polecamy

czwartek, 8 października 2026

Żurek na niedzielnym rosole


 W naszym domu nic z niedzielnego obiadu nie mogło się zmarnować. Rosół gotowało się porządny – na kawałku kurczaka, wieprzowinie, z dużą ilością warzyw – a potem w poniedziałek trzeba było tylko pomyśleć, co z niego zrobić. Najczęściej była pomidorowa, wiadomo. Ale czasem babcia mówiła: „A może by tak żurek?” I już było wiadomo, że będzie dobry obiad.

Bo dobry rosół to przecież połowa sukcesu. Taki porządnie ugotowany, pachnący mięsem i warzywami, aż prosi się, żeby zrobić z niego coś więcej. Wystarczy ugotować w nim ziemniaki, dorzucić podsmażony na smalcu boczek, białą kiełbasę i cebulkę, a na koniec wlać dobry, kwaśny zakwas. Niby nic wielkiego, zwyczajne składniki, a wychodzi z tego taki żurek, że człowiekowi od razu przypomina się kuchnia babci i niedzielny domowy obiad.

To jest właśnie ta nasza stara, wielkopolska gospodarność – co zostało z niedzieli, tego nie wyrzucamy. Z rosołu robimy kolejną zupę, z ziemniaków i kawałka kiełbasy porządny obiad, a wszystko doprawiamy tak, żeby smakowało jak należy.

Składniki:

  • 700 ml rosołu drobiowo-wieprzowego
  • 300 ml zakwasu żurkowego
  • 200 g wędzonego boczku
  • 200 g białej kiełbasy parzonej
  • 3 duże ziemniaki
  • 50 g smalcu
  • 1 duża cebula
  • 3–4 jajka ugotowane na twardo
  • sól do smaku
  • pieprz do smaku
  • szczypta cukru
  • garść suszonego majeranku
  • 2 łyżki maggi – opcjonalnie

Sposób przygotowania:

Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i wkładamy do garnka z gorącym rosołem. Gotujemy na niewielkim ogniu, aż ziemniaki będą prawie miękkie.

W tym czasie boczek kroimy w kostkę, a białą kiełbasę w półplasterki. Cebulę obieramy i drobno siekamy.

Na patelni rozgrzewamy smalec. Wrzucamy boczek i smażymy, aż lekko się zrumieni i wytopi trochę tłuszczu. Dodajemy cebulę oraz białą kiełbasę i wszystko razem podsmażamy, aż cebula się zeszkli, a kiełbasa lekko przyrumieni.

Zawartość patelni przekładamy do garnka z rosołem i ziemniakami. Gotujemy jeszcze kilka minut, aby smaki dobrze się połączyły.

Zakwas przed wlaniem do zupy dokładnie mieszamy, ponieważ mąka osiada na dnie butelki. Wlewamy go stopniowo do garnka, cały czas mieszając. Najlepiej zacząć od około 250 ml, spróbować i w razie potrzeby dolać resztę – żurek powinien być przyjemnie kwaśny, ale nie przesadnie.

Całość zagotowujemy i gotujemy jeszcze 5–10 minut na małym ogniu. Doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną cukru. Jeśli lubimy, możemy dodać również maggi. Na koniec zasypujemy żurek majerankiem.

Ugotowane na twardo jajka obieramy i przekrawamy na połówki lub ćwiartki.

Gorący żurek nalewamy do talerzy i podajemy z jajkiem. Najlepiej smakuje z kromką świeżego, wiejskiego chleba.

Żurek na niedzielnym rosole gotowy!

Nasza rada – dobry zakwas to podstawa

Do żurku wybierajmy prawdziwy zakwas żurkowy, najlepiej naturalnie ukiszony, przygotowany z mąki żytniej i wody, bez niepotrzebnych dodatków. Dobry zakwas powinien mieć wyraźny, przyjemny kwaśny zapach i smak, ale nie może być nieprzyjemnie ostry ani „octowy”.

Warto też pamiętać, że zakwasy różnią się między sobą kwaśnością. Dlatego nie zawsze trzeba wlewać całą butelkę. Lepiej dodawać go stopniowo i dopasować smak żurku do własnych upodobań.

Jeśli mamy swój domowy zakwas, tym lepiej – taki żurek zawsze smakuje najbardziej swojsko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz