Jak co roku na przełomie maja i czerwca zbieramy kwiaty czarnego bzu, aby zrobić z nich bardzo aromatyczny syrop, który zimą będziemy dodawać do herbaty. Syrop ten ma niesamowity smak i właściwości prozdrowotne. Czarny bez w Wielkopolsce nazywany jest hyćką i rośnie dosłownie wszędzie. Z kwiatów i owoców hyćki można robić pyszne soki, syropy i nalewki. My niekoniecznie lubimy soki z owoców, ponieważ są trochę mdłe, ale soki z kwiatów wręcz uwielbiamy. Z kwiatami bzu na dworze wiedeńskim cesarz Franciszka Józefa przyrządzano naleśniki, które uznawano za wielki przysmak. Nasz syrop rozcieńczony z wodą smakuje jak najlepsza lemoniada, a szczególnie pomaga w kaszlu i przeziębieniach. Dawniej przypisywano hyćce wręcz magiczną moc, ale o tym później. Najpierw zajmiemy się przyrządzeniem prostego syropu.
Składniki:
- 30-40 baldachów czarnego bzu ( w zależności od wielkości baldachów)
- 1 kg cukru
- sok z 3 cytryn
Sposób wykonania:
Z baldachów delikatnie odcinamy nożyczkami kwiaty, zostawiając możliwie jak najmniej łodyg, bo są gorzkawe. Tak przygotowane kwiaty wystawiamy na słońce na 1/2 godziny, aby pozbyć się muszek.
Następnie robimy syrop z cukru i soku z cytryny ( nasza babcia dodawała zamiast cytryny kwasek cytrynowy- w latach 60-tych i 70-tych trudno było kupić cytryny).
Zalane kwiaty lekko dociskamy łyżką, aby całkowicie je zatopić w syropie. Przykrywamy słój ściereczką i odstawiamy na dwa -trzy dni. Raz dziennie delikatnie mieszamy całość. Po upływie dwóch lub trzech dni filtrujemy syrop przez sito wyłożone gazą.
Dla pewności możemy słoiczki dodatkowo pasteryzować 15 minut. Takie soki wytrzymają w spiżarni nawet 2 lata.
Magiczna moc czarnego bzu.
Kwiaty czarnego bzu zawierają dużo niezwykle zdrowych substancji, które sprawiają, że syrop z nich jest lekarstwem na gorączkę, działa moczopędnie, wspaniale odżywia włosy i paznokcie, można nim płukać chore gardło oraz leczyć zapalenie spojówek.
Dawniej przypisywano hyćce również magiczne właściwości. Miała być panaceum na wszelkie choroby, ale przynosić też szczęście i bogactwo, dlatego sadzono ją przy domach, oborach i stodołach. Leżenie pod hyćką miało cudownie uzdrawiać, a kwiaty działające leczniczo zbierano tyko w Noc Kupały. Czarny bez służył do przepowiadania przyszłości, jeśli zakwitł drugi raz jesienią, zwiastował smutek i śmierć młodej osoby w domostwie. Odpoczywanie pod nim miało przynosić dobre plony i bogactwo.
UWAGA!
Czarny bez jest rośliną jadalną i leczniczą, ale tyko po obróbce termicznej lub ususzeniu. Wtedy traci substancje szkodliwe. Nie jadamy więc surowych owoców i kwiatów.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz