W Wielkopolsce na Wigilię podajemy
zupę rybną i barszcz czerwony postny z uszkami grzybowymi. Barszcz
zawsze cieszy się dużym powodzeniem i chyba nie wyobrażamy sobie
polskiej, tradycyjnej Wigilii bez niego. Podamy dzisiaj przepis na
barszcz postny, czyli bez mięsa oraz na uszka królewskie z
suszonymi podgrzybkami i gotowanym jajkiem. Proponujemy uszka ulepić
wcześniej i zamrozić, aby w Wigilię nie dokładać sobie za dużo
pracy w kuchni. Nasz przepis na mrożone uszka jest sprawdzony, uszka
po rozmrożeniu i ugotowaniu są tak pyszne jakby były przed chwilą
ulepione. Zawiniemy farsz w proste i doskonale nadające się do
zamrażania ciasto. Barszcz ugotujemy dzień przed Wigilią, aby
przez noc „dojrzał” i nabrał mocy!
Składniki:
Na wazę 3l:
- 2,5 do 3
kg buraków
- 1 duży
seler
- 1 duży
por
- 1 duża
cebula
- 4 duże
marchewki
- 2
pietruszki (korzeń)
- garść
suszonych prawdziwków lub podgrzybków
- 2
jabłka (kwaśne, np. boskop)
- szklanka
soku z wiśni lub winogron
- 3-4
ząbki czosnku
- 5
śliwek wędzonych suszonych
- garść
majeranku
- 3 łyżki
octu spirytusowego, ew. sok z jednej cytryny
- 5 liści
laurowych
- 6-8
kulek ziela angielskiego
- sól,
pieprz do smaku
Przepis
na uszka luksusowe podajemy osobno w dziale Boże Narodzenie, DODATKI:
Sposób
przygotowania:
Barszcz
robimy dzień przed wigilią. Musi naciągnąć smakami, będzie
pyszny, nasycony, o głęboko rubinowym kolorze. Bierzemy się więc
do pracy!
Do
garnka o pojemności 5-6 l, im większy tym lepiej, wrzucamy obrane,
umyte i przekrojone na pół seler, marchew, pietruszkę, cebulę i
por. Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie. Zalewamy wodą, tak,
aby przykryła warzywa. Doprowadzamy całość do wrzenia. Teraz
solimy wywar, zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy go ok. 30-40
minut. Po tym czasie wyciągamy 3 marchewki i pół selera (
wykorzystamy je do sałatki jarzynowej), dodajemy połowę porcji
buraków, obranych i pokrojonych w plastry. Drugą połowę buraków
zawijamy szczelnie w folię spożywczą i pieczemy w piekarniku
nagrzanym do 180 °C przez 40 minut, do miękkości. Dalej do wywaru
wrzucamy grzyby, śliwki wędzone, czosnek rozgnieciony lekko i
gotujemy jeszcze ok. 30 minut.
W tym
czasie obieramy wcześniej upieczone i przestudzone buraki. Ścieramy
je na tarce o grubych oczkach. Kładziemy na wierzch barszczu, nie
mieszamy. Jabłka kroimy w ósemki razem ze skórką, pozbawiamy
gniazd nasiennych, kładziemy na buraki, posypujemy całość
majerankiem, pieprzem, solą. Wlewamy sok z wiśni lub winogron (
jeśli nie mamy soku dajemy 2 łyżki cukru). Wlewamy ocet, lekko
ugniatamy całość i doprowadzamy do wrzenia. Nie gotujemy!
Wyłączamy ogień, przykrywamy pokrywką, odstawiamy w chłodne
miejsce na noc. Babcia dawała barszcz do schowanka przy kuchni, my
wykładam na balkon, ale do lodówki też można odłożyć jeśli
gar nam się zmieści.
W
wigilię podgrzewamy barszcz, przed samym podaniem na stół,
przecedzamy przez sito i próbujemy. Ewentualnie doprawiamy do smaku.
Do
barszczu dajemy uszka luksusowe.
Nasze
rady:
Częste
podgrzewanie barszczu powoduje, że traci on piękny buraczkowy
kolor, staje się bury.
Do
barszczu wybieramy buraki okrągłe, czerwone i soczyste. Część z
nich pieczemy. Upieczone mają intensywniejszy smak i kolor. W
czasach naszych babć buraki z ogrodu przydomowego były idealnie
soczyste i rubinowe. Wcale nie trzeba było ich piec, a barszcz miał
piękny kolor i intensywny smak.
Barszcz
gotujemy jak rosół, czyli ma tylko pyrkać, będzie klarowny.
Nasi
dziadkowie uważali, że wigilijny barszcz jak każda potrawa podana
na stół tego dnia ma magiczne znaczenie! Wierzono dawniej, że
buraki zapewniały długowieczność i urodę, jabłka miłość i
zdrowie, grzyby były pokarmem bogów, śliwki miały odpędzać złe
moce i gwarantować długowieczność. Zaczarujmy więc gości
barszczem wigilijnym, niech da im moc na cały przyszły rok!