Dawniej w wiejskiej kuchni gotowało się przede wszystkim z tego, co było pod ręką. Ziemniaków nigdy nie brakowało, kawałek kiełbasy można było znaleźć w domowej spiżarni, a śmietana czekała w chłodnym miejscu. Z takich prostych produktów powstawał porządny garnek gorącej zupy, która wystarczała na obiad dla całej rodziny. Gotowana z sercem i konkretnym smakiem!
Naszą kartoflankę przygotowujemy na bulionie mięsnym, z kawałkami rumianej kiełbasy i marchewką. Zupę zagęszczamy odrobiną mąki, a na koniec zabielamy kwaśną śmietaną. Kartoflanka najlepiej smakuje podana z posiekaną natką pietruszki i kromką świeżego chleba. Taki obiad niejednemu przypomni kuchnię babci!
Składniki:
- 1 litr bulionu mięsnego
- 4 duże ziemniaki
- 2 duże marchewki
- 1 duża cebula
- 300 g dobrej, podwędzanej kiełbasy
- 1 czubata łyżka mąki pszennej
- 2 łyżki smalcu
- 200 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18%
- 3 ząbki czosnku – opcjonalnie
- sól i pieprz do smaku
- 1/2 pęczka natki pietruszki
Sposób przygotowania:
Ziemniaki i marchewki obieramy, myjemy i kroimy w niezbyt dużą kostkę. Bulion mięsny zagotowujemy w garnku, wrzucamy marchewkę i gotujemy przez około 5 minut. Następnie dodajemy ziemniaki i gotujemy na niewielkim ogniu, aż warzywa będą miękkie, ale nie zaczną się rozpadać.
Kiełbasę
kroimy w większą kostkę. Cebulę obieramy i drobno siekamy. Na
patelni rozgrzewamy smalec, wrzucamy kiełbasę i smażymy, aż lekko
się przyrumieni i wytopi trochę aromatycznego tłuszczu. Dodajemy
cebulę i smażymy razem, aż zmięknie i się zeszkli.
Jeśli
chcemy wzbogacić smak zupy, obieramy 3 ząbki czosnku i drobno je
siekamy lub przeciskamy przez praskę. Dodajemy do kiełbasy i cebuli
pod koniec smażenia, na około 30 sekund. Nie smażymy go zbyt
długo, żeby nie zgorzkniał.
Do
kiełbasy z cebulą wsypujemy czubatą łyżkę mąki i energicznie
mieszamy. Podsmażamy krótko, aby mąka połączyła się z
tłuszczem. Następnie wlewamy na patelnię chochelkę gorącego
bulionu z garnka i dokładnie rozprowadzamy zasmażkę. Całą
zawartość patelni przekładamy do garnka z ziemniakami i marchewką.
Mieszamy i gotujemy jeszcze kilka minut, aby zupa lekko zgęstniała.
Śmietanę
przekładamy do miseczki i dokładnie mieszamy z kilkoma łyżkami
gorącej zupy. Dzięki temu ją zahartujemy i unikniemy zwarzenia.
Następnie powoli wlewamy śmietanę do garnka, cały czas mieszając.
Podgrzewamy na małym ogniu, ale nie doprowadzamy już do mocnego
wrzenia.
Kartoflankę
doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Pamiętajmy, że
bulion i kiełbasa mogą być już słone, dlatego najlepiej
doprawiać stopniowo. Na koniec dodajemy posiekaną natkę
pietruszki.
Nasza wiejska kartoflanka zabielana gotowa!
Nasze rady:
Wybierzmy dobrą kiełbasę. Najlepiej sprawdzi się porządna, podwędzana kiełbasa o wyrazistym smaku. Warto ją dobrze przyrumienić, zanim dodamy cebulę.
Czosnek dodajemy z umiarem i podsmażamy go krótko, dopiero pod koniec przygotowywania kiełbasy.
Hartowanie śmietany kwaśnej to ważny krok, dzięki któremu zupa pozostanie gładka i kremowa. Po zabieleniu nie gotujemy jej gwałtownie.
Bulion robi różnicę. Najlepszy będzie domowy wywar mięsny lub drobiowy. Jeśli jest już mocno doprawiony, sól dodajemy dopiero na samym końcu.
Smacznego! Niech pachnie w kuchni jak u babci – kiełbasą, czosnkiem i porządną, domową zupą.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz