Kotlety pożarskie to delikatne, soczyste kotlety z mięsa kurczaka z dodatkiem masła i bułki namoczonej w mleku. Są miękkie, aromatyczne i mają wyjątkowo subtelny smak. Najlepiej smakują podane z ziemniakami puree oraz marchewką z groszkiem lub surówką z marchewki i jabłka. To pomysł na smaczny, domowy obiad dla całej rodziny.
Historia kotletów pożarskich sięga Rosji carskiej i początku XIX wieku. Ich nazwa bywa łączona z księciem Dymitrem Pożarskim, choć pochodzenie tej nazwy nie jest do końca pewne. Wiadomo natomiast, że kotlety te zdobyły popularność w tamtejszej kuchni, a z czasem trafiły również na polskie stoły. W czasach PRL-u często gościły w restauracjach i barach, stając się jednym z dobrze znanych dań kuchni popularnej.
Składniki:
- 1 duża lub 2 małe piersi z kurczaka
- 1 bułka bez skórki
- 1/4 szklanki mleka
- 1 łyżka miękkiego masła
- sól i pieprz ziołowy do smaku
- 1 jajko
- bułka tarta do panierowania
- masło klarowane do smażenia, ewentualnie olej
Sposób wykonania:
Pierś z kurczaka oczyszczamy z błonek i kroimy w drobną kostkę. Następnie bardzo dokładnie siekamy nożem. Mięso powinno być drobne, ale nie musi mieć konsystencji jednolitej pasty.
Bułki pozbawiamy skórki i namaczamy w zimnym mleku. Odciśnięte dodajemy do posiekanego mięsa. Dokładamy jajko, miękkie masło, sól i pieprz ziołowy.
Całość starannie wyrabiamy, aż składniki się połączą, a masa stanie się jednolita i pulchna. Jeśli jest bardzo luźna, możemy wstawić ją na kilkanaście minut do lodówki, aby łatwiej było formować kotlety.
Z masy formujemy podłużne lub lekko owalne kotlety. Każdy obtaczamy w bułce tartej.
Na patelni rozgrzewamy masło klarowane. Kotlety smażymy na umiarkowanym ogniu, z obu stron, aż panierka ładnie się zarumieni, a mięso będzie usmażone w środku.
Pod koniec smażenia możemy przykryć patelnię na 2–3 minuty, zmniejszając ogień. Dzięki temu kotlety dojdą w środku, pozostając delikatne i soczyste. Nie należy jednak smażyć ich zbyt długo, aby nie stały się suche.
Kotlety pożarskie gotowe!
Podajemy je od razu, najlepiej z ziemniakami puree i ulubionymi warzywami.
Nasze rady:
Mięso najlepiej posiekać nożem, zamiast mielić je na gładką masę. Dzięki temu kotlety zachowają odpowiednią strukturę.
Masło dodane do mięsa nadaje kotletom delikatności i wzbogaca ich smak.
Do kotletów pożarskich doskonale pasują puree ziemniaczane, szpinak, groszek z marchewką albo surówka z marchewki i jabłka.
Kotlety pożarskie – od skromnego obiadu do wykwintnej kuchni
W dawnych książkach kucharskich kotlety pożarskie przyrządzano z pulardy, czyli młodej, specjalnie tuczonej kury, której mięso uchodziło za wyjątkowo kruche i delikatne. W razie potrzeby dopuszczano również wykorzystanie cielęciny.
Lucyna Ćwierczakiewiczowa, autorka słynnej książki 365 obiadów za pięć złotych, uważała prostszą wersję kotletów pożarskich za danie dość zwyczajne, spotykane w tańszych restauracjach. W swojej kuchni proponowała znacznie bardziej wykwintną odmianę.
W jej przepisie całe piersi kurze, pokrojone na cienkie plastry, obkładano masą z drobno posiekanej cielęciny, utartej niemal na gładko, z dodatkiem szpiku wołowego i żółtka. Następnie kotlety panierowano w jajku i bułce tartej, po czym smażono na maśle na złoty kolor. Podawano je z sosem truflowym – danie prawdziwie restauracyjne!
Taki przepis pięknie wygląda na kartach dawnej książki kucharskiej, ale w dzisiejszych domowych pieleszach nie zawsze mamy ochotę na tak wyszukane przygotowania. Dlatego pozostajemy przy naszej prostszej wersji. Nasze kotlety pożarskie są skromniejsze, ale równie warte uwagi – delikatne, pachnące masłem i przywołujące smak tradycyjnej, domowej kuchni.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz