pamiętamy, by go nie mieszać — dzięki temu syrop pozostanie klarowny.



    Następnie odcedzamy rabarbar najlepiej przez gazę lub gęste sito pomału zlewając go z garnka.
    Gorący syrop przelewamy do wyparzonych słoiczków lub butelek i dokładnie zakręcamy.

    Pasteryzujemy syrop dla pewności 10 minut.
    Przechowujemy w spiżarni -chłodnym, ciemnym miejscu.

    Nasze rady:

    Nasz syrop z rabarbaru zimą będzie doskonałym dodatkiem do gorącej herbaty. Można będzie nim polać kaszkę mannę lub owsiankę.

    Dbajmy o szczelność słoiczków czy butelek — jeśli zakrętka choć trochę niedomaga, sok może stracić świeżość. Warto używać nowych lub bardzo dobrze dopasowanych zakrętek.

poniedziałek, 23 marca 2026

Babka bananowa

Miękka, bardzo wilgotna i pełna aromatu – taka właśnie jest ta babka bananowo -cytrynowa. Łączy naturalną słodycz dojrzałych bananów z orzeźwiającą nutą cytryny. Prosta w przygotowaniu, bardzo długo zachowuje świeżość. Ta babka to nasz faworyt wśród babek wielkanocnych. Polecamy ją szczególnie osobom, które nie przepadają za puszystymi i nieco suchymi babkami piaskowymi.

Składniki:

ciasto:

  • 2 jajka L
  • 2 dojrzałe banany
  • 3/4 szklanki cukru
  • 8 g cukru wanilinowego
  • 1 cytryna
  • 100 ml oleju rzepakowego
  • 250 g mąki tortowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • masło i bułka tarta do wysmarowania formy

polewa:

  • 100 g białej czekolady
  • 1 łyżka mleka
  • łyżka kolorowej posypki

Sposób wykonania:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Foremkę o średnicy 20 cm , wysoką 7-8 cm smarujemy obficie masłem i posypujemy bułką tartą.

Wyparzoną cytrynę ocieramy ze skórki. Wyciskam sok z 1/2 cytryny.

Banany obieramy, przekładamy do wysokiego naczynia i razem z olejem oraz sokiem z cytryny rozdrabniamy blenderem na papkę.





Jajka wbijamy do wysokiego naczynia, dodajemy szczyptę soli i rozbijamy mikserem. Stopniowo wsypujemy cukier i cukier wanilinowy w trzech etapach. Miksujemy tak długo aż masa zrobi się puszysta i podwoi swoją objętość. Wlewamy masę bananową, dorzucamy skórkę otartą z cytryny. Miksujemy krótko aż składniki się połączą.

Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy do masy jajecznej. Delikatnie, na małych obrotach miksera łączymy masę jajeczną z suchymi składnikami. Ciasto powinno być gładkie i gęste. Przelewamy masę do formy.

Wstawiamy formę do piekarnika rozgrzanego do 175 °C (góra-dół bez termoobiegu). Pieczemy babkę 45- 50 minut, do suchego patyczka. Odstawiamy do przestygnięcia. Ostudzoną babkę polewamy białą czekoladą roztopioną z mlekiem w kąpieli wodnej. Przyozdabiamy kolorową posypką.




Babka bananowa gotowa!





niedziela, 14 września 2025

Tarte buraki na zimę

Tarte buraki na zimę -przepis podstawowy. Buraczki z tego przepisu są bazą do naszych ulubionych buraczków na ciepło, ale mogą też być bazą do ćwikły z chrzanem lub zupy – krem z buraczków. Przepis jest niesamowicie prosty i nie wymaga od nas żadnego doświadczenia i wiedzy.

Składniki:

  • 3 kg buraków
  • 1/3 szklanki octu
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżka soli
  • 6-7 0,5 litrowych słoików lub 8-9 mniejszych słoiczków od dżemu

Sposób przygotowania:

Buraki myjemy i układamy w dużym garnku. Zalewamy zimną wodą tak, aby przykryła je całkowicie.
Gotujemy buraki na średnim ogniu godzinę, licząc od zagotowania.




Następnie odcedzamy je z wrzątku i zalewamy zimną wodą, przestudzone obieramy. Obrane buraki ścieramy na tarce o najdrobniejszych oczkach, na których zwykle trzemy ziemniaki na placki.
Do tak utartych buraczków dodajemy cukier, sól i ocet. Całość mieszamy. Odstawiamy na chwilę, aby puściły sok. Wkładamy buraki do słoików i ubijamy. Rozdzielamy po równo wytworzony sok. Dajemy do każdego słoika po jednej łyżce przegotowanej wody i zakręcamy je mocno.




Pasteryzujemy przez 15 minut od momentu zagotowania wody.
Odstawiamy słoiki na ściereczkę do góry dnem i przykrywamy ręcznikiem.
Po ostygnięciu przekładamy do spiżarni.



Tak przygotowane buraki mogą stać bardzo długo w spiżarni.

Oto nasza propozycja buraczków na ciepło ze spiżarni:  

 


https://rajchelewa.blogspot.com/2025/09/buraczki-na-ciepo.html

czwartek, 21 sierpnia 2025

Kompot z mirabelek

Kompot z mirabelek na zimę zrobimy w kilka chwil. Prościej już być nie może - bez pestkowania śliwek, bez długich przygotowań. W sezonie na mirabelki owoce są dostępne praktycznie za darmo - wiele drzew mirabelek rośnie dziko. W Wielkopolsce jest ich pełno nawet w miejskich parkach.

Składniki:

  • 2 kg mirabelek
  • 1 goździk na słoik
  • 6 litrowych słoików
  • zalewa:
  • 2 l wody
  • ok. 1 kg cukru 
  • 1 cytryna

Sposób wykonania:

Mirabelki myjemy i wsypujemy do wyparzonych słoików.



Wodę do zalewy wlewamy do garnka, doprowadzamy do wrzenia i rozpuszczamy w niej cukier. Na koniec dodajemy sok z cytryny ( przecedzony przez sitko).

Gorącym syropem zalewamy owoce w słoikach. Do każdego wrzucamy po jednym goździku. Zakręcamy dokładnie i pasteryzujemy. Czas pasteryzacji - 10 minut od zagotowania.




Na koniec wyjmujemy słoiki z gara, przekładamy na ściereczkę do góry dnem i pozostawiamy do przestudzenia, najlepiej przykryte ręcznikiem.



Prosty i szybki kompot z mirabelek gotowy!

Kompot jest niezwykle esencjonalny i smaczny, przed podaniem można go rozcieńczać wodą. Nasza babcia zawsze dodawała do zalewy odrobinę octu, który bardzo podkreślał smak śliwek, ale wtedy trudno było dostać w sklepach cytryny. My wolimy dodać sok z cytryny. Goździków oczywiście nie trzeba dodawać, nie każdy je lubi. Jeśli mirabelki są trochę kwaśne dodajmy kilka łyżek cukru więcej.

 

niedziela, 17 sierpnia 2025

Dżem z mirabelek


W tym roku mirabelki są wyjątkowo słodkie, pewnie za sprawą pięknego, słonecznego sierpnia. Jest ich też zatrzęsienie, obrodziły wyjątkowo. Warto zrobić więc z nich pyszny dżem, zwłaszcza że jest bardzo łatwy do przyrządzenia i błyskawiczny.

Składniki:

4 słoiczki o pojemności 500 ml

2, 5 kg mirabelek

1 kg cukru

1 galaretka brzoskwiniowa lub 2 łyżki żelatyny

sok z 1/2 cytryny

Sposób wykonania:

Mirabelki myjemy i przebieramy, odrzucamy bardzo niedojrzałe oraz nadgnite. 



Ułatwiamy sobie pracę i nie pozbawiamy ich pestek Mirabelki przekładamy do brytfanny o grubym dnie i wstawiamy na ogień.



 Smażymy je około godziny. Na początku mieszamy od czasu do czasu. Po około pół godziny smażenia śliwek, masa bardzo gęstnieje, trzeba pilnować, aby nie przywarła do dna brytfanny i mieszać często. 

 Na koniec, gdy dżem zmieni kolor na ciemny, bursztynowy przelewamy go do dużej miski lub garnka przez sito o grubych oczkach lub durszlak. Przecieramy dżem, pestki wyrzucamy a pulpę przekładamy z powrotem do brytfanny. 



Wsypujemy cukier, mieszamy całość do rozpuszczenia cukru. Zdejmujemy dżem z ognia, dodajemy skórkę cytrynową i galaretkę owocową lub żelatynę ( przed dodaniem do dżemu żelatynę należy namoczyć w odrobinie wody, aby napęczniała),  mieszamy do rozpuszczenia galaretki. 


 Przekładamy gorący dżem do wyparzonych słoiczków i mocno zakręcamy.

Tak przygotowany dżem może stać w spiżarni od 6 miesięcy do 1 roku. Po otwarciu słoika przechowujemy go w lodówce. 



Dżem z mirabelek gotowy!

Nasze rady:

Nasz dżem przygotowany został z owoców dziko rosnących. W Wielkopolsce jest ich wszędzie pełno. To bardzo popularny owoc w tym regionie i przepyszny. Nasze babcie przygotowywały z mirabelek nie tyko dżemy, ale również kompoty i nalewki. Spiżarnie były pełne tego owocu.


W trakcie zaprawiania go należy samemu zadecydować ile cukru dosypać do dżemu, ponieważ mamy różne gatunki mirabelek, zwłaszcza dziko rosnące są czasami mniej dorodne i bardziej kwaśne, ale za to jakie zdrowe. Nie są ani nawożone, ani modyfikowane. Wychodzą z nich doskonałe nalewki i sosy do mięs, lepsze od sosów żurawinowych.

Polecamy przepis na chutney mirabelkowy:


https://rajchelewa.blogspot.com/2024/08/chutney-z-mirabelek.html#google_vignette

 




sobota, 2 sierpnia 2025

Cukinia w zalewie curry

Chrupiąca, pikantna cukinia w zalewie curry to doskonała przekąska imprezowa lub dodatek do obiadu. Prosty przepis i mało pracy, a zimą wystarczy tylko sięgnąć po nią do spiżarni. Przepis dostałyśmy od koleżanki mamy już w latach 90-tych. Zaprawiamy też ogórki w identycznej zalewie i są równie smaczne jak cukinia. Nie ma to jak stare sprawdzone przepisy naszych babć i mam!

Składniki:

zalewa:

  • 5,5 szklanki wody
  • 1,5 szklanki octu
  • 1/2 kg cukru
  • 3 łyżki przyprawy curry
  • 1/2 łyżki soli

  • 2 kg cukinii
  • garść liści selera lub pietruszki
  • 5 niedużych cebul
  • 10-12 łyżeczek gorczycy
  • 10-12 słoiczków od dżemu i półlitrowych

Sposób wykonania:

Składniki zalewy oprócz octu przekładamy do garnka. Wstawiamy na ogień i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy do momentu, aż cukier i sól się rozpuszczą. Wyłączamy ogień, wlewamy ocet i odstawiamy zalewę do przestudzenia. Cukinie myjemy, obieramy ze skórki, przekrawamy na ćwiartki i wycinamy gniazda nasienne. Następnie tniemy cukinie na kawałki, które będą pasowały do słoiczków.

Słoiki oraz nakrętki myjemy i wyparzamy.

Do każdego słoiczka wkładamy kilka liści selera, ćwiartkę cebuli i pół łyżeczki gorczycy. Następnie układamy „na baczność” kawałki cukinii dosyć ciasno.

Zalewamy je przestudzoną zalewą, tak aby cukinia nie wystawała i równocześnie słoiki nie były zalane po brzegi (zostawiamy centymetr wolny od brzegu). Zakręcamy słoiki.

Pasteryzujemy cukinię curry nie dłużej jak 8 minut, licząc od zagotowania. Wyjmujemy słoiki z garnka, układamy do góry dnem do przestudzenia. Na koniec odkładamy gotowe zaprawy do spiżarni.



Cukinia w zalewie curry gotowa do spiżarni!

Nasze rady:

Jeśli zostanie nam trochę zalewy, podgrzewamy ją i przelewamy do słoiczka, zakręcamy. Odkładamy do lodówki. Będzie można wykorzystać ją później.

W takiej samej zalewie możemy zrobić ogórki, są równie smaczna jak cukinia.

 https://rajchelewa.blogspot.com/2025/07/ogorki-w-zalewie-curry.html

czwartek, 31 lipca 2025

Ogórki konserwowe – stara sprawdzona receptura

Ogórki konserwowe próbowałyśmy robić na różne sposoby, korzystając przy tym z przeróżnych receptur na zalewę. Wreszcie po wielu eksperymentach uznałyśmy, że ta oto zalewa do ogórków konserwowych jest najlepsza, czyli nie jest ani za kwaśna, ani za ostra, ani też za słodka. Wszystkie składniki są odpowiednio zrównoważone!

Składniki:

  • 6 litrowych słoików z zakrętkami
  • 2 kg ogórków gruntowych różnej wielkości (proponujemy śremskie)
  • 2 cebule
  • 2 duże marchewki
  • 6 ząbków czosnku
  • 3 liście chrzanu
  • 6 baldachów kopru z gałązkami
  • 6 łyżeczek gorczycy w ziarenkach

zalewa:

  • 2 litry wody
  • 400 ml octu spirytusowego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 pełne-nie czubate łyżki soli kamiennej do zapraw (niejodowanej)
  • 6 liści laurowych
  • 12 ziaren ziela angielskiego
  • 10 ziaren pieprzu czarnego

Sposób przygotowania:

Na dwie godziny przed robieniem zapraw myjemy ogórki i zalewamy je zimną wodą, aby zrobiły się jędrne i twarde.

Następnie robimy zalewę, ponieważ musi ona przestygnąć. Do dużego garnka wlewamy wodę i doprowadzamy ją do wrzenia. Na gotującą się wodę wrzucamy wszystkie przyprawy do zalewy oprócz octu. Gotujemy całość do 10 minut, wyłączamy ogień i na koniec wlewamy ocet. Odstawiamy zalewę do przestudzenia.



Słoiki myjemy, wyparzamy. Nakładamy do nich po kilka plasterków marchewki, po jednym baldachu z gałązką kopru, pół liścia chrzanu i ząbek czosnku oraz ćwiartkę cebuli. Teraz układamy w słoikach ogórki na baczność, piętką na dół. Zapełniamy słoiki do końca, ale tak, aby ogórki nie wystawały ze słoika. Na koniec wsypujemy po łyżeczce gorczycy i zalewamy ogórki przestudzoną zalewą. Zakręcamy je i gotujemy (pasteryzujemy) 10 minut licząc od zagotowania.


 

Gotowe słoiki wyjmujemy z gara i odkładamy do góry nogami, aż przestygną. Na koniec sprawdzamy, czy wszystkie słoiki się zamknęły. Wieczko musi być wklęsłe, słoik szczelnie zamknięty, czyli nie może wyciekać płyn.

Tak przygotowane zaprawy odkładamy do spiżarni.

Ogórki konserwowe do spiżarni gotowe!



Nasza rada:

Przepis na ogórki konserwowe mamy od naszej babci. Pamiętamy ogórki zaprawiane według tej receptury już od lat 70-tych. W oryginale dodawało się do zaprawy 2 szklanki octu, czyli 500 ml na 2 l wody. Nam one wydawały się trochę za ostre, dodajemy więc tylko 400 ml octu, ale jeśli ktoś lubi bardziej wyraziste ogórki może dodać go więcej.

 

środa, 30 lipca 2025

Ogórki w zalewie curry

Chrupiące, pikantne ogóreczki w zalewie curry to doskonała przekąska imprezowa lub dodatek do obiadu. Prosty przepis i mało pracy, a zimą wystarczy tylko sięgnąć po nie do spiżarni. Zawsze oprócz kiszonych i konserwowych od jesieni w naszej kuchni królują ogórki curry. Przepis dostałyśmy od koleżanki mamy już w latach 90-tych. Zaprawiamy też cukinię w identycznej zalewie i jest równie smaczna jak ogórki. Nie ma to jak stare sprawdzone przepisy naszych babć i mam!

Składniki:

zalewa:

  • 5,5 szklanki wody (szklanka 250 ml)
  • 1,5 szklanki octu
  • 1/2 kg cukru
  • 3 łyżki przyprawy curry
  • 1/2 łyżki soli
  • 2,5 kg ogórków gruntowych
  • garść liści selera lub pietruszki
  • 5 niedużych cebul
  • 10-12 łyżeczek gorczycy
  • 10-12 słoiczków od dżemu i półlitrowych

Sposób wykonania:

Składniki zalewy oprócz octu przekładamy do garnka. Wstawiamy na ogień i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy do momentu, aż cukier i sól się rozpuszczą. Wyłączamy ogień, wlewamy ocet i odstawiamy zalewę do przestudzenia.

Ogórki myjemy, obieramy ze skórki, przekrawamy na połówki.

Słoiki oraz nakrętki myjemy i wyparzamy.

Do każdego słoiczka wkładamy kilka liści selera, ćwiartkę cebuli i pół łyżeczki gorczycy. Następnie układamy „na baczność” ogórki dosyć ciasno.

Zalewamy je przestudzoną zalewą, tak aby ogórki nie wystawały i równocześnie słoiki nie były zalane po brzegi (zostawiamy centymetr wolny od brzegu). Zakręcamy słoiki.

Pasteryzujemy ogórki curry nie dłużej jak 8 minut, licząc od zagotowania. Wyjmujemy słoiki z garnka, układamy do góry dnem do przestudzenia. Na koniec odkładamy gotowe zaprawy do spiżarni.

Ogórki w zalewie curry gotowe do spiżarni!


Nasze rady:

Jeśli zostanie nam trochę zalewy, podgrzewamy ją i przelewamy do słoiczka, zakręcamy. Odkładamy do lodówki. Będzie można wykorzystać ją później.

W takiej samej zalewie możemy zrobić cukinię. Jest równie smaczna jak ogórki.


https://rajchelewa.blogspot.com/2025/08/cukinia-w-zalewie-curry.html

 

poniedziałek, 28 lipca 2025

Ogórki kiszone do spiżarni

Bardzo prosty sposób kiszenia ogórków na zimę. Minimum składników i doskonały smak tradycyjnych ogórków kiszonych domowym sposobem. Przepis w naszym domu funkcjonuje od lat i tak ukiszone ogórki nam bardzo smakują i co najważniejsze doskonale się przechowują całą zimę.

Składniki:

  • około 5  kg małych ogórków gruntowych
  • 2-3  małe główki czosnku
  • duży pęczek kopru z baldachami
  • kawałek korzenia chrzanu 20 cm oraz 5-6 liści chrzanu
  • 4 litry wrzątku
  • 8 płaskich łyżek soli kamiennej koniecznie niejodowanej
  • 10 litrowych słoików

Sposób przyrządzenia:

Aby ogórki na zimę były twarde i jędrne dodajemy do słoików korzeń chrzanu. Można też dodać dla lepszego smaku liście chrzanu, zielone liście dębu oraz liście czarnej porzeczki, winorośli lub wiśni. Liście owoców zmieniają jednak trochę smak ogórków i nie każdemu smakują, ale poeksperymentować zawsze można.

Ogórki przed kiszeniem myjemy i zalewamy zimną wodą na 1-2 godziny (będą słodkie i chrupiące).

My ten zabieg wykonujemy zawsze przed zaprawianiem kiszonych i konserwowych ogórków. Sprawdza się doskonale.

Wstawiamy do garnka wodę i gotujemy ją (ma tylko zawrzeć). Po zagotowaniu zdejmujemy garnek z ognia, solimy wodę, następnie mieszamy do rozpuszczenia soli. Do przetworów używamy zawsze sól kamienną niejodowaną, a najlepiej specjalnie dedykowaną do zapraw. Gdzieś wyczytałyśmy, że jod może zmiękczać ogórki, bo hamuje rozwój bakterii kwasu mlekowego.

W umytych i wyparzonych słoikach układamy warstwami przygotowane składniki. Na spód dajemy łodygę kopru, 2 ząbki czosnku, 1/2 liścia chrzanu, mały kawałek korzenia chrzanu. Na taką pierzynkę układamy ogórki. Ogórki układamy „na baczność”. Przykrywamy je drugą warstwą kopru, chrzanu i czosnku. Zalewamy wrzątkiem, zakręcamy dobrze nakrętki i odstawiamy do spiżarni.

Po zakręceniu słoików można odwrócić je do góry dnem, przykryć ręcznikiem i zostawić tak, aż całkowicie przestygną. Odwracanie słoików do góry dnem nie jest konieczne ponieważ w ciągu pierwszych dni kiszenia słoiki powinny się zamknąć, ale tak robiła nasza babcia i my ten rytuał naśladujemy.


Po dwóch tygodniach ogórki kiszone są gotowe do spożycia!

piątek, 27 września 2024

Konfitura z pigwy


Pigwa to gatunek drzewa z rodziny różowatych. Pochodzi z obecnych terenów Iranu, Kaukazu, Turkmenistanu i Arabii. U nas nazywana jest potocznie polską cytryną. Dawniej bardzo popularna. Owoce podobne są do jabłek i gruszek. Dojrzała pigwa ma piękny, słoneczno- żółty kolor i niepowtarzalny aromat. Robi się z niej doskonałe nalewki, dżemy i konfitury, które są pysznym dodatkiem do zimowej herbaty. Z owoców pigwy można przygotować zdrowotny syrop, który wzmocni naszą odporność, wesprze leczenie grypy i przeziębienia. Pigwa to jeden z ostatnich owoców jesieni. Tak naprawdę dojrzewa dopiero w październiku. Ma sporo pektyn, więc nie trzeba jej specjalnie niczym zagęszczać, wystarczy syrop z cukru.

Składniki:

Konfitura naszej babci Zosi, z dodatkiem cytryny i cukru. Prosta i szybka, bez pasteryzowania.
  • 1, 2 kg pigwy (po obraniu 1 kg)
  • 1/2 kg cukru
  • 1 szklanka wody
  • sok z jednej cytryny
  • 2- 3 słoiczki 300 ml

Sposób wykonania:



Owoce pigwy myjemy , obieramy, wydrążamy środki. Następnie kroimy w drobną kostkę ( ok. 1 cm) lub ścieramy na tarce o grubych oczkach. Zalewamy sokiem z cytryny i mieszamy dokładnie, aby pokrojona pigwa cała pokryła się sokiem, aby nie ściemniała. Teraz przystępujemy do zrobienia syropu. Do garnka wlewamy szklankę wody i pół kilo cukru. Mieszamy i podgrzewamy. Gotujemy syrop ( od rozpuszczenia cukru) na małym ogniu 15 minut. Po tym czasie wrzucamy owoce razem z sokiem cytrynowym, w którym były namoczone i gotujemy jeszcze 15- 20 minut, aż owoce się rozpadną. Gorącą konfiturą napełniamy wyparzone słoiczki i natychmiast zakręcamy. Odwracamy słoiki do góry dnem, odkładamy na ściereczkę i zostawiamy do ostygnięcia.

Konfitura z pigwy gotowa!



Pigwa według Marii Ochorowicz- Monatowej: "Pigwy są podobne do jabłek, mają bardzo przyjemny smak i zapach. Obrane ze skórki i pokrajane w cienkie talarki, opłukać w zimnej wodzie i gotować, dodawszy na koniec noża oczyszczonej sody. Gdy już są zupełnie miękkie, osączyć je z wody na sicie i wrzucić do gęstego syropu, zrobionego z z 35 dkg cukru, licząc na 1/2 kg owocu, zasmażyć parę razy, ale nie długo, bo stwardnieją, a gdy wystygną, schować do słoja."